Archiwum z Grudzień, 2014

Opowieść o Owińskach i dębie Bartku

niedziela, Grudzień 28th, 2014

Początków naszej wsi nie sięgamy pamięcią,
Choćby się ktoś nawet wykazał szczerą chęcią,
Nie uczyni tego, gdyż dzieje Owińskiej wsi
Sięgają lat dawnych. A jeśli zechcesz ty
Poznać Owińsk dzieje, wykaż się cierpliwością,
Poszperaj w zapiskach, a znajdziesz coś z pewnością,
Co zaciekawi cię, zadziwi lub zaskoczy,
Warto znać historię, może cię zauroczyć.
Pokusiłam się dziś, wierszem trochę przedstawić,
Dawne czasy zbliżyć. Może chętnie zostawisz
Zajęcia domowe, wysupłasz chwilek parę,
Usiądziesz w fotelu, bo wiersz ten jest na miarę
Każdego, kto zechce poznać Owińska inne,
Z odleglejszych czasów, może są wsią rodzinną
Twoją lub najbliższych. Dzieciom swoim i wnukom
Zbliżysz obraz Owińsk. Będzie dla nich nauką.

Nad Wartą leżą Owińska, blisko Poznania,
Tam, gdzie płynie” Struga Owińska” od zarania.
Nie znamy dokładnie daty wsi założenia,
Liczy tak około osiemset lat istnienia.
Znacznie wcześniej ten teren też był zamieszkany,
Świadczą znaleziska kiedyś tu odkopane.
Zbudowano klasztor w połowie trzynastego
Wieku, po konflikcie Henryka Brodatego,
Z Księciem Wielkopolskim, Władysławem Odonicem,
O miejsca nazwane wielkopolską dzielnicą.
Gertruda – trzebnicka Ksieni, przywiodła siostry
Cysterki do Owińsk, tej wielkopolskiej wioski,
Której nazwa ponoć wywodzi się od owiec
Tu wypasanych, stąd Owińska zwano Owiens.
Przez wszystkie lata do osiemnastego wieku,
Mieszkały Cysterki nad Wartą, naszą rzeką.
Bo Warta wciąż płynie, przez stulecia niezmiennie,
My mieszkańcy Owińsk, widzimy ją codziennie.

Może kilka legend z Owińskami związanych,
Poznaliście kiedyś, we wspomnieniach spisanych.
Z Bartkiem, dębem starym, co rośnie przez stulecia,
Wiąże się opowieść, w tych strofach ją znajdziecie.
Światowid stał w miejscu, gdzie teraz rośnie Bartek,
Chrzest przyjął lud z Owińsk – bożek znalazł się w Warcie.
Mieszko kazał drzewko na miejscu Światowida
Posadzić. Dąb to był, domyślacie się chyba.
Okrutna trąba powietrzna drzewo wyrwała,
Jagiełło dąb zlecił sadzić, mocny jak skała.
Rycerz Bartek z puszczy przyniósł drzewko, posadził,
Imię Bartek mu dano, nasz król tak uradził.
Napoleon wiele lat później tu przebywał,
Widział stare drzewo, co Bartek się nazywa.
Do dzisiaj dąb stoi i szumi nam opowieść,
O prastarych czasach, gdy drzewo sadził człowiek.
Mówią ludzie we wsi, że przy dębie wiekowym
Pokutują dusze. O strachu nie ma mowy.
Proszą o modlitwę, dusze praprzodków naszych.
Podziwiajcie Bartka. Byłam tam. Nic nie straszy.
ABLA ( 10 października 2014 )

Alicja Krawiec

Opowieść o Dębogórze

niedziela, Grudzień 28th, 2014

Dawno temu, przed wieloma laty,
Wędrował człowiek. Nie miał swej chaty,
Samotnie przemierzał leśne knieje,
Spał pośród drzew, wstawał nim zadnieje.
Szedł już od wiosny, aż przyszła jesień,
Zimą nie będzie mógł mieszkać w lesie.
Gdy tak wędrował, zobaczył górę,
Drzewa na niej rosły, z nich niektóre
Potężne były, nieba sięgały.
Pomyślał człowiek: widok wspaniały,
Zostanę tutaj, zbuduję chatę.
Już w jego sercu myśli skrzydlate
Miejsce znalazły. I wiedział człowiek,
Że szczęśliwy będzie. Nim ktokolwiek
Tutaj trafi, on rozpocznie nowy ród,
Sprowadzi kobietę, stanie się cud.
To dzięki drzewom, dęby to były,
Szumiały cicho, dały mu siły.
Zbudował chatę i wyposażył,
Dąb dał mu wszystko to, o czym marzył:
Drewno na chatę, na meble, opał,
By było w domu ciepło, gdy słota,
Pokarm dawały leśnej zwierzynie,
Dzięki dębowi człowiek nie zginie.
Nazwy to miejsce jeszcze nie miało,
Dębowa Góra – będzie wspaniałe.
Jak myślał człowiek, tak też uczynił,
Duszę tchnął w miejsce, w osadę zmienił.
Ludzie tu chętnie się osiedlali,
Znaleźli przystań, nie poszli dalej.
Lata mijały, dęby wciąż rosły,
Przez lato, jesień, zimę i wiosnę.
I choć krajobraz trochę się zmienił,
Znowu jest jesień, a po jesieni …
Czas wciąż ucieka, wciąż inni ludzie,
Dzisiaj nie mówi nikt już o cudzie.
Bo jest po prostu wieś Dębogóra,
Wy tu mieszkacie. Drzewa niektóre,
Cicho jak zawsze, szumią opowieść
O Dębogórze. Stworzył ją człowiek.

