Archiwum z Październik, 2014

1 listopada

piątek, Październik 31st, 2014

Dzień pełen zadumy, smutku, tęsknoty,
Myśli przy bliskich, których już nie ma,
Drgające płomienie kolorowych lamp,
Nam pozostały już tylko wspomnienia.

ABLA ( 29 października 2014 )

Dzień Wszystkich Świętych

piątek, Październik 31st, 2014

Wymowna cisza, kwiaty i znicze,
Cicha modlitwa za naszych bliskich,
Tutaj czas dla nich już się zatrzymał,
I dla nas także tu będzie przystań.

Serce rozdarte, choć dni mijają,
Jakże wyrazić żal tak ogromny?
Mogiła tylko tu pozostała,
Symbol, wspomnienie dla potomnych.

Wciąż niezmiennie pytamy: dlaczego?
Marzeń i pragnień było tak wiele,
Wszystko przeminie, skończy się kiedyś.
Losie, nie jesteś nam przyjacielem.

ABLA ( 31 października 2014 )

 

Mała odskocznia

środa, Październik 29th, 2014

Znów święto dyni, a przy okazji
Babskie spotkanie, tak jak co roku,
Trochę ploteczek, śmiechu, radości,
Smutku nie chcemy na każdym kroku.

Będziemy dania z dyni próbować,
Spacer nas czeka po pięknym parku,
Wieczór spędzimy przy lampce wina,
Złe myśli schowam gdzieś w zakamarku.

Trzeba czasami małej odskoczni,
Od swych codziennych zajęć i pracy,
Dom, praca, ogród – nam nie uciekną,
Dwa dni spędzimy trochę inaczej.

ABLA ( 18 października 2014 )

 

Bajki na dobranoc

środa, Październik 29th, 2014

Słoneczko zaszło, dzionek powolnym
Krokiem do snu już zdąża,
Dzieci też wkrótce, spać się położą,
Bajka ku nim podąża.

Główki leciutko wtulą w poduszkę,
Kołderką się otulą,
Księżyc i gwiazdy zajrzą przez okno,
Widokiem się rozczulą.

Zanim sen przyjdzie nową bajeczkę
Posłuchają z ochotą,
O misiu burym i o zajączku,
Który uciekł przed kotem.

A gdy już wszystkie bajki spać pójdą,
Dzieci też zamkną oczka,
Nazajutrz znowu bajki powrócą,
Zanim nastanie nocka.

ABLA ( 20 października 2014 )

Jaka jesień?

środa, Październik 29th, 2014

Lecą liście kolorowe, złocista jesień,
Miękki kobierzec pod stopami w parku, w lesie,
Promienie słońca wśród gałęzi, pieszczą lekko,
Łapmy ulotne chwile, do wiosny daleko.

Szarugi jesienne nastaną wkrótce może,
Chmury zasnują niebo, pochmurno na dworze,
Parasol, ten czerwony potrzymam nad głową,
Mimo deszczu wesoło będzie, kolorowo.

ABLA ( 20 października 2014 )

Szepty jesieni

środa, Październik 29th, 2014

Ciemno na dworze, noc zawitała,
Przywiodła z sobą chłodne podmuchy,
Liście cichutko z drzew opadają,
Jesieni szepty słyszę za uchem.

Nad ranem zimno. Skąd te poranki
Pełne mgieł gęstych, białych jak mleko?
O wiośnie, lecie, tylko pomarzyć,
Zima się zbliża, jest niedaleko.

Mimo przymrozków jesień króluje,
Obdarza wszystkich tak jak potrafi,
Chmury podsyła z obfitym deszczem,
Słońce jesienne też nam się trafi.

ABLA ( 28 października 2014 )

 

Jan Paweł II – Papież z Polski

piątek, Październik 24th, 2014

Słoneczny maj, kasztany, bzy,
I zapach wiosny dokoła,
Krzykiem swe przyjście oznajmił,
Mały Karolek Wojtyła.

W historię się wpisał ten dzień,
To dzień narodzin Karola,
Przypuszczał choć ktoś przez chwilę,
Jaka przypadnie mu rola?

Że ludzie będą Go kochać,
Że będzie wielkim człowiekiem,
Rozsławi imię ojczyzny,
Na całym świecie na wieki?

Wcześnie utracił rodzinę,
Małą siostrę, matkę, brata,
Trudno żyć bez osób bliskich,
Los życie Karola splatał

Ciężko. Wkrótce odszedł ojciec,
Który był wzorem, podporą,
Już wtedy Karola myśli,
O duchowieństwie prym biorą.

Zdolnym był uczniem i skromnym,
Koledzy, nauczyciele,
Wszyscy lubili Karola,
Ich wsparcie znaczyło wiele.

Jego pasją stał się teatr,
Studiował polonistykę,
Wybrał jednak teologię,
W czasie wojny był klerykiem.

Karol przeszedł każdy etap,
W swej posłudze wobec Boga,
Tu, na ziemi służył ludziom,
Choć niekiedy serce trwogą

Napełniało zwykłych ludzi,
Gdy złą rękę ktoś podnieść śmiał,
Na wielbionego Papieża,
Lecz kardynał z Polski wciąż trwał.

Wybitny umysł, intelekt,
Dostrzeżono pierwszego dnia,
Gdy siadł na tronie Piotrowym.
Podziw, uznanie do dziś trwa.

Wiele dzieł napisał Karol,
Jako ksiądz i jako Papież,
Świat je poznał i docenił,
Nasze myśli są jednakie.

Miłość, małżeństwo, rodzina,
Temat, który wciąż powracał,
We wczesnym kapłaństwie pisał,
I jako Papież w swych pracach.

