Archiwum z Maj, 2015

Mlecze – dmuchawce

niedziela, Maj 17th, 2015

Jak okiem sięgnąć, złociste łąki,
Tak wiele mleczy wszędzie wyrosło,
To jedne z pierwszych, wiosennych kwiatów,
Chwastem je zwiemy, lecz cieszą wiosną.

Jeszcze niedawno te żółte kwiatki,
Z zielonej trawy do nas mrugały,
Dzisiaj dmuchawce jak spadochrony,
Z powiewem wiatru gdzieś poleciały.

Jedne na trawie, inne na grządce,
Wygodne miejsce już upatrzyły,
A jeszcze inne w dal poleciały.
Ciesz swym kolorem kwiatuszku miły.
ABLA ( 16 maja 2015 )

Niezapominajki

niedziela, Maj 17th, 2015

Zamrugała oczkiem niezapominajka,
Czy to zwykła może, czy czarowna bajka?
W parku na polanie, rosły ich tysiące,
Na niebieskie kwiatki wciąż zerkało słońce.
Rosły cicho, skromnie, oczkiem swym mrugały,
Nie zapomnij o mnie – cichutko szeptały.
Dnia pewnego przyszli z kosiarką kosiarze,
Nie ma już żadnego kwiatka. Nie ma marzeń.
ABLA ( 16 maja 2015 )

Taneczna iluzja

piątek, Maj 15th, 2015

Pragnę z Tobą zatańczyć,
W tańcu się zatracić,
Wszystko wokół ucichnie,
Marzenia nie chcę stracić.

Będziemy wirować od świtu,
Po łące, na boso,
Świerszcz zagra na skrzypkach,
Wiatr potarga włosy.

Uniosę w górę ręce,
Ku obłokom białym,
Ku złotemu słońcu.
Przytulić mnie chciałeś.

A ja zostać nie mogłam,
Nieuchwytna jak mgła,
Na ziemię spłynęłam.
Iluzja wciąż trwa …

ABLA ( 15 maja 2015 )

Tydzień

czwartek, Maj 14th, 2015

Poniedziałek – po niedzieli,
Nowy dzień się do stóp ścieli,
Wtorek, to dzień wtórny, drugi,
Czasem się wydaje długi,
Środa, tydzień dzieli na połowy,
Do weekendu bądź gotowy,
Czwartek, czwarty dzień, a jakże,
Cieszy się już prawie każdy,
Piątek przecież do drzwi puka,
Skończyć pracę ?- mała sztuka,
Na majówkę się szykujesz,
Zapach wiosny z rana czujesz,
A w sobotę już od rana,
Uwierz, rzecz to dobrze znana:
Słońce skryje się za chmury.
Weekend ma być znów ponury?
Cieszmy się, bo czas ucieka,
I niedziela na nas czeka.
A w niedzielę, już wieczorem,
Czy do pracy jesteś skory?
Urlop bliski pewnie nęci,
Nowy tydzień znów się kręci.

ABLA ( 12 maja 2015 )

Trawa rośnie ( jak na drożdżach )

czwartek, Maj 14th, 2015

Trawa rośnie, choć niedawno
Niska bardzo jeszcze była,
Nawet mrówki w niej nie dojrzysz,
Choćby się na palce wspięła.

Kwiatek mlecza wyrósł w trawie,
Obok drugi, piąty, setny …
Takie złote, jak słoneczko.
Skąd ich urok jest sekretny?

Nie nadążam za tym wszystkim,
Wszystko jak na drożdżach rośnie,
Cichuteńko, bez pośpiechu …
Zamkniesz oczy. Już po wiośnie!

ABLA ( 11 maja 2015 )

Radość – jak dotyk

czwartek, Maj 14th, 2015

Od wczesnej wiosny, gdy tylko ogród żyć zaczyna,
Cieszę się z każdego rozwiniętego listka i kwiatka,
Oglądam, robię zdjęcia, dzielę radością,
Cieszę się, gdy zmienia kolory moja rabatka.
I mówię: spójrzcie, jak pięknie kwitną kwiaty!
Pragnę, by każdy podziwiał ich piękno,
Niektóre już przekwitły, taka rzeczy kolej,
Gdyby ktoś je zabrał na zawsze, serce by pękło.
Patrząc na kwiaty i kwitnące krzewy,
Dziwnego, lecz pięknego uczucia doznałam,
Po raz pierwszy poczułam radość jak dotyk,
Nigdy wcześniej tak radości nie odebrałam.
Radość dotknęła mnie lekko, subtelnie,
A jednocześnie tak bardzo prawdziwie,
Jakby musnęło coś w środku serce, duszę.
Piękne uczucie, wciąż je czuję. I wciąż się dziwię.