ABLA ( 28 października 2014 )

Czego Ci braknie?

niedziela, Grudzień 28th, 2014

Czego Ci braknie?

Czego ci braknie? Słońca promieni
W ponure dni grudniowe?
Cichego szeptu wiatru przy uchu,
Może czułego słowa?
Spaceru rankiem wąziutką ścieżką,
Wśród łanów zbóż złocistych,
Bezkresnej łąki pachnącej sianem,
Dążenia tam gdzie przystań?
Samotność wolisz, czy tłumy ludzi?
Czasem wszystko przeszkadza.
Marzenia senne, czy rzeczywistość,
Czym życie cię nagradza?
A może wolisz trochę posiedzieć,
Pomilczeć, czuć obecność,
Kogoś, kto ciebie zawsze rozumie,
Jest z tobą nie przez grzeczność?
Czegoś ci braknie. Niby masz wszystko,
Lecz czasem czujesz pustkę,
Niedosyt może, niedopełnienie,
Nie znajdziesz tego w lustrze.
Musisz wykrzesać z dna swojej duszy,
Małą iskierkę, z niej płomień,
Nie będzie szary grudzień przeszkadzał,
Odżyjesz. Wrócisz do wspomnień?

ABLA ( 14 grudnia 2014 )

Chabry i maki

czwartek, Grudzień 25th, 2014

Chabry w zbożu wyrosły,
Błękitne nad nimi niebo,
Oczy chabrami nacieszę,
Naręcza całego trzeba,
By włożyć je w duży dzbanek,
Dorzucę maki czerwone,
Na twym obrazie jak żywe,
Lubię te kwiaty, bo one
Przypominają mi lato,
Gorące, pachnące zbożem,
A w zbożu chabry i maki,
Mój uśmiech do nich dołożę.
ABLA ( 21 grudnia 2014 )

Jezus się narodził

poniedziałek, Grudzień 22nd, 2014

W szopie wół i kilka owiec,
I osiołek w cichym kącie,
W żłobie Dziecię położono,
Malusieńkie, z zimna drżące.

Jasność stała się na niebie,
Chór anielski śpiewać zaczął,
Pastuszkowie się zjawili,
Co się dzieje, cóż to znaczy?

Spójrzcie, Jezus w żłobie leży,
Józef obok i Maryja,
Wielki, chociaż taki mały,
Niech Mu jasna gwiazda sprzyja.

ABLA ( 22 grudnia 2014 )

Grudniowe drzewko

sobota, Grudzień 20th, 2014

Choinka już w domu, pachnąca lasem,
Leśnymi ścieżynkami podążałam czasem,
Widziałam ptaki, na jej gałązkach siadały,
Chętnie słuchałam jak swoje trele śpiewały.
Dzisiaj choinka bombkami jest przystrojona,
Na czubku gwiazda, migocze niczym korona.
Całe drzewko wystrojone prawie jak na bal,
Królować będzie dni kilka. Ogarnie nas żal,
Bo choinkę znów odstawimy na rok cały,
Lecz w pamięci zachowamy nastrój wspaniały,
Radość wielką, którą dają święta szczególne.
Zachowamy w sercu, te dobre chwile wspólne.
ABLA ( 20 grudnia 2014 )

Dzieci czekają na Gwiazdora

czwartek, Grudzień 18th, 2014

Każdego roku dzieci czekają
Z niecierpliwością i utęsknieniem,
Gwiazdor jak zawsze do nich zawita,
Spełni niejedno dziecka marzenie.

I chociaż grudzień, pora zimowa,
Jesień świat wzięła w swoje władanie,
Dzwoneczków słychać gdzieś dźwięk srebrzysty,
Czyżby sunęły w oddali sanie?

A przecież śniegu nie ma ni krzyny,
Jakże dojedzie Gwiazdor do dzieci ?
Gwiazdor zna sztuczki, nie ma obawy,
Saniami wkrótce do nich doleci.

