Archiwum z Czerwiec, 2015

W naszym lesie stare dęby

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

Prastare dęby szepczą cichutko,
Jak gdyby miały w sobie duszę,
Nie muszę szukać ich zbyt daleko,
Wychodzę z domu i w las wyruszam,
Który miejscami wygląda dziko,
Chyba zatrzymał się czas w tym lesie,
Rosną też buki, klony i sosny,
W odległe czasy wiatr myśli niesie.
Majestatyczne te wszystkie drzewa,
Gdzieś między nimi prowadzi ścieżka,
Łany konwalii zdobią poszycie,
Paproć też rośnie iście królewska.
Cisza w tym lesie inna, podniosła,
Nic nie zakłóca leśnego życia,
Tu dom swój mają dzikie zwierzęta,
Może zza krzewów patrzą z ukrycia?

ABLA ( 14 czerwca 2015 )

Mgła i marzenia

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

Mgła jak mleko gęsta, otula mnie całą,
Zaciska jak pętlę, nic już nie zostało
Z tych marzeń, które unosiły wysoko,
Popłynęłam z nimi ku białym obłokom,
By serce nacieszyć i nakarmić duszę,
Wszystko pękło jak bańka. Stąpać twardo muszę
Po ziemi, po ścieżkach, które są mi znane,
Nie schwytałam marzeń, wszystko wymazane.
Serce pęka na dwoje, żal w gardle dławi,
Chciałam byś cząstkę siebie dla mnie zostawił,
Bym codziennie radość z okruchów czerpała.
Przytłaczają myśli. Jestem taka mała …
Chcę biec bezdrożami, wśród leśnych ostępów,
Dostać na polanę, gdzie nie ma dostępu
Żaden człowiek. Bym mogła wykrzyczeć żale,
Echo głos poniesie wciąż dalej i dalej…
Aż w końcu ucichnę i zaszumią drzewa,
Spokój, ukojenie. Cisza, nic nie śpiewa.
Tęsknota pozostanie, mimo wszystko w sercu.
Jak je uspokoić? Ono wciąż w rozterce.
ABLA ( 13 czerwca 2015 )

Wkrótce urlop

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

Zaczynam liczyć dni do urlopu,
Już wkrótce, niespełna trzy tygodnie,
Morze przyzywa mnie jak co roku,
Cicha nadzieja: będzie pogodnie!

Słońce potrzebne i lekki wietrzyk,
I morska bryza chłodząca ciało,
Spacer wzdłuż brzegu i zachód słońca,
Wciąż tego pragnę, bo wciąż mi mało.

Krzyk mewy w górze, gorący piasek,
Kijki równiutko rytm wymierzają,
Bezkresne morze, które zachwyca,
A ja wędruję, dalej i dalej …

ABLA ( 15 czerwca 2015 )

Nowy dzień – nowy tydzień

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

Dźwięk jakiś dziwny w mózg mi się wwierca,
Nie mogę, nie chcę otworzyć oczu,
Czy wstać już muszę, czy pospać mogę?
Nocka odeszła, dzień jasny wkroczył.

Znów nowy tydzień, nowe nadzieje,
Gdzie jest to słonko, co było wczoraj?
Dzisiaj nie będę się ociągała,
Wyskoczę z łóżka, bo przecież pora.

Że poniedziałek? Nic nie poradzę,
Jak każdy inny dzionek tygodnia,
Cieszyć się będę, wschód słońca witać,
Mam dobry humor, tak ma być co dnia.

ABLA (15 czerwca 2015 )

Odpoczynek po spacerze

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

Po spacerze odpoczynek
Łyczek piwa wypić trzeba,
Pełen luz i odprężenie,
Żar się znowu leje z nieba.

Wnuk nam dzielnie towarzyszył,
Maszerował raźno z nami,
Soczek teraz chętnie pije,
Frytką zagryza czasami.

ABLA ( 14 czerwca 2015 )

Chcę do wody

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

Chyba środowisko zmienię
I przeniosę się do wody,
Choć na lądzie życie cenię,
Tam się czuję jak bóg młody.

Albo raczej jak bogini,
Bo kobietą jestem przecież,
Woda lekką mnie uczyni,
A mnie o to chodzi. Wiecie?

Kilogramy gdzieś znikają,
Jestem lekka niczym piórko,
I w kolanie już nie strzyka.
Basen, to wodne podwórko.
ABLA ( 11 czerwca 2015 )

A propos ZUS-u i inne

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

A propos ZUS – u

Żyjmy, żyjmy jak najdłużej,
Chociaż ZUS wciąż nosem kręci,
My lubimy nasze życie,
ZUS do niego nie zniechęci.

Błędy

Nie chcę błędów, błędy żgają,
Kolce w ciele rozsiewają.

Widziałam na zdjęciu pięknego konia

Hej koniku, nieś mnie, nieś,
Gnaj przez pola, łąki, lasy,
Radość mi rozsadzi pierś,
Zanieś mnie w młodości czasy.

ABLA ( 30 maja 2015 )

Pisanie – opętanie

Opętało mnie pisanie,
Rymy umysł zniewoliły,
Gdy nie piszę, brak mi czegoś,
Jakby coś wyssało siły.

ABLA ( 05 czerwca 2015 )

Pyszności kuszą

Kuszą, kuszą te pyszności,
Chyba jutro przyjdę w gości,
Te gołąbki i roladki,
I pierogi na dokładkę,
Chętnie, chętnie popróbuję,
Już ich smak i zapach czuję.
ABLA ( czerwca 2015 )

Ciągle kawa

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

I

W czeluść kubka wciąż zaglądam,
Dna nie pragnę widzieć wcale,
Jednak kawy wciąż ubywa,
Tak to jest. Daremne żale.
II

Muzą moją, jesteś kawo,
Ty moja czarna królowo,
Gdy cię nie widzę, schnę z pragnienia.
Daję słowo!
III

Czarna jesteś niczym smoła,
Taką ciebie właśnie lubię,
Uszczęśliwiasz mnie codziennie,
W domu, w pracy, w klubie.
ABLA (11 czerwca 2015 )

Nasze poranne … przyjemności

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

Kawa

Poranek chłodny, wypiję kawę,
Niech błogie ciepło po ciele płynie,
Malutka czarna mnie uszczęśliwi,
Dzisiaj, w porannej bardzo godzinie.

Zamiast kawy

Dziś herbatę proponuję,
Ona przeżyć ci pomoże,
Do zielonej się przekonaj.
Albo czarną wolisz może?
A może mleko ciebie dziś skusi?
Wspomnisz odległe lata dziecięce,
Jeśli nie lubisz, nikt cię nie zmusi,
Może kakao? Kubek, nie więcej.

ABLA ( 10 czerwca 2015 )

Na Dzień Bibliotekarza

wtorek, Czerwiec 16th, 2015

Koło szkoły biblioteka,
W bibliotece książka czeka,
Przyjdź, nie wahaj się ni chwili,
Książka życie ci umili.
Horyzonty Twe poszerzy,
Ty się śmiejesz, nie chcesz wierzyć?
Wiadomości w książce wiele,
Książka Twoim przyjacielem,
Kiedy zechcesz czytać możesz,
Ona w pracy Ci pomoże,
Da Ci wiedzę też ogromną,
O radości jeszcze wspomnę.
Ni minutki więc nie czekaj,
Idź po książkę, przestań zwlekać.
ABLA ( 09 czerwca 2015 )