Archiwum z Styczeń, 2016

Strach

piątek, Styczeń 15th, 2016

Stał w polu przy drodze,
Wciąż na jednej nodze,
Stary ciężki kaftan
Na ramionach dźwigał.
Deszcz, wiatr czy spiekota,
Brała go ochota
By ruszyć przed siebie,
Ale ciągle gdybał.

Gdybym miał dwie nogi
W dwa buty odziane,
Nie czekałbym jutra,
Na drogę bym skoczył,
Gdybym ruszał ręką
Buty bym zawiązał,
I ruszył przed siebie,
Z drogi bym nie zboczył.

A tymczasem wróble
Siadły mu na ramię,
Ćwierkały wesoło,
Nie mógł ich odpędzić.
W oczy zaglądały,
W sztuczny nos dziobały,
Strach był nieszczęśliwy,
Bo wciąż na uwięzi.

Gdybym miał dwie nogi,
Dwie ruchome ręce …
ABLA ( 15 stycznia 2015

Już nie ma bałwanka

piątek, Styczeń 15th, 2016

Ciepło jest na dworze, śnieg się prawie stopił,
Na trawniku został śniegowy bałwanek,
Dziwnie zmalał, patrzył węgielkowym okiem,
Czarna łza spłynęła, z głowy spadł mu garnek.
I marchewka mała, która nosem była
Zsunęła się cicho prosto w resztki śniegu.
Ratuj – rzekł bałwanek, przecież ja odpływam,
Nikt głosu nie słyszał, już nie było śniegu.
Przyszły dzieci rankiem, szukały bałwanka,
Stał tu przecież wczoraj, uśmiechał się miło.
Marchewkę, węgielki wrzuciły do garnka.
Bazie już na wierzbie, zima się skończyła.

ABLA ( 15 stycznia 2015 )

Dla mojej przyjaciółki – do przemyślenia

czwartek, Styczeń 14th, 2016

Nie chciałaś, żeby wiatr łkał,
By w duszy smutek Ci grał,
Razem z wiatrem płakałaś,
Ucichł. Płakać przestałaś?

Wiatr rozdarł serce na pół,
Poczułaś piekący ból,
Smutno Ci bardzo i żal,
Umknęło coś, poszło w dal.

Tęsknota serce dławi,
Nie chciałaś by Cię zostawił,
I nie chcesz płakać już,
Chcesz, żeby obok był. Tuż, tuż.

Gdy On przy Tobie blisko,
Nieważne wtedy wszystko,
Te chwile nie wrócą już,
Wspomnienia pokryje kurz.
ABLA ( 13 stycznia 2015 )

Gołoledź

czwartek, Styczeń 14th, 2016

Nie chcę goło latać w śniegu,
Wolę w butach i czapeczce,
Szalik szyję mi ogrzeje,
Nie zapomnę o kurteczce.

Kto wymyślił takie cuda,
By po śniegu latać goło?
Ja zaczekam. Przyjdzie lato,
Wtedy będzie trochę goło.

Dziś ubrana na cebulkę,
Pragnę trochę spacerować,
Jednak bardzo muszę zważać,
Bo gołoledź jest na drogach.

Rączkę, nóżkę łatwo złamać,
Guza nabić też na głowie.
Czy mam wyjść, choć wokół ślisko?
Kto doradzi, kto podpowie?
ABLA ( 13 stycznia 2015 )

Co zrobi ze mną czas

czwartek, Styczeń 14th, 2016

Jak czas się ze mną obejdzie,
Czy będzie dla mnie łaskawy,
Urody dawnej ślad,
Czy skrawek pozostawi?

Czy uśmiech położy na twarz,
Czy twarz bruzdami naznaczy,
Czy wdzięczna będę mu trochę,
Czy w lustro zechcę popatrzeć?
ABLA ( 12 stycznia 2016 )

Nie chciałam, chciałam

czwartek, Styczeń 14th, 2016

Nie chciałam, by płakał świat,
Tym deszczem co z nieba spadł,
By brata zabijał brat.
Nie chciałam.

Ja chciałam by śmiał się świat,
Tym słońcem co świeci od lat,
By brata kochał brat.
Ja chciałam.

Nie zawsze jest jak się chce,
Raz dobrze jest, a raz źle,
Dlaczego? – pytam się,
Ludzie chcą, by było źle?
ABLA ( 12 stycznia 2016 )

Erotyk – po raz kolejny

czwartek, Styczeń 14th, 2016

Chciałabym, żebyś na mnie napierał,
Szturmował niczym najeźdźca bramy,
Dotykał, pieścił każdą część ciała,
Ono po chwili już ruszy w tany.
Ja bym się wcale nie opierała,
I otworzyła na oścież wrota,
Przyjęłabym cię z pełnym rynsztunkiem,
Ty wiesz co byłoby chwilę potem.
Skrzydła u ramion by mi wyrosły,
Ty byś się cieszył, to dzięki Tobie,
A ja bezwiednie też bym sprawiła,
Byś je wraz ze mną trzymał przy sobie.
Ciała w uścisku w jedno splecione,
Oddech gorący i czułe słowa,
I lot ku niebu, i nagły powrót,
Jeszcze raz w górę. Ciągle od nowa.
ABLA ( 10 stycznia 2015 )

Zima zaskakuje

czwartek, Styczeń 14th, 2016

Zaskoczyła nas zima, jak zawsze,
Że śnieżnymi czapami na drzewach,
A ja ciągle tkwię w oknie i patrzę,
I nie myślcie, że chce mi się śpiewać.
Bo już widzę te śliskie chodniki,
Samochody rozbite na drzewach,
Połamańców w gipsowych korytkach,
Więc się nie dziw, że nie chcę dziś śpiewać.
Wkrótce słońce zaświeci, rozgrzeje,
Zamarzniętą ziemię i drzewa,
Śnieg się stopi i wiosna nastanie,
Ja nabiorę ochoty by śpiewać.

ABLA ( 08 stycznia 2016 )

Co się stało zimie

czwartek, Styczeń 14th, 2016

Spójrz za okno, wokół biało,
Co się naszej zimie stało?
W nocy dziś sypnęła śniegiem,
Czy ktoś zechce ruszyć biegiem
Tak jak kiedyś na saneczki,
Zjechać śmiało z tej góreczki,
Która się zdawała wielka?
A dziś? Mała jak muszelka.
Cóż, po latach tak się zdaje,
Wtedy mieliśmy w zwyczaju
Na wyścigi z górki pędzić,
Cały dzień na dworze spędzić.
Mróz nas szczypał w uszy, w nosy,
Nikt nie wołał wniebogłosy,
Że za zimno, że mróz wielki,
Każdy na wypadek wszelki
Czapkę naciskał na uszy,
Na powietrze świeże ruszał.
ABLA ( 01 stycznia 2016 )

Tanecznym krokiem w Nowy Rok

czwartek, Styczeń 14th, 2016

Wezmę się pod boki
I tanecznym krokiem,
Ruszę by powitać
Nowiuteńki roczek.
Szampana wypiję,
Kieliszka nie zbiję,
Do Nowego Roku
Został tylko kroczek.
Hulać chcę do rana
Pod wpływem szampana,
I humorem tryskać
W ostatnią noc roku.
Stanę koło stołu,
Wzniosę z Wami toast,
Dziś wszystkim bawiącym
Chcę dotrzymać kroku.
ABLA ( 31 grudnia 2015 )