Papież pisał adhortacje
Apostolskie, encykliki,
O życiu zakonnym, świeckim,
W nich tematów jest bez liku.

Nawrócenie, pojednanie,
Katecheza oraz misje,
I rodzina chrześcijańska,
Tym się zajął. To nie wszystko.

Lecz  nie sposób dziś wymienić,
Spraw dla Niego bardzo ważnych,
Jan Paweł II traktował,
Każdą rzecz nader poważnie.

Dał się poznać jako pielgrzym,
Zwiedził wszystkie kontynenty,
Na zawsze mamy Go w sercach,
W każdy zwykły dzień i w święto.

Dwie daty bardzo szczególne:
– Pierwszy dzień pontyfikatu,
– Dzień, gdy Karol został Świętym,
Pamiętaj każdy Polaku.

         ABLA ( 25 sierpnia 2014 )


 

      

 

– naście, – dzieści, – dziesiąt

sobota, Październik 18th, 2014

Pierwsze  – naście rozpoczął nasz wnuk,
Nieśmiało zapukało – puk, puk,
Niepewne, czy wyrosnąć zdążył
Z lat dziecięcych. Naście ma krążyć,
Zostać w stanie oczekiwania?
Nikt pierwszej – nastce przyjść nie wzbrania.
Inne – naście, będą się pchały,
Wszystkie piękne. Młodość wspaniała
Minie szybko, nastaną – dzieści,
Trzy tylko będą. Wszak nie mieści
Nikt w swym życiu więcej, tylko trzy.
Potem pięćdziesiąt zacznie się śnić,
Czy ktoś wie ile dziesiątek jest
Wpisanych w życie? Ono ma gest
Inny dla każdego człowieka.
Wiele  dziesiątek nas czeka ?

ABLA ( 18 października 2014 )

 

 

Pomoc dla Dorianka

piątek, Październik 17th, 2014

Cóż piękniejszego, niż radość dziecka,
Śmiech, który przenika do naszych serc?
Co wartościowsze niż dziecka zdrowie,
Szukajmy w naszych sercach takich miejsc,
Które na zawsze będą otwarte,
Na losy dzieci, zwłaszcza tych chorych,
Tych czekających na naszą pomoc,
Niech się powiększy krąg ludzi skorych,
Do udzielenia wsparcia maluchom,
Bo dzieci same rady nie dadzą.
By ich dzieciństwo było radosne,
Swą dłoń pomocną ludzie podadzą.

Popatrzcie proszę, oto Dorianek
Spogląda na nas z ufnością, miło,
Pozornie wszystko wygląda dobrze,
Lecz kilka lat wstecz coś się zdarzyło.
Na świat spojrzały dwa małe skrzaty,
Dorian ze swoim bliźniaczym bratem,
Podwójna radość, a potem smutek,
Dorian jest chory, wymaga zatem,
Wielkiej miłości, troski szczególnej,
Fachowej opieki, ćwiczeń żmudnych,
Drogiego sprzętu, który ma sprawić,
By życie dziecka nie było trudne.
Pragniemy, żeby mały Dorianek,
Był wciąż radosny jak inne dzieci,
Żeby mógł chodzić, biegać za piłką,
A czas wciąż nieubłaganie leci.
Ćwiczenia z chłopcem już rozpoczęto,
Gdy był malutki, jest więc nadzieja,
Że się choroba zatrzyma, cofnie,
A Dorian powie: popatrzcie, to ja!
Jestem już zdrowy! Dziękuję wszystkim,
Którzy pomogli i mnie wspierali,
Teraz już mogę, jak inne dzieci,
Do przodu iść. Wciąż dalej i dalej.

Pomóżmy dziecku, bo ono czeka,
Nawet na każdą małą cegiełkę,
Uśmiech ozdobi Jego twarzyczkę,
Usuńmy z życia Doriana mgiełkę.

ABLA ( 14 października 2014 )

 

Mecz piłki nożnej ze Szkocją

środa, Październik 15th, 2014

Piłka się po trawie toczy,
A ja wypatruję oczy,
Trzymam kciuki z wielką siłą,
Żeby dużo bramek było.

Dwie już piłki w siatkę wpadły,
Jedna dla nas w trybie nagłym,
Potem Szkoci nam strzelili,
Ciężko będzie, moi mili.

Piłka kula się po trawie,
Była w naszej bramce prawie,
Doping na trybunach wielki,
Gwiżdżą na wypadek wszelki.

Chcemy wygrać, lecz jak będzie?
Mecz dziś oglądają wszędzie,
Skończy się radością? Złością?
Serca biją z niepewnością.

Na bieżąco wiersz ten piszę,
Póki rymy w głowie słyszę,
Hymn kibice zaśpiewali,
Mecz się ciągle toczy dalej.

Druga bramka już dla Szkocji,
Coraz więcej jest emocji,
W naszej kadrze teraz zmiana,
Wrzawa ciągle niesłychana.

Strzały trochę nieudane,
Ciągle niewykorzystane,
Gra się toczy, czas ucieka,
Piłka poszła za daleko.

Bramka druga jest dla naszych,
Hura! Koniec już nie straszy.
Trzecia bramka była prawie,
Piłka w górze, nie na trawie.

Co się dzieje, czy widzicie?
Już emocje są w zenicie,
Tyle nieudanych trafień,
Znowu strzelić, czy potrafią?

Koniec meczu, remis, szkoda,
Teraz czekać nam wypada,
Znów do meczu następnego.
Czy się cieszysz z dzisiejszego?

ABLA ( 14 października 2014 )