Archiwum z Sierpień, 2012

Pies przyjacielem

poniedziałek, Sierpień 27th, 2012

 

Domu pilnuje w dzień i w nocy,
Złodziej choć sprytny, go nie zaskoczy,
Z dzieckiem się pobawi, schrupie kość,
Zgadnij o kim mówię, wiesz już dość?
Tak, to Burek, nasz wierny przyjaciel,
Imię czy rasa nic nie znaczy,
Może być w łaty, czarny, rudy,
Mieszkać z nami w domu lub koło budy,
Dbasz o niego, odwdzięczy się psią miłością,
Cieszy się, gdy nagradzasz go kością.
Nie darmo mówimy, że ktoś wierny jak pies,
Psy są wierne. A ludzie? Bywa różnie, tak już jest.

ABLA ( 26 sierpnia 2012 )

Mrówka

poniedziałek, Sierpień 27th, 2012

Chociaż mała, lecz pracowita,
Dzień cały się uwija,
Wciąż nosi coś, dźwiga,
Jak tylko pogoda sprzyja.
Bierz z niej przykład, bądź jak ona,
Ta mała mrówka niezwyciężona.

ABLA ( 26 sierpnia 2012 )

 

Kret

poniedziałek, Sierpień 27th, 2012

Kreciku, kreciku, co robisz w kopczyku?
Korytarzy wydrążyłeś już bez liku,
Pracujesz w ciemnościach cały dzień,
Nikt nie powie, że jesteś leń.
Trochę nam jednak przeszkadzasz,
Nasze rośliny uszkadzasz.
Zrób sobie dalszą wycieczkę,
Pobądź w parku troszeczkę,
Tam hasaj, pracuj ile chcesz,
Lubimy cię z daleka, wiesz?

ABLA ( 25 sierpnia 2012 )

 

Kotek

poniedziałek, Sierpień 27th, 2012

 

Daj mi mleka miseczkę,
Będę wdzięczny troszeczkę,
Ja ci mówię, jakem kotek,
Później wskoczę na ten płotek,
Który za ogródkiem stoi,
Kot niczego się nie boi.
Do nóg twoich się przytulę,
W kłębuszek czasem skulę.
Grzbiet wygnę, tak robią koty,
Napsocę, bo lubię psoty.
Złapię myszkę dla zabawy,
Albo i dwie, nie ma sprawy.
Wieczorem usnę cichutki,
Bo przecież jestem malutki.

ABLA ( 24 sierpnia 2012 )

 

Spotkanie w babskim gronie

niedziela, Sierpień 26th, 2012

Nawiązując do naszej rozmowy,
Droga Ilo mam pytanie,
Czy nie lepiej by było,
Żeby to sobotnie spotkanie,
Odbyło się bez rodzynka,
Tylko w babskim gronie?
Przecież to jeszcze nie jest
Naszych spotkań koniec.
Będzie na pewno inna okazja,
Na towarzystwo mieszane,
W obecności jednego chłopa,
Możemy czuć się skrępowane.
Czy też tak uważasz Ilo,
Że same „baby” łatwiej znajdą temat?
Śmiało wyraź swoje zdanie,
Rozwiążmy ten dylemat.

ABLA ( 18 sierpnia 2012 )

Pluszowy miś – przyjaciel

niedziela, Sierpień 26th, 2012

 

Każdy ma mieć swego misia, mojej siostry to jest zdanie,
Kiedy przyjdzie na to pora, misia od niej ktoś dostanie.
I nie ważne czy to dziecko, młodzież, czy dorosły człowiek,
Wiem coś o tym, też dostałam. To coś złego? Daj odpowiedź.

W każdym z nas jest trochę z dziecka i dlatego miś pluszowy
Czeka w sklepie na półeczce, pójść do kogoś jest gotowy.
Mały pluszak, sama radość, dzieci wiedzą co jest dobre,
Miś zostanie przyjacielem w dni pochmurne, w dni pogodne.

On wysłucha Ciebie zawsze, na odpowiedź jednak nie licz,
Przytulić go możesz, pogłaskać, zaśnie z Tobą w twej pościeli.
Nie odejdzie, nie opuści, chyba, że się misiem znudzisz,
Wydasz go? Nie zrobisz tego, to przyjaciel Twój, czy widzisz?

Misiek koniecznością jest, by tradycji było zadość,
Misiem jeszcze bezimiennym, chcę Ci dzisiaj sprawić radość.
Przyjmij proszę Ilo droga, od Alicji prezent – Misia,
Przyjacielem niech Ci będzie, od tej chwili, już od dzisiaj.

Gdy Ci będzie czasem smutno, Misiak będzie Twą ostoją,
Pomyśl wtedy też o Ali, ona przyjaciółką Twoją.

ABLA ( 18 sierpnia 2012 )

Babskie fanaberie ?

niedziela, Sierpień 26th, 2012

 

Czy to fanaberia, czy to zwykłe działanie,
Że dziś IBEEA ma w „ FANABERII „ spotkanie?
Wiecie co to IBEEA koleżanki drogie,
Nie martwcie się, wyjaśnię. Wasze miny srogie?

