Archiwum z Luty, 2013

Dzień Kobiet (wspomnienie 50+)

czwartek, Luty 28th, 2013

Hej kobieto, kobieto!
Czy pamiętasz te czasy?
Szef przynosił goździka,
Ty musiałaś zawczasu,
Listę prędko podpisać,
By odbiór pokwitować,
Kasa zgadzać się musi,
Goździk to przecież towar.
Do kwiatka były czasem,
Rajstopy, albo kawa,
Uroczyste zebranie,
I taneczna zabawa.
Panowie świętowali,
Z paniami babskie święto,
O kwiatku, czekoladzie,
Każdy z rana pamiętał.
Goździk nie tylko w pracy,
Był w to święto marcowe,
Panie miłe życzenia,
Przyjąć były gotowe,
Od kolegi w szkole też,
W domu od męża swego,
Od kuzyna, od brata,
I teścia zrzędliwego.
Lecz jak to w życiu bywa,
Święto pań nie zwalniało,
Od obowiązków w pracy,
W domu zadań nie mało.

Może znajdzie się miły,
Mężczyzna w naszym życiu,
I w pracach nas wyręczy,
Po cichu, tak w ukryciu.
My westchniemy leciutko:
„Faktycznie, mamy święto”
Ktoś przyniósł mały kwiatek,
O życzeniach pamiętał,
Posadził nas w fotelu,
Zaparzył dobrą kawę:
„Odpocznij, moja pani,
Jutro znów pracy nawał.”

ABLA ( 28 lutego 2013 )

 

Ptak zwiastunem wiosny

środa, Luty 27th, 2013

Poleć ptaku daleko,
Pod niebo, pod chmury,
Zobacz jak świat wygląda
Ze szczytu, z tej góry,
Której wzrok nie dosięga,
Ty latasz wysoko,
Kłaniasz się górskim szczytom
I kłaniasz obłokom,
Widzisz lasy i rzeki
I doliny w słońcu,
Widzisz łąki zielone,
Jeziora błyszczące,
Białe kwiaty na drzewach,
Gdy wiosennie kwitną,
Ostrą biel śniegu zimą,
Gdy mróz wszystko przytnie,
Pola, które się ciągną,
Daleko, niezmiennie,
Łany zbóż, zieleń sadów,
Kolory jesienne,
Widzisz wszystko malutkie,
Z innej perspektywy,
Pokaż mi ten świat z góry,
Chcę widzieć te dziwy,
Dosięgnąć chcę obłoków,
Niech wiatr targa włosy,
Głos zachwytu poleci,
Hen, aż pod niebiosy,
Niech echem się odbije
I na ziemię wróci,
Niechaj wszystko mnie cieszy,
Nie pozwól się smucić,
Ptaku, zwiastunem wiosny
Bądź, odejdzie zima,
Przynieś radość i słońce,
Nadzieja mnie trzyma.

ABLA ( 27 lutego 2013 )

 

 

Dzień jak co dzień

środa, Luty 27th, 2013

Dźwięk budzika cię podrywa,
Zrywasz się z łóżka jak co dzień,
Myślisz: co mnie dzisiaj czeka,
Nie będzie przeszkód na drodze?

Bo na przykład zgaśnie światło,
Gdy malujesz drugie oko,
Szukasz kluczy, czapki, szala,
Czy ktoś schował je głęboko?

Kawę jeszcze chciałaś wypić,
Zbyt prędko, była gorąca,
Poparzyłaś się, tak bywa,
Wylałaś na stół niechcący.

Potem kot ci przebiegł drogę,
Ten czarny, wiesz od sąsiadów,
Zapomniałaś, że masz kupić
Dwie tabliczki czekolady.

Nie pobiegłaś na spotkanie,
Z dawną koleżanką z klasy,
Dni tygodnia pomyliłaś,
Musisz skupić się zawczasu.