Sześć reniferów sanie pociągnie,
Ponad drzewami, tak w bajkach bywa,
Gwiazdor z daleka, pieszo nie dojdzie,
Ciężki ma worek i droga krzywa.

Dzieci się będą cieszyć z prezentów,
Czasem dostaną też reprymendę,
Broiły trochę i nie słuchały,
Musza obiecać, że grzeczne będą.

ABLA ( 17 grudnia 2014 )

Potrawy wigilijne

poniedziałek, Grudzień 15th, 2014

Karp już skwierczy na patelni,
Grzybki duszą się w śmietanie,
Śledzik pływa wciąż w oleju,
Pyszne będzie z niego danie.

Tych pierogów, które lubisz,
Ze sto, czeka już w półmisku,
Nęci cię aromat barszczu,
Wiesz, że jeszcze to nie wszystko.

W garnku paruje kapusta,
Grzybków różnych w niej bez liku,
Słodka kutia i makiełki,
Susz ze śliwek w kompociku.

„Jaś” – fasola z masłem jeszcze,
Z koprem duszone ziemniaki,
W galarecie pstrąg lub sandacz,
Sos grzybowy – lubisz taki ?

Smażonego śledzia w occie,
Rybkę grecką z warzywami,
Zupkę rybną też polecam,
Wybierajcie proszę sami.

Zawijany jest makowiec,
Sernik oraz tort makowy,
I pierniki różnych kształtów,
Z polewą lub bez polewy.
Abla ( 15 grudnia 2014 )

Choinka z naszego dzieciństwa

poniedziałek, Grudzień 15th, 2014

Czy pamiętasz tę choinkę,
Kiedy dzieckiem byłaś jeszcze?
Może w krótkich strofach wiersza,
Opis tej choinki zmieszczę.

W dzień Wigilii ubierano,
Tę choinkę prosto z lasu,
Zapach świerku się unosił,
Moc ozdóbek już zawczasu,

Wszystkie dzieci szykowały,
Łańcuch długi, kolorowy,
Z papierowych, małych kółek,
Tydzień czekał już gotowy.

Gwiazdor zrobiony z wydmuszki,
Z brodą z waty i koszyczki,
Też z papieru jak łańcuchy,
Wciąż przydatne są nożyczki,

Żeby powycinać wzory,
Na koszyczkach i serwetkach,
Pawie oczka wyczarować.
Może powiesić ciasteczka?

Orzechy włoskie w staniolu,
Obowiązkowo cukierki,
Prześliczne, bo kolorowe,
Niby nic, a radość wielka.

Bombki wieszali rodzice,
Szklane i prawdziwe świeczki,
Dzieci swymi ozdobami,
Przybierały choineczki.

A na koniec umieszczano,
Z waty na gałązkach śnieżek,
Czubek i anielskie włosy,
I pierniczki jeszcze świeże.

ABLA ( 15 grudnia 2014 )

Nie bądź ponurakiem

niedziela, Grudzień 14th, 2014

Nie bądź, proszę, ponurakiem.
Jakimż jesteś dziwnym znakiem,
Że śmiać nie chcesz się, weselić,
Śpiewać jak w niebie anieli?
Żartów nie znasz? -Twoja strata,
Bo nad nami wciąż coś lata,
Dobry humor, ciepłe słowa.
Nie chcesz z nami popróbować
Zabawić się czasem trochę?
Na cóż więc dziś masz ochotę?
Na smutki, minę ponurą,
To po pierwsze, a po wtóre,
To, że trochę lat na grzbiecie
Nie wolno się cieszyć? Przecież
To ułatwia nasze życie,
Daje radość i poczucie,
Że człek „ stary „ też coś może,
Nie tylko siedzieć w komorze
I umartwiać się i czekać,
Kiedy to przyjdzie z daleka
Przeznaczenie. Mamy prawo,
Tak jak młodzi żyć zabawą.
A może o czymś nie wiemy,
Albo, że też wiedzieć nie chcemy?
Może ktoś napisał księgę,
W niej przykazań całą wstęgę,
Czego „starym „ nie wypada.
Róbmy swoje. Trudna rada,
Czy to komuś się podoba,
Czy też nie, a wielka szkoda,
Nie korzystać z każdej chwili,
Życie żartami umilić.
I choć ciało się nam zmienia,
Nie hodujmy w sobie lenia,
Cieszmy się więc i radujmy,
To co dotąd w sercach czujmy.
Gdy będziemy młodzi duchem,
Ciało także będzie słuchać,
Zdziwisz się, popatrzysz w lustro,
I zapytasz: skąd to bóstwo?

ABLA ( 13 grudnia 2014 )