Archiwum z Styczeń, 2017

Opowieści babci Heli czyli kto wszywa kiecki

sobota, Styczeń 14th, 2017

Jontek, cheba miołam racje,
Ktosik w naszy szafie siedzi,
Co dziń wszywo moje kiecki,
Tak bez żadny zapowiedzi.
Szpycni  ino tydzin nazad,
Kiecka była cołkim dobro,
Coś rozdziawił tak kalafe?
Pondem jom do składu oddom.
Co ty godosz, że koryto?
A co óno mo do kiecek?
Ale żym się dziś zeźliła,
Chybko do spiżarki lece.
Pytosz po co? Jak to po co?
Sznytke chlyba  wmóce zaro,
Coś sie upar z tym korytem?
Mom apetyt i sie starom,
Kce wyglundać apetycznie.
A ty co tak w łekno zerkosz,
Ne te chuderlawom Baśke,
I milutko do ni ćwierkosz ?

ABLA ( 13 stycznia 2017 )

 

 

 

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po raz dwudziesty piąty

sobota, Styczeń 14th, 2017

Posłuchaj, Orkiestra gra po raz kolejny,
Dwudziesty piąty,
Bierzesz w niej udział ty i biorę ja,
Tak wielu ludzi, aż trudno zliczyć
Tyle dziesiątek.

Szczytny Orkiestry Świątecznej cel,
Dlatego zwie się Wielką Orkiestrą,
Młodzi, dorośli, kto chce w niej gra
I się zajmuje świąteczną kwestą.
Znów dźwięk Orkiestry popłynie w świat,
Dzięki nam wszystkim, czy uwierzycie?
Przez tyle lat zebrane datki,
Ratują zdrowie, a nawet życie.
W każdym zakątku naszego kraju
Słychać jej dźwięki i radość ludzi,
W progi Traperskiej też zawitała,
Niejedno serce potrafi zbudzić.
Przyłącz się do nas i z nami graj,
Niechaj cię cieszy uśmiech na twarzy,
Sprzęt zakupiony dzięki Orkiestrze,
Potrzebujący dostaną w darze.

ABLA ( 15 stycznia 2017 )

Pada śnieg

sobota, Styczeń 14th, 2017

Tysiące płatków,
Myśli tysiące,
Na wietrze wirują,
Wirują w głowie,
Kobierzec śniegu,
Myśli kobierzec,
Mróz wzór maluje
Mistrz niedościgły,
Wiersze układam
Słowo po słowie.

ABLA ( 07 stycznia 2017 )

Płatki się stopią,
Myśli odpłyną,
Złapać je muszę,
Myśli, nie płatki,
Równo zapiszę,
Śnieg może wspomnę,
Jedne i drugie
Płyną jak statki.

ABLA ( 10 stycznia 2017 )

 

Słuchaj dziewczyno

sobota, Styczeń 14th, 2017

Słuchaj dziewczyno,
Ona nie słucha i biegnie przez ogródek,
Bo zobaczyła stóp bosych ślad …
Czy liczy na jakieś cuda?

Słuchaj dziewczyno,
Za płotem las, w tym lesie dziko, szaro,
Nie będzie śladu bosych stóp,
Nie znajdziesz ich żadną miarą.

Słuchaj dziewczyno,
Nie szukaj już, deszcz rozmył ślady wszystkie,
W ogrodzie bądź, pod drzewem siądź,
Na liściach kropla błyska.

Słuchaj dziewczyno,
Swe szczęście łap, nie to, które ułudą,
Lecz to, którego nie zniszczy deszcz,
Zwyczajne, nie żadne cudo.

ABLA ( 08 stycznia 2016 )

 

 

 

Śniegowa kołdra

sobota, Styczeń 14th, 2017

Śniegową kołdrą nakrył się świat,
Zniknęła szarość zwykłego dnia,
Promień słoneczny pełzał po śniegu,
By śnieg ogrzany spłynął jak łza.
Nadejdzie wiosna, otuli świat
Świeżą zielenią i kwiatów pękiem,
Z chmury popłyną radosne łzy,
Zachwyci znowu świat swoim pięknem.
Po raz kolejny zjawi się lato,
Chwaląc się nową, cudną sukienką,
Na polach będzie złocił się kłos,
Aż w końcu lato wskaże nam ręką,
Że nową kołdrą nakrył się świat,
W  wielu kolorach, z liści utkaną,
Wiatr  porywając jesień do tańca
Wkrótce obudzi zimę zaspaną.
I zawirują śniegowe płatki,
Jak gdyby gwiazdki spadały z nieba,
Ożywią szary, zaspany świat,
Puchowej kołdry ziemi potrzeba.