Coś cię gniotło w lewym bucie,
Z kimś nie mogłaś się dogadać,
Czy lewą nogą wstałaś dzisiaj?
Boisz się to pytanie zadać?

Mnożą się różne drobiazgi,
Skutecznie humor ci psują,
Coś zrobić dla siebie musisz,
Pewne działania skutkują.

Zrób kilka głębszych oddechów,
Zrelaksuj się i odpocznij,
Weź książkę, rozwiąż krzyżówkę,
I trochę się uśmiechnij.

Potraktuj niektóre sprawy,
Z lekkim oka przymrużeniem,
To nic, że dzisiaj deszcz pada,
Już jutro aura się zmieni.

Będzie słońce, wyjdź na spacer,
Kota pogłaszcz po grzbiecie,
Odkurz te stare przeboje,
Uwielbiasz muzykę przecież.

Przyrządź ulubione danie,
Idź, kup  sobie nowy ciuszek,
Traktuj siebie jak królewnę,
Wiesz jak. Tłumaczyć muszę?

ABLA ( 25 lutego 2013 )

 

 

 

Spacer po lesie

piątek, Luty 22nd, 2013

Zima

Za oknem zima, spadł świeży śnieg,
Nieśmiałe słońca promienie,
Leciutki mróz, spacer po lesie
Wybrałam dzisiaj, zdania nie zmienię.
I chociaż wiatr nieznacznie powiewa,
Mróz delikatnie szczypie w uszy,
Oddychać można pełną piersią,
Myśli spokojne, lekko na duszy.
Las zauroczył swoim pięknem,
Drzewa schyliły ciężkie konary,
Powoli wkradła się tajemniczość,
Czas jakby stanął, stanęły zegary.
Dostojnej ciszy nic nie zakłóca,
Warto utrwalić piękne widoki,
Na śniegu ślady mieszkańców lasu,
Z zachwytem rozglądam się na boki.

Wiosna

Zima odchodzi, wiosna za progiem,
Puszysty śnieg wspomnieniem już został,
Czas by odwiedzić te same miejsca,
Droga do lasu znajoma, prosta.
Te same miejsca, a jakże inne,
Las się powoli budzi, odżywa,
Pąki na drzewach i młode trawy,
Piękna jest nawet ta sosna krzywa.
Las nas zaprasza, wabi, przyciąga,
Jego uroki chcemy podziwiać,
Coś nas odpycha jednak, przeraża,
Bo w lesie pełno śmieci widać.
Jeszcze niedawno śnieg je przykrywał,
Myśl w mojej głowie jedna się tłucze:
Kto tak bezmyślnie rzuca to wszystko?
Czy nikt porządku ludzi nie uczy?
Puszki, butelki, pełno papieru,
Przeogromny asortyment śmieci,
Las szumi cicho. Czy słyszysz prośbę?
Uczcie porządku już małe dzieci.
Przecież przyjemnie przebywać w lesie,
W lesie zadbanym, czystym, pachnącym,
Pomyśl, przychodzą do ciebie goście,
Rzucają śmieci niby niechcący.
Tu niedopałków pełno i puszek,
Jakaś butelka, chusteczka, karton,
Co myślisz wtedy o swoich gościach?
Z takimi ludźmi trzymać nie warto.
Dom chcesz mieć czysty, las też jest domem,
Patrz, ile stworzeń w  nim zamieszkało,
Miło jest chodzić po czystym lesie,
Oj, wiele lekcji by się przydało,
Wiele nauki , dla tych co śmiecą,
Kary niech będą, prace publiczne,
Trudno niestety złapać śmieciarzy,
Kontrole w lasach raczej nieliczne.

