Archiwum z Czerwiec, 2016

Wełna swe wody wciąż toczy

wtorek, Czerwiec 28th, 2016

Płynie rzeka Wełna, płynie,

W Wielkopolsce, na nizinie,

Dość spokojne Wełny wody,

Nie odmówisz jej urody.

Zawsze w dal swe wody toczy,

To zakrętem zauroczy,

Po jej bokach krzewy, drzewa,

A gdy zdarzy się ulewa,

Wiatr powieje porywisty,

Fakt się staje oczywisty,

Drzewa wnet w wodzie lądują,

Na niej tor przeszkód szykują.

Bo na Wełnie, musisz wiedzieć,

Rankiem, albo po obiedzie

Kajakowe spływy częste,

Wykaż się więc kiedyś męstwem,

Na spływ wyrusz z przyjaciółmi,

By czas spędzić miło wspólnie.

Kapok musisz mieć na sobie,

Jeśli skąpiesz się, co zrobię?

Mam wyłowić cię na wędkę?

Gdzie ja znajdę taką prędko?

Bo choć  nie głęboka Wełna

Wciąż tajemnic jeszcze pełna,

Tak jak każda inna rzeka.

Więc ruszajmy – Wełna czeka!

Też płynęłam kiedyś Wełną,

Wrażeń w moim sercu pełno.

Słonko grzało i ptak śpiewał,

I szumiały cicho drzewa.

Było pięknie i uroczo,

Wełna wciąż swe wody toczy.

 

ABLA ( 28 czerwca 2016 )

 

 

Dla Radka

wtorek, Czerwiec 28th, 2016

Radek z Podkarpacia

 

Z Podkarpacia jest Radek,

Pisze nie przez przypadek,

Mówi, że nie umie,

Schować chce się w tłumie,

Odkrył się przez przypadek.

 

Radosław z gór

 

Radosław w górach mieszka,

Zdolny ten nasz koleżka,

Trudno mu jest wyznać,

Do zdolności przyznać,

Wciąż kluczyć nie omieszka.

ABLA ( 28 czerwca 2016 )

Skądże ona ? ( ta potrzeba )

piątek, Czerwiec 24th, 2016

Myśli w głowie się miotają,

Czasem płoche niczym zając,

Nim je zdołam w słowa ubrać,

Te najlepsze z wszystkich wybrać

Uciekają. Czy je złapię?

Szlak wytyczę jak na mapie,

Niechaj płyną rzeką, strugą,

Nie chcę, żeby tkwiły długo

W jednym miejscu. Niechaj lecą,

Humor mi poprawią nieco.

A wieczorem wiesz co zrobię?

Do snu myśli przysposobię

Te, które jeszcze zostały.

Jutro będzie dzień wspaniały,

Myśli moje wypoczęte,

Ja poczuję się jak w święto,

Gdy zobaczę jak na fali

Płyną dalej wciąż i dalej.

I kołyszą się leciutko,

Wietrzyk trąca małą łódkę,

Wreszcie skończą podróż swoją,

Spójrz, już na papierze stoją,

Wierszem stały się me myśli,

Chcę wciąż nowe słowa kreślić,

W duszy mej czuję potrzebę.

Skądże ona? Nie wiem, nie wiem …

 

 

 

ABLA ( 23 czerwca 2016 )

 

Radość poczuj – niech uskrzydli

wtorek, Czerwiec 21st, 2016

Żyj z radością w swoim sercu,

Nie ze smutkiem, on źle wróży,

Radość wzniesie na wyżyny,

Smutek cierpień ci namnoży.

Wstań z uśmiechem wczesnym rankiem,

Choćbyś chciała pospać jeszcze,

A wieczorem zanim zaśniesz

Odrzuć myśli złe, koniecznie.

Niechaj radość cię uskrzydla,

Więc nie hoduj w sobie smutku,

Życie krótkie, czas ucieka,

Łap tę radość, aż do skutku.

Stwierdzisz kiedyś: bez radości

Smutno, zimno i ponuro,

Dość dni takich, ja chcę słońca,

Niech nie chowa się za chmurą.

 

 

ABLA ( 18 czerwca 2016 )

Równowaga w przyrodzie ( gdzież jest ? )

wtorek, Czerwiec 21st, 2016

Napawa lękiem ten wiatr,

Jego okrutne porywy,

Chwyta coś w szpony i rzuca,

Ogromna  siła zadziwia.