Boicie się, że mafia lub jakiś inny twór?
To pierwsze litery naszych imion tworzą wzór,
Kto nie jest wtajemniczony, niech się domyśla,
Główkuje, kalkuluje, w notesie nakreśla.

Teraz może do naszych fanaberii wróćmy,
Nie bójmy się tego słowa, głowy ostudźmy,
Mamy czasem zachcianki i chcemy coś zmienić,
Nie siedźmy w sztywnych ramach, jak to zrobić wiemy.

Czy fanaberią nazwać to wielkie pragnienie,
By oderwać się od garów? Zdania nie zmienię.
Każda przecież kiedyś, chce zrobić coś dla siebie,
Wyluzować się, odpocząć, poczuć się jak w niebie.

By ktoś podał, ugościł, rozpieścił przez chwilę,
Nie chcemy przecież dużo, chyba się nie mylę?
I dlatego jesteśmy dzisiaj w FANABERII,
Bez pośpiechu, nerwów gospodyni, histerii,
Że coś nie wypali, a może też nie uda,
Miłe towarzystwo, klimat , czynią cuda.
O smaczne jedzonko nasza Ila zadbała,
Kartę dań przejrzała, do picia coś wybrała.

Na dodatek jesteśmy bez męskiej kontroli,
Damy sobie radę, głowa o to nie boli.
Żebyśmy tylko takie fanaberie miały.
Czasem coś wyniknie, nikt nie jest doskonały.

Ilonko, za „ FANABERIĘ „ Ci dziękujemy,
Dzisiaj czas miło, przyjemnie spędzić pragniemy,
Pośmiejemy się, podzielimy wrażeniami,
Wiemy, taka odskocznia przyda się czasami.

ABLA ( 25 sierpnia 2012 )

 

 

Maślaki i inne grzybki czyli rzecz o grzybobraniu

niedziela, Sierpień 26th, 2012

 

Pogoda sprzyja, raz słońce, raz deszcz,
Na grzybobranie nadszedł już czas,
Weźmy koszyki bez ociągania,
Wyruszmy na grzyby w pobliski las.

Cały ród maślaków spotkałyśmy w lesie,
Wśród mchu i liści schowany,
Grzybki spod igliwia wystawiły łebki,
Każdy piękny, jak malowany.

Powiedz maślaku, skąd twoja nazwa,
Ślimaczek to twoja rodzina?
Masz kapelusz śliski, ślimak też jest taki,
Ty stoisz, on chodzi, nie twoja to wina.

Krewnych twych – grzyby, chętnie zbieramy,
W lesie latem albo też jesienią,
Dodane do potraw świeże lub suszone,
Smak dania poprawią, może zmienią.

Zimą aromat suszonych grzybów,
Przywoła wspomnienia lata, słońca,
Spacerów po lesie, grzybobrania,
Rozmów o lecie nie będzie końca.

ABLA ( 17 sierpnia 2012 )

Burza znów przyszła

wtorek, Sierpień 21st, 2012

Upały niczym w tropiku, słońce nie szczędzi promieni,
Chcieliśmy lata więc mamy, nadchodzący deszcz coś zmieni?
Rześkie się stanie powietrze, będziemy lekko oddychać,
Rośliny westchną: jak dobrze ! w oddali burzę już słychać.

Silny wicher powiał nagle, przygnał ołowiane chmury,
Rozpadało się na dobre, ktoś przestawia beczki u góry.
Deszcz choć silny, długo nie padał, burza też się oddaliła,
Myślałam, że już nie wróci, niestety się pomyliłam.

Znowu zjawiły się błyski, niebo zaczęły rozdzierać,
I grzmoty ciszę zmąciły, strach wielki w górę spozierać.
Chwilami niebo tak jasne, jak we dnie, w samo południe,
Błysk nie nastraja zbyt dobrze, blask słońca wygląda cudnie.

Grzmot oddalał się i wracał, burza nie pozwoliła słońcu,
Uśmiechnąć się do nas zza chmury, aż noc przyszła do nas w końcu.
Powoli ustały grzmoty i błyski też lekko bledsze,
Noc będzie chyba spokojna i niebo pewnie się przetrze.

( ABLA 20 sierpnia 2012 )

Spotkanie z kozakiem

czwartek, Sierpień 16th, 2012

Kijki wzięłam w ręce, by przejść się, dotlenić,
Koleżanko miła, życie trzeba zmienić.
Słońce lekko grzało, wiaterek powiewał,
Gałązkami kołysał, ptak w górze coś śpiewał.

Na spacery nasze, teren znakomity,
Woda, zieleń wokół, humor wyśmienity.
Wzdłuż lasu idziemy, lekko nam na duszy,
Czasem coś zaszumi, coś gałązkę ruszy.

Spoglądam na trawę i oczom nie wierzę,
Kozak stoi dorodny, przy nim szyszka leży.
Kapelusz brązowy, w cętki długa noga,
Chodź mój grzybku miły, bo przed nami droga.

Wskakuj do kieszeni, nie wzięłam koszyka,
Zdjęcie jeszcze zrobię, chodź bo czas umyka.
Zasuszę kozaka, wesołego grzyba,
Do barszczyku włożę, smak poprawi chyba.

ABLA ( 14 sierpnia 2012 )