Archiwum z Lipiec, 2013

Tańczyć chcę na palcach

niedziela, Lipiec 28th, 2013

 
Nogi mnie same niosą do tańca,
I w środku dusza też podskakuje,
Jak magia działa dobra muzyka,
Czuję jej siłę, ty też ją czujesz?


W tańcu się staję lekka jak listek,
Wiatr niewidzialny ten liść podnosi,
Tańczyć chcę, tańczyć –  ma dusza śpiewa,
Kto mnie do tańca dzisiaj poprosi?


Drzewa kołyszą się w takt muzyki,
Nawet obłoki suną w rytm walca,
A ja wiruję, wiruję w koło,
I coraz szybciej, lekko na palcach.


Nagle się budzę, to sen był tylko?
Jeszcze muzykę słyszę w oddali,
Chcę się zatracić w szalonym tańcu,
Wirować wokół balowej sali.


I niech melodia sączy się cicho,
Nawet wtedy gdy tańczyć przestanę,
Nowa mnie nagle poderwie siła,
Na palcach lekko znów ruszę w tany.

     ABLA ( 27 lipca 2013 )

 

 

Myśl pozytywnie ( dla Leny )

niedziela, Lipiec 21st, 2013


Potrzeba Ci myśli pozytywnych,
Mimo przeciwności,
Wbrew temu co myślą ludzie,
Musisz wypracować w sobie nawyk,
Odsuwać złe myśli,
Choćby nawet w wielkim trudzie.


Osiągnąć możesz w ten sposób wiele,
Odsunąć zwątpienie,
Wkroczyć na lepszą drogę,
Śmiało i uparcie dążyć do celu,
Tam widać już światło,
Jestem, myślą swą pomogę.


Nie poddawaj się i walcz, codziennie,
Strach to zły doradca,
Nie bądź jego przyjaciółką,
Zobacz siebie w myślach całkiem zdrową,
Powtarzaj uparcie,
Jestem zdrowa – ciągle, w kółko.


       ABLA ( 19 lipca 2013 )

 

 

Lato nad morzem

niedziela, Lipiec 21st, 2013


Trochę groźny? – szum morza,
Spacer jego brzegiem,
Piasek spod stóp uciekający,
Plusk spienionych fal,
Krzyk mewy nad głową,
Zarys statku na horyzoncie.
Czerwona kula – słońce,
Topiące się w morzu,
Smak słonej wody na ustach,
Włosy targane wiatrem,
Kolorowe plaże,
Morze – nasza letnia przystań.
Świeża ryba na obiad,
Zjedzona ze smakiem,
Trochę słabości – gofry i lody,
Pełen luz, odprężenie,
Troski gdzieś na boku,
Czasem potrzeba nam swobody.

   ABLA ( 19 lipca 2013 )

Na urodziny ( dla Ilony )

niedziela, Lipiec 14th, 2013

 
W noc pogodną spójrz proszę w niebo,
Zobaczysz gwiazdy, wybierz jedną,
Uśmiechnij się, puść do niej oko,
Ona mrugnie, choć jest wysoko.
Pomyśl marzenie – każde spełni,
Musisz marzyć, gdy księżyc w pełni,
Bo wtedy gwiazdy mają swą moc,
W tę jedną, zaczarowaną noc.
Urzeczywistnią się marzenia,
Patrz, jak blisko do ich spełnienia.
Życzę Ci tego, to nie cuda,
Uwierzysz, na pewno się uda.


   ABLA ( 06 lipca 2013 )

Witamy lato

niedziela, Lipiec 14th, 2013

 
Wiosna odeszła, trochę nam smutno,
Krótko gościła, znów lato mamy,
Błękitne niebo, żar jak w tropiku,
Letnich wakacji już wyglądamy.


Rok szkolny wkrótce będzie wspomnieniem,
Dzieciaki tęsknią za wyjazdami,
Nad morze, w góry, i za swobodą,
Spędzą wakacje w domu czasami.


   ABLA ( 21 czerwca 2013 )

 

Rudy Kotek

niedziela, Lipiec 14th, 2013


Mały rudy kotek,
Do twych nóg się tuli,
Cieplutki jak piecyk,
Potrafi rozczulić.


Wskoczy na kolana,
Schowa się za plecy,
Pobawi się butem,
Ze smutku wyleczy.


Mleczko chętnie chlipie,
Zje kiełbaski trochę,
Pazurkami drapnie,
Rozedrze pończochę.


Na psa z boku zerka,
Chce się z nim pobawić,
Daj mu kłębek wełny,
Pies kotów nie trawi.


  ABLA ( 14 lipca 2013
)

Wycieczka na Dziewiczą Górę

sobota, Lipiec 13th, 2013

 
Obudziłam się bladym świtem,
Szybciutko z łóżka wyskoczyłam,
Podbiegłam ochoczo do okna,
Cóż ciekawego zobaczyłam?