ABLA ( 09 stycznia 2017 )

 

 

Opowieści babci Heli czyli jak Hela będzie balować w karnawale

poniedziałek, Styczeń 9th, 2017

A jo byde balowała
Do białygo rana,
Co ty godosz, nie wypado?
Zatańcuje jo kankana.
Nie kcesz? To nie tańcuj jeno
Mi nie godej, żem jo staro,
Że na kluce łokulory?
Jo się wikiem nie zasłoniom.
Szkity bydom letko boleć
No i czyszczeć łepetyna,
Ździebko byde tyż bledziuchna,
Jontek, mosz nietyngom mine.
Dyć jo kce by moja kiecka
Furkotała. Ty pamientosz,
Jak żem w remizie skokała,
Gdy strażoki miały świynto?
Przede świtym, gdy łorkiestra
Jeszczyk bydzie rżnąć do ucha,
Jontek, nie zrób mi obciachu,
Tancuj zy mnom. Ty mi suchosz?
Potym bydziesz gnił we wyrku,
Ale co sie natańcujesz …
Gnaty bolom? co tam gnaty,
Ony wcionż muzyke czujom.

ABLA ( 06 stycznia 2017 )

 

 

 

Pogoda jak w kalejdoskopie

poniedziałek, Styczeń 9th, 2017

Nadeszły chmury i deszcz ze śniegiem,
Jeszcze przed chwilą świeciło słońce,
A drzewa gną się ku ziemi smutne,
Wiatr nimi targa, targa bez końca.
Za chwilę znowu zmiana obrazu,
Tak, jak w dziecięcym kalejdoskopie,
Deszcz już nie pada, śnieg zdążył stopnieć.
W nocy jak będzie? Czy mróz dokopie?
Pogoda dzisiaj iście jesienna,
Nie chcę by słońce cały dzień spało,
Wiatru nie lubię. Deszcz? Jest potrzebny.
Jasnych, pogodnych dni ciągle mało.

ABLA ( 04 stycznia 2017 )

 

 

 

Dziękuję ( za ciepłe słowa )

poniedziałek, Styczeń 9th, 2017

Cóż na Twe słowa, cóż mam Ci rzec?
Rumień wypełza na moje lico,
Radośnie skacze dusza, serce też,
Ty się słowami wiersza zachwycasz.
Mówisz: ty chyba myśli me znasz!
Nie znam, lecz szukam wciąż w wierszach drogę,
Niekiedy błądzę, lecz raz po raz,
Trafiam, gdyż staram się, tak jak mogę.
Czasem wystarczy zwyczajne słowo,
Jakieś wspomnienie albo drobny gest,
By układały się rymy w głowie
I nagle nowy wiersz, gotowy jest.
Me słowa proste, piszę co czuję,
Ktoś je przeczyta, polubi może,
Cieszy, gdy w wierszach się rozsmakuje,
Ciepło na sercu, choć mróz na dworze.

ABLA ( 04 stycznia 2016 )

 

Życzenia na Nowy 2017 Rok

środa, Styczeń 4th, 2017

Wkrótce odchodzi, zmęczył się rok,
Tak wiele było zdarzeń,
Dobrych i smutnych, i pragnień wiele,
Spełnionych lub w sferze marzeń.
Każdy ma różne oczekiwania,
Dąży do czegoś innego,
Niektórzy z żalem żegnają Stary Rok,
Inni ręce wyciągają do Nowego.
A ja na ten, który wkrótce zawita
Życzę Ci dużo wzajemnej serdeczności,
Uśmiechu na każdy nowy dzień,
Zdrowia dobrego i miłości.
Nie ważne czy jesteś obok,
Daleko, a może jeszcze dalej,
Życzę Ci wszystkiego najlepszego,
A jutro, w noc Sylwestrową
Jeżeli możesz i chcesz – zaszalej.
I ciesz się z innymi magią chwili,
Łap te najlepsze, choć ulotne,
Radość niech Ci towarzyszy,
I niech wraca, wielokrotnie.

ABLA ( 30 grudnia 2016 )

 

Dla marzących o odchudzaniu

środa, Styczeń 4th, 2017

Niech sobie wiszą pęta kiełbasy,
I niechaj leżą serów zapasy,
Ja muszę dietę trochę odmienić,
Żeby swe ciało na dobre zmienić.
Warzywek dużo, rybka na parze,
O szczupłym ciele marzę i marzę.
Sceptykom mówię: schudnę na pewno!
Gdy na mnie spojrzą miny im zrzedną.
Ktoś się zapyta: gdzie nadmiar ciała?
A ja odpowiem, że go schowałam,
W jakiejś szczelinie, dziurze głębokiej,
Tam, gdzie nie dojrzy się gołym okiem.
Lecz pamiętajmy, nic nie ma za nic,
Spacer się przyda i może taniec,
I pozytywne jeszcze myślenie,
Wtedy na pewno swe ciało zmienię.

ABLA ( 02 stycznia 2016 )