ABLA ( 09 maja 2015 )

Ranek już wstał

czwartek, Maj 14th, 2015

Spójrz na niebo, jak już jasno,
Słońce wstaje, księżyc zasnął,
Gwiazdy też przymknęły oko,
W chmury weszły tak głęboko,
Że nie dojrzysz ich już teraz,
Słońce oczy swe przeciera,
Chce czy nie chce, świecić musi.
Nocka tuli do podusi
Ciemny obłok. Jasny wkroczył
I po niebie się już toczy,
Krople rosy lśnią na trawie,
Kocur cicho, jak duch prawie
Przemknął, z łowów nocnych wraca,
Kogut swą rozpoczął pracę.
Zawsze o tej samej porze
Na płot frunie, niczym orzeł,
I śpiewają w parku ptaki,
Co dzień mamy ranek taki.
ABLA ( 09 maja 2015 )

Zapachniało wiosną

czwartek, Maj 14th, 2015

Zapachniało wszystko wiosną,
Włosy wiatrem potargane,
Pęczek fiołków nazbieranych
Na polanie wczesnym ranem,
Krople rosy, zanim słońce
Wstanie i trawę osuszy,
Wszystko pachnie, pachnie wiosną,
Ona mnie potrafi wzruszyć.
Dzikie krzewy obsypane
Białym i różowym kwieciem,
Łąka zapachniała wiosną,
W lesie jej zapach znajdziecie.
W śpiewie ptaków tak radosnym,
Że chce się z nimi zaśpiewać,
W szumie traw czujemy wiosnę,
W małych kwiatach, dużych drzewach…

ABLA ( 04 maja 2015 )

Ludzka obojętność

czwartek, Maj 14th, 2015

Wielkie miasto, bloki, przed blokiem ławeczka,
Każdy mógł tam przysiąść, odpocząć troszeczkę,
Matka z małym dzieckiem, kobieta strudzona,
I pan starszy, siwy, para zakochana.
Stała na wprost wejścia wygodna ławeczka,
Ją więc upodobał pan, starszy troszeczkę.
Pochował już żonę, córka pracowała,
Gdy tylko pogoda, ławka się przydawała.
Dnia pewnego przysiadł, nagle źle się poczuł,
Łomotało serce i ból Go zaskoczył.
Nie miał siły nawet, by podnieść się z ławki,
Tak blisko, a jednak daleko do klatki.
Nagle spojrzał z nadzieją: idzie kobieta, sąsiadka,
„ Ona mi pomoże, podprowadzi do klatki,
Może nawet wezwie szybko pogotowie,
Uratuje życie, dobre słowo powie”.
Poprosił o pomoc, cicho ją zawołał,
Obojętnie spojrzała: „spieszę do Kościoła!”

ABLA ( 10 maja 2015 )

Kto sprawił to wszystko

czwartek, Maj 14th, 2015

Kto zawołał dziś ptaki,
By śpiewały w dzień taki,
Jak dzisiejszy, piękny majowy?
Kto rozrzucił na łące,
Piękne kwiaty kwitnące,
Przyprawił nas o zawrót głowy?
Kto gna chmury po niebie,
Czy dosięgnę je ? Nie wiem,
Może znajdzie się ktoś, kto potrafi.
Kto zaprosi do tańca,
Wiatr szalony, by walca
Zatańczyć, by w przepaść nie trafić?
Kto nam chmury dziurawi,
By deszcz padał, chce sprawić?
Podziękują mu kwiaty i drzewa.
Świat jest piękny, uroczy,
Wciąż potrafi zaskoczyć,
Aż się dusza raduje i śpiewa.
Kto wymyślił przestworza,
Wrzucił muszle do morza,
Słońce wielkie zawiesił na niebie?
Ech, kto sprawił to wszystko,
Tam daleko, tu blisko?
Wiem, to dla nas, dla mnie, dla ciebie.
ABLA ( 02 maja 2015 )