Lekkie ślady po nocnym deszczu,
Słoneczko zza chmur już wyziera,
Budzik jeszcze milczy więc mam czas,
Zadzwoni, będę się ubierać.


Wycieczka na dzisiaj planowana,
Myślę, że nic nam nie przeszkodzi,
Wreszcie czas nadszedł więc wstajemy,
Szykują się też nasi młodzi.


Plecaki gotowe czekają,
Z wodą chłodną dla orzeźwienia,
Każdy z nas bierze kijki w dłonie,
Ruszamy, nic planów nie zmienia.


Nasz cel „Dziewicza Góra” , czeka,
Kilometry do pokonania,
Sześć, może siedem w jedną stronę,
Bólem głowy ktoś się zasłania?


Sprzeciwów brak, bo wszyscy bardzo
Lubimy chodzić na wyprawy,
Dzisiaj „Dziewicza Góra”, później
Inny kierunek, nie ma sprawy.


Równym krokiem wyruszamy,
Żartując czasem wesoło,
Leśniczówkę mijamy w drodze,
Odgłosy lasu słychać wokoło.


Minęła godzina i trochę,
Cieszymy się, cel osiągnięty,
Zdjęcia pstrykamy na pamiątkę,
Dla Tymka lody, jest uśmiechnięty.


Tymek poszedł z dziadkiem na wieżę,
Widać z niej okolicę całą,
Na dole czekamy aż wrócą,
W drogę powrotną potem śmiało.


Ruszamy, iść łatwiej , bo z górki,
I cieplej się trochę zrobiło,
W lesie zacisznie i spokojnie,
Już meta, szybko się skończyło.


         ABLA ( 30 czerwca 2013 )

Ślimaczek

piątek, Lipiec 12th, 2013


Szedł ślimaczek drogą,
Powolutku kroczył,
Dwa rożki wystawił,
Z drogi swej nie zboczył.


Uważaj winniczku,
Niebezpieczna droga,
Samochody jadą,
Twego domku szkoda.


Będę cię musiała,
Przenieść na pobocze,
Byś w zielonej trawie,
Powolutku kroczył.


Gdy zobaczysz dzieci,
Pokaż im swe rogi,
Dadzą tobie trochę,
Sera na pierogi.


     ABLA ( 12 lipca 2013 )

 

 

 

Tęcza

piątek, Lipiec 12th, 2013


Przecudna tęcza, kolorowa,
Zdobi niebo i cieszy oczy,
Zbliżę się do niej bezszelestnie,
Czy zobaczę kto po niej kroczy?


Rój motyli rozpostarł skrzydła,
Wielobarwne, jak tęcza dzisiaj,
Zauroczony tym widokiem,
Ptak na gałęzi cicho przysiadł.


Tuż przed zachodem zza chmur wyszło,
Słońce z ostrymi promieniami,
Złociste słońce, dzięki tobie
Cuda na niebie są czasami.


    ABLA ( 12 lipca 2013 )

Pech

wtorek, Lipiec 9th, 2013

 
Ciągle ktoś mówi – ja to mam pecha,
Pojawia się przy tym smutna mina,
Albo łzy w oczach, broda się trzęsie,
Złego nastroju gdzie jest przyczyna?


I wtedy piątkiem się ktoś zasłania,
Bo piątek musi stać się pechowy,
Albo trzynastka jest w kalendarzu,
I tak od rana zły dzień gotowy.


Może być gorzej, gdy mały kotek
Przebiegnie drogę, jest przy tym czarny,
Już wizja złego dnia się pojawia,
Musisz zawrócić, bo los Twój marny.


I tak codziennie ktoś się nakręca,
Wymyśla ciągle nowe przeszkody,
Im więcej mówi o swoim pechu,
Szkodzą mu nawet piękne ogrody.


No bo komary, nierówna ścieżka,
I brak ławeczki by przysiąść trochę,
Jeśli wciąż mówisz o swoim pechu,
Zawsze coś robiąc, będziesz pod strachem.


Lecz nawiązując, widział ktoś pecha ?
Jak on wygląda : stary czy młody,
Łysy jest, może ma długie  włosy,
Sumiaste wąsy i bokobrody?


A może tylko jest takim tworem,
Co cicho mieszka w Twej wyobraźni,
Przestań na niego zwracać uwagę,
Bez pecha będzie na pewno raźniej.


Pozbądź na zawsze się myśli wszelkich,
Które twojego pecha wołają,
Nie będziesz kawy więcej rozlewać,
Lub się przewracać czasem w tramwaju.


             ABLA ( 06 czerwca 2013 )