Archiwum z Luty, 2017

Księżniczka wróciła

piątek, Luty 24th, 2017

Wczesnym rankiem powróciła,
Ta księżniczka, co odeszła,
Zapukała delikatnie:
Mogę z tobą znów zamieszkać?
Będę szeptać miłe słowa
I pocieszać w chwilach smutku,
Bardzo proszę! – otworzyłam
Serce swoje powolutku.
Weszła, siadła gdzieś w kąciku.
Może zawsze tam czekała,
Żebym kiedyś, jak dziś rankiem
O niej sobie przypomniała?
Płyną słowa nieprzerwanie,
Które moją duszę koją,
A ja myślę: och, księżniczko!
Jesteś moja! Tylko moja?

ABLA ( 24 lutego 2017 )

Sposoby na spalanie kalorii pączkowych

piątek, Luty 24th, 2017

Zjadłam dziś pączka z ajerkoniakiem,
Nawet smakował, mówię Wam,
Pozbyć się teraz trzeba kalorii,
Albo i nie. Ach, co mi tam.
Jest jednak wiele sposobów na to
By niewidzialne kalorie zgubić,
Wiesz, ja nie sadzę, bym mogła skutki,
Zjedzenia pączka, kiedyś polubić.
Znalazłam listę sposobów sporą,
Żeby kalorie skutecznie spalić.
Którą wybiorę? Och, jeszcze nie wiem,
By wizje boczków tłustych oddalić.
Siedząc w fotelu, oglądać filmy
Godzin trzydzieści? Nie, to nie dla mnie,
Raczej wolałabym zanurzyć ciało
W wodzie w basenie, albo we wannie.
Przespać dzień cały, nockę do tego,
Bo we śnie też się kalorie gubi,
Po schodach wchodzić ze dwie godziny,
Jeśli się w górę piąć ktoś polubił.
Schodów mam w domu nieco za mało,
Wysoka wieża daleko trochę,
Przez las iść trzeba, teraz tam błoto,
Na takie trudy nie mam ochoty.
A może lepiej wyjść na powietrze,
Zrobić porządki w ogródku swoim?
Muszę poczekać, aż przyjdzie wiosna,
Bo jeszcze zima za oknem stoi.
Pomaszerować prosto przed siebie,
Krokiem marszowym – to bardzo lubię,
Na koniec sposób bardzo skuteczny,
Przy nim z pewnością kalorie zgubię.
Powiem w sekrecie, chyba ten sposób
Lubię najbardziej ze wszystkich innych,
I niech się dzieje potem co zechce,
Spalę kalorie, tłuszczyku winne.
Przez dwie godziny, a może dłużej,
Jeśli cię głowa boleć nie będzie,
Uprawiaj seks, z kimś kogo kochasz,
Kalorii wtedy wiele ubędzie.

ABLA ( 23 lutego 2017 )

 

Lokomotywa parowa

piątek, Luty 24th, 2017

Ruszyła ze stacji lokomotywa,
Para z czeluści jej brzucha bucha,
A ty się cieszysz prawie jak dziecko,
Wesoło śmiejesz od ucha, do ucha.
Ciągle pamiętasz, mama czytała,
Bajki o smoku i o kapturku,
Aż dnia pewnego wiersz usłyszałeś,
Nie chciałeś bawić się na podwórku.
Tylko prosiłeś: poczytaj mamo!
O tej ogromnej, czarnej maszynie,
Która ciągnęła mnóstwo wagonów,
A w każdym były paki i skrzynie.
Lubiłeś słuchać jak ona zgrzyta,
I jak się koła po torach toczą,
W swej wyobraźni chciałeś to ujrzeć,
Więc zamykałeś, by widzieć, oczy.
W jedną niedzielę mama tak rzekła:
Synku, jedziemy dzisiaj do babci,
Och, jakże wtedy się zadziwiłeś,
Gdy się znalazłeś mamą na stacji.
Na tor wjechała lokomotywa,
A była taka, jak w wierszu prawie,
Tylko wagonów nie miała tyle,
Lecz była tutaj, obok, na jawie.
I też sapała, buchała parą,
Pan maszynista węgiel dokładał,
Usiadłeś z mamą w pierwszym wagonie.
To ci dopiero była zabawa!

