Archiwum z Marzec, 2013

Lew

piątek, Marzec 22nd, 2013

Potrząsa długą, złotą grzywą,
Patrzy spod oka trochę krzywo,
W Zoo widziałeś go na pewno,
Lwicę uczynił swą królewną,
Nie podchodź blisko, bo cię złapie,
Król Lew zębami groźnie kłapie.

ABLA ( 22 marca 2013 )

 

 

 

 

Bocian

piątek, Marzec 22nd, 2013

Na jednej nodze stoi na łące,
Ujrzysz go wtedy, gdy dni gorące,
Długim, czerwonym dziobem żab szuka,
A złapać żabę nie lada sztuka,
Gniazdo ma na słupie, nie na płocie.
Wiesz o kim mowa? To przecież bociek.

ABLA ( 22 marca 2013 )

 

Nie wstydź się łez

piątek, Marzec 22nd, 2013

Płacz, nie trzeba wstydzić się łez,
Płacz, jeśli ulgę przyniosą,
Nie słuchaj ludzi, łzy to nie wstyd,
Z kamienia nie jesteś, więc proszę,

Płacz, kiedy rankiem zobaczysz słońce,
Radość swą łzami okazuj,
Płacz, kiedy słońce zajdzie za chmury,
Przyroda deszczem obdarzy.

Płacz, kiedy dziecko przychodzi na świat,
To łzy radości są przecież,
Nie wstrzymuj łez, gdy bliscy odchodzą,
Długo razem byliście na świecie.

Przez łzy się uśmiechaj, okaż radość,
Gdy szczęście puka do twych drzwi,
Gdy twoje dzieci osiągną sukces,
Razem z nimi popłacz i ty.

Łzy polecą, gdy będziesz się śmiać,
Tak głośno, z całego serca,
Zapłaczesz cicho, bo nikt nie patrzy,
Zdarza się czasem być w rozterce.

Płaczesz, gdy ciało zmoże choroba,
Gdy ozdrowiejesz płaczesz też,
Łzy nie mówią o twej słabości,
Płacz, nie trzeba wstydzić się łez.

ABLA ( 20 marca 2013 )

Nasi dzielni strażacy

wtorek, Marzec 19th, 2013

Dzisiaj w Kokorzynie wielkie świętowanie,
Nasi dzielni strażacy mają swój dzień,
Dla nich więc śpiewamy, osiem dekad minęło,
Gdy strażak ma dyżur, troski idą w cień.

Refren:

Jadą wozy strażackie,
Jadą czerwone,
Ognistego kura,
Zgasić szybko chcą,
Józek się rozgląda,
W prawą, w lewą stronę,
Bo w trąbkę strażacką,
Strażacy głośno dmą.

Dziś nikt nie pamięta odległych bardzo dni,
Gdy po raz pierwszy, ruszył strażacki wóz,
Zawsze są gotowi, gdy alarm usłyszą,
Bądźmy spokojni, strażacy jadą już.

Refren:

Jadą wozy strażackie …

ABLA ( 18 marca 2013 )

Krasnoludki są na świecie

wtorek, Marzec 19th, 2013

Któż twierdzi, że nie ma krasnali ?
Wszyscy mówią o nich przecież,
Czasem dzieją się dziwne rzeczy,
Krasnoludki są na świecie.

Zostawiasz kapcie w przedpokoju,
Nieułożone skarpety,
Książki i zeszyty w nieładzie,
Bałaganiarz z ciebie niestety.

Co dzień ta sama sytuacja,
Nawet nie wyniosłeś śmieci,
Wracasz do domu – sprzątnięte,
Krasnoludki są na świecie.

Światła nie gasisz – mały drobiazg,
Woda w kranie nie dokręcona,
Zapomniałeś zrobić zakupy,
Mama znów niezadowolona.

Myślisz: krasnale chociaż małe,
Radzą sobie ze wszystkim przecież,
Siostra drwi –  to mama. Ty na to:
Krasnoludki są na świecie.

Abla ( 18 marca 2013 )

Pierwszy kwietnia

wtorek, Marzec 19th, 2013

Ktoś ci mówi – śnieg napadał,
Biegniesz na dwór ile sił,
Wszystkie drzewa w białym kwiecie,
Któż to tak dowcipny był?

W twym swetrze dziura powstała,
Na niby oczywiście,
Dzwoni nagle przyjaciółka,
I zapowiada przyjście.

Trzy godziny czekasz z kawą,
Przyjaciółka nie przyszła,
Udał jej się świetny numer,
Ty siedzisz jak niepyszna.

Dzisiaj mamy pierwszy kwietnia,
Kawały wymyślamy,
Wokół słychać śmiech wesoły,
Lecz nie wszystkim żart znany.

Czasem w dowcip uwierzymy,
Odpowiemy tym samym,
Głową dobrze trzeba ruszyć,
By kawał nie był powielany.

Umiar należy zachować,
Urazić kogoś można,
Róbmy subtelne dowcipy,
Bądźmy w tym dniu ostrożni.

