Archiwum z Wrzesień, 2013

Placki z cukinią na obiad

poniedziałek, Wrzesień 30th, 2013


Zetrzyj cukinię  i przesyp solą,
Następnie odcedź z niej nadmiar wody,
Mąkę, pieprz, jajka, cebulę dodaj,
To nie jest kaprys, dla ich urody.
Marchewkę, seler, trochę ziemniaków,
Utrzyj  je także, wszystko wymieszaj,
Łyżką nabieraj małe porcyjki,
Smaż na oleju, cierpliwie czekaj.
Zjadaj na ciepło z pikantnym sosem,
Pomidorowym albo grzybowym,
Możesz posypać cukrem lub pieprzem,
Z czym jeszcze zjeść je, jesteś gotowy?

        ABLA ( 28 września 2013 )

 

Dietetyczne śniadanie

poniedziałek, Wrzesień 30th, 2013

Płatki  dziś zjadłam na śniadanie
Owsiane, do tego otręby,
Garść pestek dyni, słonecznik – ziarno,
Muszę uważać na zęby.
Wszystko na wodzie ugotowane,
Troszeczkę soli, jeszcze krzynę
Cukru, by złamać leciutko smaczek,
Zjadam to danie z wesołą miną.


  ABLA ( 28 września 2013 )

 

 

 

Gdzie jesteś jesieni kolorowa?

poniedziałek, Wrzesień 30th, 2013


Jesieni miła, jesieni złota,
Gdzie Twoje piękne ubiory?
Gdzie są kobierce utkane z liści,
Gdzie Twe jesienne kolory?
Rankiem nas wita szarość i deszcze,
Zimny wiatr ciało przenika,
Ptaki się kulą, broniąc przed chłodem,
Je także jesień dotyka.
Pragniemy cieszyć się jeszcze słońcem,
Z liści ułożyć bukiety,
Prognoza nie jest optymistyczna,
Deszcz będzie padać, niestety.
Lecz nadal mamy cichą nadzieję:
Jesień się zacznie uśmiechać,
Wówczas zrobimy pieszą wycieczkę,
Czas się szykować, nie zwlekać.


     ABLA ( 27 września 2013 )

Lato odeszło

poniedziałek, Wrzesień 30th, 2013


Lato odeszło, nikt nie zapłakał,
Może po cichu otarł łezkę,
Coś znów minęło bezpowrotnie,
Niebo nad nami ciągle niebieskie.
Jesień złocistą przywdziała szatę
I chociaż zieleń jeszcze króluje,
Ona kolory swe ulubione,
Między zielone wcisnąć próbuje.
Raczy nas chłodem i mgłą poranną,
Coraz to większe kręgi zatacza,
Promienie słońca wzięła od lata,
Dni po swojemu już przeinacza.
Rankiem rozciąga babiego lata,
Nici pomiędzy drzew gałęziami,
Kwiaty, co latem kwitły na grządce,
Zimnym oddechem niszczy czasami.
Lato ze smutkiem znika w oddali,
Czasem chce jeszcze wtrącić trzy grosze,
Jesień jest pewna swoich poczynań:
Siostro, twój czas minął, odejdź proszę.


        ABLA ( 22 września 2013 )

 

Serce

poniedziałek, Wrzesień 30th, 2013


Zazwyczaj  bardzo spokojne,
Uwagi nie zwracasz na nie,
Pracuje cicho, miarowo,
Co będzie, gdy nagle stanie,
Albo gdy zmieni swe tempo,
Przyspieszy nagle lub zwolni?
Gdy coś mu pracę zakłóci,
Niespodziewanie spowolni,
Ty stajesz się bardzo czujny,
Spostrzegasz: źle coś się dzieje,
Sięgasz po środki zaradcze,
Zaczynasz walczyć, z nadzieją,
Że serce, bo o nim mowa,
Znów będzie biło miarowo,
Dbaj o nie, to ważny narząd,
Musisz uwierzyć na słowo,
Wspomagaj , unikaj kawy,
Pastylki łykaj czasami,
Zadbaj o ruch na powietrzu,
Serce odwdzięczy się samo.


      ABLA ( 22 września 2013 )

 

Zając, lis, jeż – czyli spotkanie w deszczu

niedziela, Wrzesień 22nd, 2013


Cichutko pod krzaczkiem przykucnął zajączek,
Wiatr leciutko nad nim gałązeczki trącał,
Deszcz równiutko padał, kropelka za kroplą,
Będzie miał zajączek swe futerko mokre.
Gdzie ma się dziś podziać nasz zajączek mały,
Od zimna i deszczu będzie trząsł się cały.
Może mu namiocik postawią dziś dzieci,
Wtedy na futerko deszcz mu nie naleci.
Nieopodal krążył, lisek nieboraczek,
Do nory nie zdążył, wybrał ten sam krzaczek.
Łapa mu wystaje, krzaczek raczej mały,
A zajączek kuli się ze strachu cały.
Nowy gość się zjawił, z kolcami na grzbiecie,
Czy jeżyka także pod krzak przygarniecie?
Na plecach swych przyniósł rumiane jabłuszko,
Gdy zobaczył lisa, trzęsie się serduszko.
Jeżyk i zajączek zerkają z obawą,
Wieści się rozeszły, że za lisa sprawą,
Kury poginęły w samym sercu wioski,
Nie jakieś cherlawe, tylko same nioski.
Nagle między liście, promyk słońca wpada,
Opuścić schronienie zwierzętom wypada,
Długonogi zając nie patrząc na boki,
Wyskoczył i pobiegł w las, na trakt szeroki,
Potem lis opuścił tymczasowe lokum,
A na końcu jeżyk skierował swe kroki,
Tam, gdzie miała czekać na niego jeżowa,
Spod zeschniętych liści, wystaje jej głowa.
Deszczyk przestał padać, zwierzęta są suche,
Rudy lis i jeżyk, zając długouchy.