Lękam się tego wiatru,

I burzy się także boję,

Deszczu gęstego jak ściana,

Co chwilę coś niepokoi,

Upały dokuczliwe

Nie pozwalają oddychać,

Gdzież równowaga w przyrodzie,

Próżno niekiedy jej szukać.

 

ABLA ( 17 czerwca 2016 )

Na zwyczajnym spacerze zwyczajny świat

wtorek, Czerwiec 21st, 2016

Czy też tak masz,

że widzisz wszystko,

gdy idziesz na spacer

daleko czy blisko?

Zachwyca krzew

przy drodze dziko rosnący

i małe kwiatki

wiosenne na łące,

upajasz zapachem

kwitnącej lipy,

brzęczeniem pszczół

wśród kwiatów ukrytych,

wzrok kaczor przyciąga,

na stawku pływa,

grzyb ogromny na pniu,

jak się nazywa?

Oddychasz pełną piersią,

wokoło rozglądasz,

zachwycasz się, podziwiasz.

Zwyczajny świat,

a jak pięknie wygląda!

 

 

ABLA ( 17 czerwca 2016 )

Z duszą na ramieniu

wtorek, Czerwiec 21st, 2016

Miałam duszę na ramieniu,

Wyszła nagle z mego ciała,

Trzęsła się niczym osika,

Wiesz dlaczego? Bo się bałam.

Szłam do pracy wczesnym rankiem,

Słonko przecierało oczy,

Ptaki zaczynały koncert,

A tu nagle dzik wyskoczył.

Potem drugi, jeszcze trzeci,

Po chodniku się kręciły,

Kilka małych się zjawiło,

Widok dzików nie jest miły.

Nie wiedziałam co mam zrobić,

Cofnąć się, czy dalej kroczyć,

Trzęsła się nie tylko dusza,

Drżały nawet włosy, oczy.

Zadzwoniłam po ratunek,

Za komórkę wielkie dzięki,

Cóż ja bez niej bym poczęła,

Któż usłyszał by me jęki?

 

 

ABLA ( 14 czerwca 2016 )

Dzisiaj pada deszcz

wtorek, Czerwiec 21st, 2016

Deszcz wciąż pada, pada, pada,

Światu dziś świeżości nadał,

Uśmiech chmurom więc posyłam,

Taka aura jest mi miła,

Każda z roślin chłonie wodę,

I dla życia, dla urody.

Może też lico wystawię

I urodę swą poprawię?

Bo wiadomo wszem i wobec,

Że deszczówka na urodę.

 

 

ABLA ( 13 czerwca 2016 )

Zabytkowe cerkwie

wtorek, Czerwiec 21st, 2016

W górski krajobraz

Cerkwie wpisane,

Sporo ich tutaj,

Niektórym znane,

Inni nie zawsze

Mają sposobność,

By je zobaczyć,

A one godne

Są obejrzenia …

 

Niekiedy stoją

Przy drodze blisko,

Czasem, gdy zechcesz

Obejrzeć wszystko,

Musisz turysto

Z trasy swej zboczyć,

Może tam znajdziesz,

Coś, co zaskoczy,

Zadziwi może …?

 

ABLA ( 13 czerwca 2016 )

A drzewo wciąż żyje

niedziela, Czerwiec 12th, 2016

Ktoś uciął gałąź, a ktoś ściął drzewo,

Ptak na tym drzewie już dziś nie śpiewa,

I stoi sobie gdzieś pień przy drodze,

Tylko uważaj, bo możesz srodze

Się poturbować, gdy pień zahaczysz,

Ale spójrz proszę, bo coś zobaczysz.

Przyciąga oko ta pozostałość,

Z boku wyrosły gałązki małe.

Nawet paliki metrowe, grube

Ktoś wykorzystał, nie czekał długo.

Wbił w ziemię takie dość grube pale,

Czy chcesz zobaczyć co było dalej?

Pączki puściły, a z nich gałązki,

Bo wystarczyły małe zawiązki,

Żeby na nowo znów żyło drzewo.

Ptak jeszcze na nim siądzie, zaśpiewa.

 

 

ABLA ( 11 czerwca 2016 )