ABLA ( 12 lutego 2013 )

 

 

 

 

 

Wielkie kichanie

środa, Luty 20th, 2013

Niedziela, obiad minął,
W domu cisza, spokój,
Na spacer by się chciało,
Daleko jeszcze do zmroku.
Pogoda jak to w lutym,
Kapryśna, deszcz, albo śnieg,
Ciszę błogą przerywa,
Jakiś nieznany dźwięk.
Rodzina się podrywa,
Na nogi i nadsłuchują,
Czołg przejechał, armata?
Trzęsienie jakieś czują.
Dom się ruszył w posadach,
Sprawdzają skąd dźwięk pochodzi,
Znów salwa się powtarza,
W jej stronę biegną młodzi.
Mama w pokoju leży,
Kicha jak z wielkiej armaty,
Z chusteczkami nie nadąża,
O pomoc woła do taty.
Z nosa cieknie jak z kranu,
Gardło przetarł papier ścierny,
Po nogach i po rękach,
Przetoczył się wóz pancerny.
Każda kosteczka boli,
Stąd takie dziwne uczucie,
Temperatura wysoka,
Choć niska była o świcie.
Wirusy mamę dopadły,
Nie chciała z nimi się spotkać,
Podstępna choroba przyszła,
I taką przyjęła postać,
Spać trzeba jak najwięcej,
By przetrwać najgorsze chwile,
Łykać co lekarz zaleci,
Bo zdrówko przecież jest miłe.

ABLA ( 19 lutego 2013 )

 

Pasztet z selera

środa, Luty 20th, 2013

Seler należy poszatkować,
Cebulkę drobno posiekać,
Sos sojowy, trochę pieprzu,
Wszystko podsmażyć, nie zwlekać.
Łyżkę masła klarowanego,
Jajka ubite na pianę,
W formie zapiec w piekarniku,
Będzie pasztet mało znany.
Zapomniałabym, że trzeba,
Dla gęstości mąki dodać,
Ciemnej, może być razowa,
Gdy pasztet przestygnie, podać.

ABLA ( 17 lutego 2013 )

 

Surówki, sałatki

środa, Luty 20th, 2013

Surówki wszelkie, samo zdrowie,
Z owoców, z warzyw i jeszcze powiem,
Że warto dodać pestki i ziarna,
Zioła do smaku, nie będzie marna,
Lecz wartościowa nasza sałatka,
Jej smak wzbogaci zielona natka.

ABLA ( 17 lutego 2013 )

 

Burak

środa, Luty 20th, 2013

Burak na parze jest znakomity,
W kostkę w barszczyku i jeszcze przy tym,
W surówce z jabłkiem, cebulki nieco,
W każdej postaci wszystkim polecam.

A jeśli swoje paluszki zbrudzisz,
I z ich czyszczeniem zawsze się trudzisz,
Bo wiesz, że burak trochę farbuje,
Soczek z cytryny wszystko umyje.

Może być także kwas cytrynowy,
Kolor z buraka w mig będzie z głowy,
A jeszcze lepiej włóż rękawiczki,
Obierzesz, zdejmiesz i już po wszystkim.

ABLA ( 17 lutego 2013 )

Wiosenne powitanie

środa, Luty 20th, 2013

Witam Ciebie wiosennie,
Choć wokoło zima,
Świat przykryła bielutka,
Puchowa pierzyna.

Wiosennie Ciebie witam,
Bo wiosna już czeka,
Dni są coraz dłuższe,
Jednak zima wciąż zwleka.

Witam Ciebie wiosennie,
Przecież wiosnę czuję,
Z każdym dniem jest bliżej,
Codziennie wypatruję.

A gdy wreszcie przyjdzie,
Powitamy ją miło,
Tak wiosennie, cieplutko,
Bo zima się skończyła.

ABLA ( 20 lutego 2013 )

 

 

 

Zupa ogórkowa

sobota, Luty 16th, 2013

Przygotuj włoszczyznę, ziemniaki,
Ogórków kiszonych kilka,
Wszystko pokrój, ugotuj,
Minie niezbyt długa chwilka,
I będzie gotowa, nieco kwaśna,
Ale smaczna, zupa ogórkowa.

ABLA ( 16 lutego 2013 )