ABLA ( 22 lutego 2017 )

Tłusty czwartek – święto pączka

piątek, Luty 24th, 2017

Tłusty czwartek, tłusty czwartek!
Szlaban w górę podniesiony,
Tłusty czwartek – jemy pączki!
Brzmi wesoło z każdej strony.
Zjem jednego, może dwa,
Lubię te z ajerkoniakiem,
Z marmoladą też są dobre,
Z tym, czy z tym, zjadam ze smakiem.
Z cukrem pudrem lub polewą,
Do wyboru, jest ich wiele,
Kawka czeka zaparzona
Siądź, zjedz ze mną
Dzisiaj pączka przyjacielu.
No, a potem jest spojrzenie,
Ciut nieśmiałe, prosto w lustro,
Czy wyrosło coś na boczkach?
Pączki z nas nie robią bóstwa.

ABLA ( 23 lutego 2017 )

Zabawki Olki

piątek, Luty 24th, 2017

Olka wiele ma zabawek,
Kotka, misia, no i pieska,
Spójrz, a co tam w kącie leży?
To piłeczka, jest niebieska.
Słonik wisi i  pajacyk,
Olka ciągnie, grać zaczyna,
Dziwi się nasza dziewczynka,
Oj, wesoła Olki mina.
Ma książeczkę, inną trochę
Niż zazwyczaj są książeczki,
Z materiału ma obrazki
I szeleszczą w niej karteczki.
Karuzelka nad łóżeczkiem,
Przedziwne na niej zwierzaki,
Dinozaury różnej barwy.
Na fotelu, kto to taki?
Duży miś, taki brązowy,
Jest puchaty i milutki,
I jest piesek, który śpiewa
I rozwiewa Olki smutki.
Lalka w kojcu i kółeczka
Na patyku, kolorowe.
Olka trochę się znudziła,
Chce zabawkę inną znowu.
Małe dzieci nie potrafią
Długo skupiać swej uwagi,
Co innego chwyta w rączkę,
Teraz się biedronką bawi.

ABLA ( 22 lutego 2017 )

 

Nadzieja na lepsze jutro

piątek, Luty 24th, 2017

Z uśmiechem pragniesz witać każdy dzień,
Odrzucić smutki, troski i żale,
Życie niekiedy potrafi dać w kość,
Czy mimo tego nie jest wspaniałe?
Stawia na drodze, którą podążasz
Wciąż innych ludzi, nowe wyzwania,
Pozwala kochać i być kochanym,
Jakże przeżywać dni bez kochania?
Kochasz rodzinę swą i przyjaciół,
Promyczek słońca i deszczu kroplę,
Słońce przypieka, deszcz zmoczy nie raz,
Ale nie mówisz, że jest okropnie.
Zatrzymać w swych dłoniach chcesz cały świat,
Cieszyć się chwilą i każdym nowym dniem,
Uczysz się, bawisz, pracujesz – (żyjesz !),
Po całym, ciężkim dniu zapadasz w sen.
I odpoczywasz. Radości, troski
Ze snem odchodzą daleko w cień,
Rankiem otwierasz z nadzieją oczy:
Co ze świtem przyniesie w darze dzień?