ABLA ( 18 marca 2013 )

Szpinakowe kluski Shreka

piątek, Marzec 15th, 2013

Dzieci nie lubią szpinaku,
Jak ich przekonać do smaku
Warzywa, nazwa którego
Zniechęciła niejednego
Malucha, zwłaszcza w przedszkolu,
Gdzie szpinak bywa na stole,
Na obiad lub podwieczorek.
Szybciutko przepisy biorę,
I szukam czegoś nowego,
Smacznego jeszcze do tego,
Pożywne danie być musi,
Małego człowieczka skusi,
I najpierw ściągnie jego wzrok,
A to już będzie pierwszy krok.
Prawie wszystkie małe dzieci,
Uwielbiają kluski przecież,
Szpinak w kluskach więc umieszczę,
Przepis na te kluski streszczę:
Szklanka mąki żytniej, woda,
Tej razowej, pszennej dodać,
Jedno jajko, trochę soli,
Pieprz i czosnek, jak ktoś woli,
Wszystko zmieszać ze szpinakiem,
Takie kluski zjesz ze smakiem.
Wodę w garnku zagotujesz,
Czy już smaczek klusek czujesz?
Łyżką kładziesz porcje ciasta,
Gdy gotowe dodasz masła,
Lub cebulkę ze skwarkami,
A kluski? Oceńcie sami.
Ktoś zapyta: skąd  ta nazwa,
Kluski Shreka się znalazła?
Jak wiadomo wszystkim dzieciom,
Shrek zielony jest, a przecież,
Kluski mają też ten kolor,
Od szpinaku kolor biorą.
Szpinak dobry trzeba wybrać,
Dodatkami kluski przybrać,
Zamiast ciastek zjedzą dzieci,
Takie kluski smaczne przecież.

ABLA ( 10 marca 2013 )

 

 

Magiczne cyfry

piątek, Marzec 15th, 2013

Co pewien czas zjawiają się w życiu człowieka,
Magiczne cyfry, na nie niecierpliwie czekasz,
One są jak granica, etap, bariera,
Musisz je przekroczyć, nie ominiesz ich teraz,
W różnych okresach życia, różnie je przyjmujesz,
I różnie z podwójnymi cyframi się czujesz.
Tak, tak, są podwójne właśnie, jeszcze do tego,
Duże, okrągłe, nie jest więc w tym nic dziwnego,
Że euforia cię ogarnia i radość, czekasz,
Lecz do czasu, później z przyjęciem ich chcesz zwlekać,
Póki mają w swej nazwie takie małe – dzieści,
Póki jeszcze na torcie wszystkie świeczki zmieścisz,
Chętnie powiesz pytana, ile lat stuknęło.
Gdy będzie pierwsze – dziesiąt, myślisz: jak minęło?
Nie mówisz o wieku, upływ czasu przeraża,
Nie cieszą magiczne cyfry, chcesz wrócić, powtarzasz,
Chociaż na krótką chwilę, do cyfr trochę mniejszych,
Niestety, wkrótce drugie – dziesiąt, dzień dzisiejszy,
Już po cichutku myślisz o emeryturze,
Nie żeby się lenić. Może jakieś podróże?
Magiczne cyfry przecież to żadna  przeszkoda,
Chcesz być użyteczna, czujesz się przecież młoda.
Znajdziesz czas na książki, krzyżówki, sudoku,
W ogrodzie pod drzewem siądziesz, odzyskasz spokój,
Pomyśl, może odkryjesz w sobie jakąś pasję,
Nie daj się zasklepić, nie pozwól myślom zasnąć,
Znajdź czas dla siebie, czasem spotkaj z przyjaciółmi,
Magiczne cyfry są z tobą, nie daj się stłumić.

ABLA ( 5 marca 2013 )

 

 

Niespodziewany powrót zimy

piątek, Marzec 15th, 2013

Co zrobić skoro zima wróciła,
Nikt się nie spodziewał,
Rychłej wiosny czekaliśmy,
A tu mróz i śnieg na drzewach,
Ktoś powiedział, że wykorzystać
Trzeba zimy ostatki,
Pójść na spacer, na sanki,
Na narty, jeśli masz zadatki
By zostać kiedyś mistrzem,
W zimowej dyscyplinie,
Będziesz zbierał gromkie brawa,
Nagroda też cię nie minie.
Musimy się przyzwyczaić,
Nie mamy na zimę rady,
Wkrótce przyjdzie wiosna,
Powitamy ptaków gromady,
Twarz wystawimy na słońce,
Niechaj nas trochę ogrzeje,
Póki co jeszcze jest zima,
Na wiosnę mamy nadzieję.

ABLA ( 12 marca 2013 )

Jeden dzień – wariant mniej optymistyczny

piątek, Marzec 15th, 2013

Dźwięk budzika, tak jak co dzień,
Szarość za oknem w ogrodzie,
Czasem się zrywasz na równe nogi,
Kto śmiał przerwać twój sen błogi?
Czasem się zwlekasz z posłania,
Obowiązek pospać wzbrania,
Spieszysz się, choć wiesz, że zdążysz,
Jeszcze po mieszkaniu krążysz,
Potem praca na obrotach
Pełnych, a na dworze słota.
Powrót, obiad dla rodziny,
Czasem relaks pół godziny,
Sprzątanie, pranie, zakupy,
Ból głowy, weź się do kupy,
Chwasty w ogrodzie czekają,
Nie uciekną, to nie zając,
A wieczorem prasowanie,
Na co jeszcze czas zostanie?
Kolację zrobisz z pewnością,
Pamiętaj, jutro masz gości,
Dlatego placek ukręcisz,
Sałatkę zrobić masz chęci.
Aż wreszcie zmęczona padniesz,
Coś czujesz w swej duszy na dnie,
Wolisz dzień optymistyczny,
Które z nich są bardziej liczne?

ABLA ( 14 marca 2013 )