Archiwum z Listopad, 2014

Listopadowy poranek

niedziela, Listopad 30th, 2014

Mróz dziś oszronił gałęzie drzewom,
Pobielił dachy, ptak nie zaśpiewał,
Cienką serwetę rozpostarł wszędzie,
Czy już na dobre zima przybędzie?
Czy sypnie śniegiem, przymrozi uszy,
By dzieci mogły na sanki ruszyć?
Ze śniegu wielką kulę utoczą,
Nosek z marchewki zrobią ochoczo,
Bałwan się stanie królem w ogrodzie,
A my będziemy wyglądać co dzień,
Wiosny, bo przecież za nią tęsknimy,
Choć zima piękna, nie chcemy zimy.

ABLA ( 29 listopada 2014 )

Andrzejki

środa, Listopad 26th, 2014

Dzisiaj przednia jest zabawa,
Dzieci ciągną z lewa, z prawa,
By pobawić się, powróżyć,
Dzień ten za rok się powtórzy.

Andrzejkowy wieczór dzisiaj,
Przyszła Kasia, Basia, Krysia,
Innych dzieci też kilkoro,
Wszyscy się do pracy biorą.

Miska z wodą, wosk stopiony,
Duży klucz przygotowany,
Z wielkim uchem, przez to ucho,
Wosk będziemy lać. Czy słuchasz?

Potem każdy ruszy głową,
Miło będzie, kolorowo,
Wyobraźnia zacznie działać,
Kot pojawi się lub skała,

Jabłko może ktoś zobaczy,
Zastanowi się co znaczy
Coś, co auto przypomina,
Oj, nietęga będzie mina,

Gdy się nie da nic odczytać,
Lecz nie szkodzi, można spytać,
Wróżkę, ona radą służy,
Jeśli zechcesz, to powróży.

Traktuj z oka przymrużeniem,
To co w misce od niechcenia,
Pływa sobie. Niechże pływa,
Tak w noc Andrzejkową bywa.

ABLA ( 27 listopada 2014 )

Nie chcę smutnej jesieni

niedziela, Listopad 23rd, 2014

Smutna jesień przechadza się drogą,
Nie chcę by była smutna,
Może słońce zechce wyjść zza chmury,
Zaczekajmy do jutra.

Złoty kobierzec jesiennych liści,
Został w naszych marzeniach,
W kalejdoskopie zmienia się obraz,
Świat wokół też się zmienia.

Dwie małe róże: czerwona, żółta,
Na krzewie wciąż się pysznią.
Jak długo będą cieszyły oczy?
Wiosnę bez końca, wyśnią?

Wśród nagich gałęzi zatańczył wiatr,
Poderwał z ziemi liście,
Mgła delikatna zasnuła niebo,
Opóźni zimy przyjście?

ABLA ( 22 listopada 2014 )

Jesienne widoki

niedziela, Listopad 23rd, 2014

Coraz puściej w ogrodzie,
Liście z drzew opadły,
Tylko buk stoi dumny,
Nie strącił wiatr nagły,
Pięknych liści brązowych,
Kołyszą się leciutko,
I dwie róże zostały,
Podchodzę cichutko,
Pąka róży dotykam,
Mimo, że zima blisko,
One jak zawsze piękne.
Choć słońce już nisko
Co dzień po niebie toczy
Swe ogromne ciało,
Potrafi ogrzać duszę,
Nastrój dać wspaniały.

ABLA ( 21 listopada 2014 )

Życie toczy się dalej – mimo wszystko

niedziela, Listopad 23rd, 2014

Słońce świeci jak zawsze,
Deszcz pada – to chmury płaczą,
Kwiaty zakwitną wiosną,
Szkoda, że ich nie zobaczysz.
Na spacer już nie pójdziesz,
W ogrodzie też nie przysiądziesz,
Nie dotkniesz niczyjej dłoni,
Gdzieś wśród obłoków błądzisz.
Drzewa szumią w lesie,
Psy bawią się wesoło,
Nie zawołasz ich nigdy.
Myśli krążą wokoło.
Wszystko Ci odebrano,
Wiele dni, miesięcy, lat…
Życie toczy się dalej.
Już nie Twój. Lecz ciągle nasz świat.