ABLA ( 22 lutego 2017 )

 

 

 

Chłopaki nie płaczą

piątek, Luty 24th, 2017

Kto tak powiedział?
Chyba zbyt dobrze ktoś nie wie w czym rzecz,
Bzdur się naczytał, nad książką siedział,
A ja ci mówię, normalna to rzecz.
Wypłacz swe żale, wypłacz swe smutki,
Wyrzuć co dławi i nie daje spać,
Tłumienie płaczu ma zgubne skutki,
Nie wstydź się, zwyczajnie, po prostu płacz.
Jeśli ktoś powie, że jesteś słaby,
Bo czasem znajdzie się taki ktoś,
Może się zdarzyć, że nie da rady
I też zapłacze. Powiedz, wtedy co?
Płacz nie oznacza przecież słabości,
Ze szczęścia ronisz łzy lub ze smutku,
Płacz mówi o twojej wrażliwości,
Nie obawiaj się więc płaczu skutków.
Kiedy zapłaczesz ktoś cię przytuli,
Bo potrzebujesz tego jak każdy,
A że przemoczysz jego koszulę?
Takie drobnostki przecież nie ważne.
I zapamiętaj: chłopaki płaczą,
Przecież to ludzka, zwyczajna rzecz.
I chociaż ludzie na ciebie patrzą,
Płacz i po prostu nie wstydź się swych łez.

ABLA ( 21 lutego 2017 )

Chyba każdy …

piątek, Luty 24th, 2017

Chyba każdy z nas tak ma,
Że dotyka stopą dna,
Że przeszkadza promień słońca,
Czekasz dnia szybkiego końca,
Pęka głowa, łamie w kościach,
( nie myśl, że to ze starości ),
Nic nie bawi, nie raduje,
Upływ czasu tylko czujesz,
Ktoś wymyślił dzień ponury,
Chcesz wydostać się ze skóry,
Która dziwnie cię krępuje,
Żal do świata może czujesz …
Lecz nadchodzi nowy dzień,
To co złe odsyłasz w cień.
Gdy otwierasz rankiem oczy
Widzisz: uśmiech znowu kroczy!
I radujesz się i marzysz,
Żeby dobro przyniósł w darze.
Miłe słowo i pociechę,
Które ty oddajesz echem.
Dobrze, jeśli ktoś tak ma,
Że nie sięga stopą dna.

ABLA ( 21 lutego 2017 )

 

 

Perełki, cuda natury

piątek, Luty 24th, 2017

W wielu miejscach na świecie
Perełki, cuda natury,
Chciałabym gdzieś stanąć
I popatrzeć z góry,
Puścić wodze fantazji,
Zachwycić widokiem,
Dostrzec to, czego nie można
Ujrzeć gołym okiem,
Jak ptak poszybować w górze,
Przyjrzeć się z wysoka
Przepięknej naturze,
Wyobrazić sobie,
Że dotykam chmury,
A potem się zsunąć
Z tej chmury leciutko,
Znaleźć na urwisku
I westchnąć leciutko,
I pomyśleć sobie,
Że sama być nie chcę.
Bo jakże się radować?
Tylko ja i przestrzeń,
Chmury nade mną,
W dole tafla morza,
Z Tobą chcę popłynąć
W marzeniach, w przestworza.
Chcę byś mnie za rękę
Trzymał bym nie spadła,
Gdyby wiatr się zerwał,
Przyszła burza nagła.
Byś odczuwał ze mną,
Odczytywał myśli.
Spójrz, jakże tam pięknie!
Ten widok się przyśnił?

ABLA ( 19 lutego 2017 )

 

 

Dlaczego

piątek, Luty 24th, 2017

On dłoń Jej pochwyci,
Ona dotknie dłoni Jego,
Serca ogniem zapłoną,
Rozżarzą do żywego,
W źrenicach odbije się promień słońca,
Nawet w noc ciemną …
Lecz wszystko jest ułudą,
Szuka nadaremno,
Choć tak bardzo pragnie,
Tęsknota go spala.
Chce by była choć przez chwilę, zaraz
Rankiem otwiera oczy,
Mgłą zasnute niebo.
Znowu odeszła o świcie.
Dlaczego?

ABLA ( 19 lutego 2017 )