Archiwum z Wrzesień, 2015

Plotki o polnych kwiatach

piątek, Wrzesień 25th, 2015

Dwie stokrotki, które plotki
Lubiły nad życie,
Oniemiały, gdy wspaniały
Mak pojawił się w życie.
Obok niego rósł kolega
Chaber modrooki,
Oba kwiatki bardzo chciały
Ruszyć w świat szeroki.
Jak to zrobić, kiedy nogę
Każdy kwiat ma jedną?
Może zerwie nas ktoś jutro?
– rzekł mak z miną rzewną.
Po południu polną drogą
Przechodziły dzieci:
Jaki piękny jest ten chaber!
Z maku płatek zleciał.
Już modrego chabra zerwał
Ktoś i dwie stokrotki,
A mak został, bo bez płatków.
Skończyły się plotki.
ABLA ( 24 września 2015 )

Jesień w sukience

czwartek, Wrzesień 24th, 2015

Nie miała płaszcza tylko sukienkę
Z liści kolorowych,
Wiatr lekko trzymał ją za rękę
I szeptał takie słowa:

„ Chciałbym cię unieść nad polami,
Albo zatańczyć w lesie,
Sukienka z liści pięknie by lśniła”-
Głos wiatru echo niesie.

I poleciała złocista jesień
Niesiona wiatru siłą,
W konarach drzew, nagich, bez liści
Swój taniec zakończyła.
Bo przyszła zima, zmroziła liście,
Jesień musiała się schować,
Nie ma sukienki kolorowej,
Za rok przywdzieje ją znowu.
ABLA ( 24 września 2015 )

Nie zatrzymam

czwartek, Wrzesień 24th, 2015

Ujrzałam chmury na nieba błękicie,
Płynęły lekko jak moje myśli,
Nie mogłam myśli zatrzymać i chmur,
Wciąż nowe, inne. Kto je nakreślił?

Chciałam zatrzymać sznur dzikich gęsi,
Myślałam: może lato zatrzymam?
Przepędził chmury szalony wiatr,
Lato odeszło. Nic nie powstrzymam.

Chmury na niebie i w górze ptaki
I nawet moje ukryte myśli,
W swoistym rytmie płyną wciąż w dal,
Tak, jak ktoś drogę im nakreślił.
ABLA ( 22 września 2015 )

Nutki na pięciolinii

czwartek, Wrzesień 24th, 2015

Na pięciolinii się pojawiły
Czarne i białe, wesołe nutki,
W równiutkim rządku się ustawiły,
Ich żywot w rzędzie był jednak krótki.
Pianista chwycił zeszyt nutowy,
Zaczął szybciutko nutki przestawiać,
Późnym wieczorem zapis gotowy,
Klawisze wciskał, zaczął się wprawiać.
Nutki zdziwione. Jakże z chaosu
Szybko powstała piękna muzyka?
Z początku miały serdecznie dosyć.
Muzyk palcami lekko dotykał
Na zmianę białych, czarnych klawiszy,
Nutki się szybko dostosowały,
I popłynęła z tej głuchej ciszy
Melodia piękna, wręcz doskonała.
Odtąd już nutki nie chciały stawać
Na pięciolinii w równiutkim rządku,
Ale by muzyk je wciąż ustawiał
Wedle swej woli. Wciąż od początku.
ABLA ( 23 września 2015 )

Tak świeci szczęście

czwartek, Wrzesień 24th, 2015

Nie chciałam deszczu,
On przyszedł z Tobą,
Słońce ujrzałam
Choć nie świeciło,
Lśniło promieniem
Na Twojej twarzy,
Chciałam czas wstrzymać,
By wciąż tak lśniło.
A krople deszczu
Płynęły cicho
I podkreślały
Blask na Twej twarzy,
Ja dotykałam
Promieni w kroplach,
Choć czas upłynął
Wciąż o tym marzę.
Pragnę by uśmiech
Na Twojej twarzy,
W kropelkach deszczu
Zakwitał częściej,
Moja twarz wtedy
Także rozkwita,
I myślę wtedy:
Tak świeci szczęście!

ABLA ( 20 września 2015 )

A mnie jest szkoda lata

czwartek, Wrzesień 24th, 2015

A mnie jest szkoda lata!
Zewsząd słychać te słowa,
A mnie jest szkoda lata –
Powtarzam wciąż od nowa.

Szkoda słońca promieni,
Kałuż po letnim deszczu,
Zapachu kwiatów na łące,
Kwitnących rzepaków jeszcze.

Spacerów brzegiem morza,
Wspinaczki na szczyty gór,
A mnie jest szkoda lata!
Głos brzmi jak jeden chór.

ABLA ( 20 września 2015 )

Jesienią też potańczę

czwartek, Wrzesień 24th, 2015

Będę tańczyć wśród listowia,
Aż tchu będzie brakowało,
Potem siądę przy ognisku,
Lecz mi pląsów ciągle mało.
Będę patrzeć jak języki
Ognia, tańczą na drwach suchych,
Blady księżyc spojrzy z góry,
Wszystko tańczy, on w bezruchu.

ABLA ( 21 września 2015 )

Chcę jeszcze z latem potańczyć

czwartek, Wrzesień 24th, 2015

Nad polami mgła już tańczy,
A ja z latem chcę zatańczyć,
Póki świerszcze grają w trawie,
Póki motyl, oczko pawie
Harce w ogrodzie wywija,
I pogoda jeszcze sprzyja,
Póki dreszcz ciałem nie wstrząsa,
Ja chcę z latem jeszcze pląsać.
ABLA ( 20 września 2015 )

Jedyna

czwartek, Wrzesień 17th, 2015

Jedyna, która zbiera ogromne żniwo,
Jedyna, której nie chcę przyzywać,
Jedyna – okrutna, lecz sprawiedliwa,
Ty wiesz, ja też wiem jak się nazywa.

Jedyna, która nie patrzy na wiek,
Nieważne młody czy stary jest człek,
Jedyna nikogo nie wyróżnia,
Nie błagaj jej. Twe wołanie próżne.

Jedyna, jest od świata początku,
Choć niewidzialna, pilnuje porządku,
Jedyna, przed nią każdy respekt czuje,
Zabiera wszystkich i nie żałuje.

Gościem niechcianym jest, nieproszonym,
Gdy się pojawi – żałoba w domu,
Niekiedy przychodzi nagle zupełnie,
By swą powinność wobec nas spełnić.
ABLA ( 16 września 2015 )

Wyznanie

czwartek, Wrzesień 17th, 2015

Nieważne słowa, tylko Twoja bliskość,
Czułe gesty, oddech na skroni. To wszystko
Czego mi trzeba. Świadomość obecności
Sprawia, że uśmiech na ustach gości.
Świat bez Ciebie byłby pusty, szary, ponury
I zastanawiam się, nie wiem po raz który,
Skąd bierze się to uzależnienie,
Jesteś jak narkotyk. Oboje na jednej scenie
Tańczymy już od lat ten sam taniec,
A życie wciąż nowe rzuca nam wyzwania.
ABLA ( 10 września 2015 )