Archiwum z Lipiec, 2014

Gradobicie

sobota, Lipiec 26th, 2014

Oj, co się działo!
Oberwanie chmury,
Grad jak paznokcie,
Nagle spadł nam z góry.

Wiatr tak zacinał,
Że wszystko przewracał,
Utrapienie z nim,
Niszczył naszą pracę.

Kulki gradowe
Twarde jak kamyki,
Wiele zniszczyły,
Popsuły nam szyki.

Ogród ucierpiał,
W liściach mnóstwo dziurek,
Owoce spadły,
Kwiaty co niektóre.

Ulewa taka,
Jakby duże wiadro
Się przewróciło,
Tyle wody spadło.

Co chwilę grzmoty,
Ostre błyskawice,
Lęk i obawa,
Taka nawałnica.
ABLA ( 23 lipca 2014 )

Upał doskwiera

sobota, Lipiec 26th, 2014

Straszny upał, pot się z czoła leje,
Mały obłoczek daje nam nadzieję,
Że coś za chwilę może się zmieni,
Spadnie deszcz i pomoże zieleni,
Łaknącej wody, bez niej usycha,
Każda roślina cichutko wzdycha,
By słońce  się schowało za chmury,
A słońce niezmiennie patrzy z góry.

ABLA ( 21 lipca 2014 )

Zmiana pogody

sobota, Lipiec 26th, 2014

Chłodniej trochę się zrobiło,
Lecz przyjemnie jest na dworze,
Spacer, fale myją stopy,
Głośniej trochę szumi morze.

Amatorzy morskiej bryzy,
Już zjawili się na plaży,
Lecz są tacy, którym tylko
Gorące słońce się marzy.

ABLA ( 13 lipca 2014 )

Deszcz potrzebny, ale…

sobota, Lipiec 26th, 2014

A deszcz ciągle pada, pada,
Wokół szaro i ponuro,
Słońce, wyjrzyj choć na chwilę,
I nie chowaj się za chmurą.

Deszczyk pada sobie równo,
I jest trochę uciążliwy,
Uśmiech czyjąś twarz ozdobił,
Miał być miły, a jest krzywy.

Prawda, że deszcz podlał kwiatki,
No i trawkę zrosił nieco,
Jednak każdy chce słoneczka,
Bez słoneczka smutno nieco.

Wieczór przyszedł, deszczyk minął,
Nagle tłumy na spacerze,
Morze wita dużą falą,
Jutro ciepło będzie. Wierzę.

ABLA ( 12 lipca 2014 )

 

Popołudniowa kawa

sobota, Lipiec 26th, 2014

Obiad trawisz powolutku,
Smaczny, lecz to już wspomnienie,
Jak kot lekko się przeciągasz,
Chyba już czyhają lenie.

Może zechcesz wypić kawę,
Czarną, z cukrem, ze śmietanką?
Weź kubeczek, który lubisz,
Albo ulubioną szklankę.

Schrup ciasteczko, lub zrezygnuj,
Po co boczki mają rosnąć?
Gdy przybędzie trochę ciała,
Myśli  ci nie dadzą zasnąć.

ABLA ( 20 lipca 2014 )

Zachód słońca

sobota, Lipiec 26th, 2014

Znów poszłam nad morze oglądać zachód słońca,
Z początku złociste było, później w czerwieni,
W morzu się topiło, jak zawsze powolutku,
Coraz to innym kolorem morze się mieni.

Starałam się iść cicho, by nie spłoszyć słońca,
Lecz ono nie zwracało już uwagi na nic,
Swą codzienną trasę bez trudu pokonało,
Ktoś zawołał: zaczekaj! Wołanie miało za nic.

Tłum ludzi stał na brzegu podziwiając słońce,
Tak cudowny widok zależy od pogody,
Każdy marzy by złapać te ulotne chwile…
Natura nie poskąpiła słońcu urody.

ABLA ( 11 lipca 2014 )

Pozdrowienia z nad morza

niedziela, Lipiec 20th, 2014

Z poszumem fal ślę Ci pozdrowienia,
Z gorącymi promieniami słońca,
Na skrzydłach mewy i z lekką morską
Bryzą. A morza nie widać końca.

Na horyzoncie płyną dwa statki,
Malutkie niczym piasku drobina,
Fale unoszą je na swym grzbiecie,
Mijają chwile i statków nie ma.

Znów pojawiło się coś na morzu,
Wiatr dmie w żaglówki bielutkie żagle,
Mewy próbują usiąść na fali,
Raz się zjawiają, raz nikną nagle.
Siedzę nad morzem w szum fal wsłuchana,
Myśli me płyną prawie jak fale,
Wszystko odpływa, jest tylko morze,
Fale unoszą mnie dalej, dalej …

ABLA ( 09 lipca 2014 )

 

 

 

Głęboka noc

piątek, Lipiec 18th, 2014

Ciemna noc, czy wszyscy śpią już?
Czy to nasze jest życzenie?
W noc się wszystko staje inne,
Straszyć mogą nawet cienie.

Kot co w dzień spał, zaczął chadzać,
Sobie tylko znaną drogą,
Zaszeleścił liść leciutko,
Ten dźwięk w nocy przejął trwogą.

Lepiej wtulić się w poduszkę,
Niech noc ciemna ukołysze,
Północ dawno już minęła,
Cisza. Lubisz nocną ciszę?

ABLA ( 13 lipca 2014 )

Nadchodzi nocka

piątek, Lipiec 18th, 2014

Kot już poszedł spać i pies,
Całe stado kur w kurniku,
Przymknął oko butny kogut,
I kaczuszki śpią w kąciku.

Kwiaty swe schyliły głowy,
Wiatr gałęzi już nie trąca,
Ptaki w gniazdach swych posnęły,
Nawet koń ziewa bez końca.

Tylko księżyc wciąż po niebie,
Krąży, bo to jego pora,
Gwiazdy mrużą swoje oczy,
We władanie nockę biorą.

ABLA ( 13 lipca 2014 )

 

 

 

Południowa godzina

piątek, Lipiec 18th, 2014

Słońce jest na samym szczycie,
Pół dnia w górę wędrowało,
Wkrótce skróci swe promienie,
Zejść ze szczytu będzie chciało.

Zegar na wysokiej wieży,
Sygnał dał, przecież południe,
Wszystko toczy się jak co dzień,
Kot śpi znów, ptak śpiewa cudnie.

Przyszła pora na obiadek,
Czas szykować smakołyki,
Potem spacer, odpoczynek,
Każdy inne ma nawyki.

ABLA ( 13 lipca 2014 )