                  ABLA ( 17 września 2013 )

 

 

Kwiaty wspomnieniem lata

niedziela, Wrzesień 22nd, 2013


Zasuszone kwiaty
Wstawię do wazonu,
Że są trochę smutne?
Nikt mnie nie przekona,
Że mam się ich pozbyć,
To jest cząstka lata,
Liście dołożę złote,
Niech jesień się brata,
Z latem, które przeszło,
Zbyt prędko, jak mgnienie,
Jak myśl ulotna może,
Ciche westchnienie …
Gdy przyjdą jesienne dni,
Zerknę na kwiaty,
Słoneczniej się stanie,
W sercu rój skrzydlaty
Poczuję motyli,
Widok kwiatów działa,
Są wspomnieniem lata,
Niech będzie im chwała.


      ABLA ( 20 września 2013 )

Ostatni poniedziałek lata

niedziela, Wrzesień 22nd, 2013


Ostatni poniedziałek lata,
Czym nas zaskoczy,
Czy lato już odchodzi,
Czy jeszcze się droczy?


Szumne zapowiedzi:
Lato szybko nie odpuści.
Tak  niedawno marzyłam cicho:
Niech się ziści.


A teraz nadzieje płonne,
Jesień się rozpycha.
Chłodne noce, ranki,
Zimnym powietrzem oddycham.


Deszczu niebo nie skąpi,
Kasztany z drzew spadają,
Liście zmieniają kolory,
Już nie jest jak w maju.


     ABLA ( 16 września 2013 )

Jesienna refleksja

niedziela, Wrzesień 22nd, 2013


Dlaczego mnie nie lubisz? – zapytała jesień,
Że październik w zanadrzu i kończy się wrzesień?
Że jestem czasem smutna, ponura i płaczę?
Ty też nie zawsze masz humor. Czy jest inaczej?
Jeden szczegół ci umknął: jesień to ty sama,
Kiedyś byłaś wiosną, latem z samego rana,
Śmiałaś się radośnie i biegałaś po łące,
Teraz patrzysz na zmarszczki, włosy trochę lśniące,
Czasem bolą plecy, w kolanie nieco skrzypi,
Dawniej było inaczej, chyba trochę lepiej.
W tamtych czasach byłaś pełna nadziei, wiary,
Nie próbuj mi wmówić, że człowiek czuje się stary
W pewnym wieku i nie może cieszyć się życiem,
Choć jesień jest tuż, tuż, masz prawo marzyć skrycie,
Dążyć do tego, co dawała wiosna i  lato,
Uczynić jesień wiosenną, dziękować za to,
Że jesteś, możesz się z jesienią zaprzyjaźnić,
Powszechnie wiadomo, że we dwójkę jest raźniej.
Gdy przyjdzie zima, wyniosła trochę, stateczna,
Powitasz ją z godnością, nie będziesz waleczna,
Zachowasz zdrowy rozsądek, umiar w działaniu,
Choć smutno będzie czasem, nie myśl o rozstaniu,
Żyj pełnią życia w miarę swoich możliwości,
Wtedy spokój i radość w sercu będą gościć.
Kiedy wiosna przyjdzie, a jesień będzie w sercu,
Nie dopuść jej do głosu, nie daj się rozterce.
Od ciebie zależy byś zawsze wiosną była,
Mała czy dorosła. W tobie ogromna siła.
       ABLA ( 19 września 2013 )

 

Noc

sobota, Wrzesień 14th, 2013


Dzień się kończy, mrok zapada,
Noc do pracy się szykuje,
Gwiazdy mają lica blade,
Księżyc drogę im wskazuje.


Wielki Wóz na niebie toczy,
Swoje koła gdzieś wysoko,
Mały Wóz powoli kroczy,
Księżyc na to przymknął oko.


Dzisiaj księżyc jak rogalik,
Całkiem zniknie za dni kilka,
Zimna noc, założę szalik,
A gdy minie jakaś chwilka,


Zacznę niebo obserwować,
By policzyć wszystkie gwiazdy,
Wtem się księżyc zaczął chować,
Ciemno w zakamarku każdym.


Chmury nagle się zjawiły
I zasnuły całe niebo,
Chcę by gwiazdy mi świeciły,
I księżyca mi potrzeba.


Jeszcze trochę i noc minie,
Znowu dzień nastanie jasny,
Potem znowu noc przypłynie,
Weźmie z sobą księżyc, gwiazdy.

    ABLA ( 14 września 2013 )