Dla Leny

ABLA ( 22 listopada 2014 )

DLA LENY ( mojej kuzynki )

czwartek, Listopad 20th, 2014

Dla LENY

Już nie pochodnia, mała iskierka,
Zgaśnie niedługo, skończy się życie,
Tak bardzo pragniesz być jeszcze z nami.
Szczęście znalazłaś. Płaczesz w ukryciu.

Nie mogę zgodzić się z tym wyrokiem,
Który wymierzył ktoś przeciw Tobie,
Smutno mi bardzo, lecz nie mam mocy,
By Cię zatrzymać. Myślę o Tobie.

ABLA ( 13 listopada 2014 )

Pamięci LENY

Leno !
Odeszłaś. Gdzieś na obczyźnie,
Zostało ciało i Twoje serce.
Zadrwił los z Ciebie bardzo okrutnie,
Nie dając innego wyjścia.
Szkoda – zbyt małe słowo,
Żeby wyrazić żal bezgraniczny.
Ból serce ściska, wszystkim,
Dla których byłaś radością.
Wciąż Cię widzimy, choć Ciebie nie ma.
Nie cierpisz.
Nigdy już do nas nie przyjedziesz,
Nie będziesz nigdy u nas gościć.
Nie porozmawiam z Tobą na Skype,
Już nie napiszesz nic na Facebooku,
Nie zobaczę Twych nowych zdjęć,
Nie kliknę „ lubię „
Ostatni raz do Ciebie piszę.
Nie odpowiesz. Nie szkodzi.
Wiem, że patrzysz gdzieś z góry, z boku.
Leno kochana!
Zawsze będziesz w naszych sercach.
ABLA ( 16 listopada 2014 )

Kawa czeka

poniedziałek, Listopad 17th, 2014

Kawę zaparzyłam,
Jeszcze jej nie wypiłam,
Usiądź ze mną na chwilę,
W towarzystwie milej.
Godzinę czekałam,
Sama wypić nie chciałam,
W samotności kawa
Wypita, smutna sprawa.
ABLA ( 18 października 2014 )

To co niechciane odeszło

poniedziałek, Listopad 17th, 2014

Choć słońce świeciło cały czas
Prawie wiosennie,
Nie mogłam słońcu odpowiedzieć
Uśmiechem promiennym,
Bo chmury były ciężkie jak
Utkane z ołowiu,
W mym sercu ukryte czekały
Prawie w pogotowiu,
Już nie mam powodu by czuć
Obciążenie na duszy,
Wszystko minęło co mną zatrzęsło,
Lód już się skruszył.
ABLA ( 05 listopada 2014 )

Niepewność

poniedziałek, Listopad 17th, 2014

( uczucie niepozytywne )

Czy chichot losu, zły, mnie dopadnie,
Czy los uśmiechnie się raczej miło?
Ciągła obawa gdzieś w sercu na dnie,
Niechciane myśli wirują w koło.

Każda cząsteczka mojego ciała,
Prawie na skraju wytrzymałości,
Staram powstrzymać się lęk i drżenie,
Lecz strach na dobre we mnie zagościł.

Pewność
( uczucie pozytywne )

W końcu wiadomość, zły sen odpłynął,
Przytłaczający ciężar zanika,
Czuję się jakby uszło powietrze,
Spełnienie marzeń ciągle mnie czeka.

Już nieprzyjazne myśli odeszły,
Co wbrew mej woli umysł drążyły,
Powoli muszę odreagować,
W uśmiech twarz oblec i zebrać siły.
ABLA (18 października do 05 listopada 2014 )

Oczekiwanie

poniedziałek, Listopad 17th, 2014

Na tę wiadomość
Będę czekała
Aż dwa tygodnie,
Wytrzymać muszę,
Nadzieja we mnie,
Że będzie dobrze,
Trujące myśli
W zarodku zduszę.

ABLA ( 18 października 2014 )