Archiwum z Lipiec, 2018

Róże

sobota, Lipiec 14th, 2018

Choć mają kolce,
Chętnie przyjmujesz,
Aksamit płatków
Pod palcem czujesz,
I zachłystujesz się
Ich urodą,
Subtelny zapach
Do tego dodam,
Rankiem przechadzasz się
Alejkami,
Widzisz czerwoną,
Żółtą czasami,
Różowa piękna
Jak wszystkie inne,
Trochę wyniosłe,
Trochę niewinne,
A wszystkie zwane
Kwiatów królową,
Schylają lekko
Kwiatowe głowy.

ABLA ( 01 lipca 2018 )

Zapach szczęścia

sobota, Lipiec 14th, 2018

Świt obudził mnie zapachem
Tak czarownym,
Który zda się, może tylko
Być we śnie,
Upajałem się zapachem,
Nieprzytomny,
Szczęściem, które tylko we śnie
Zdarza się.
Wyobraźnia podsuwała
Mi obrazy,
Szłaś na palcach, potem nagle
Byłaś tuż,
Pochwyciłem twoją rękę
Szepcząc cicho:
Nie pozwolę byś odeszła,
Zostań już.
Uśmiechałaś się leciutko
Nic nie mówiąc,
Potem nagle rozpłynęłaś się
We mgle,
Lecz pozostał lekki zapach,
Zapach szczęścia,
Które tylko może zdarzyć się
We śnie.
Każdej nocy powracałaś
Tak realna,
Nie wiedziałem, co jest jawą
A co snem,
Czułe słowa, lekki uśmiech,
Dotyk dłoni,
Zaciskałem wciąż powieki
Powtarzając:
To nie sen…

ABLA ( 01 lipca 2018 )

Przyjdę

sobota, Lipiec 14th, 2018

Przyjdę nocą ciemną
Poczujesz, że jestem,
Oddechem leciutkim
Dotknę twojej twarzy
Kiedy świt nastanie
Odejdę cichutko
Znowu pozostanę
Tylko w sferze marzeń.
Wyślę swoje myśli
Niechaj z wiatrem płyną
Pochwyć je i przytul,
Jakbyś mnie przytulił,
Gesty najdrobniejsze,
Uśmiech, ciepłe słowo,
I kwiat z sercem dany,
Potrafią rozczulić.

ABLA ( 30 czerwca 2018

Irys

sobota, Lipiec 14th, 2018

Rysy nie zrobi,
Ogrody zdobi,
I nad jeziorem
Ubarwia łąkę
Żółty jak słońce,
Albo kaczeńce
Zachwycił rankiem
Małą biedronkę.
Zerwała fiolet,
W dzbanku na stole
Białej serwecie
Krasy dodaje,
Irys- kosaciec
Pewnie go znacie,
Zrobiłam zdjęcie
Starym zwyczajem.
Przekwitnie kiedyś,
Co pocznę wtedy?
Na fotografię
Zerknę ochoczo,
Na obraz spojrzę,
Wiem, tam go dojrzę,
Podziwiać mogę
Twe kwiaty i nocą.

ABLA ( 30 czerwca 2018 )

Droga tęczowa

sobota, Lipiec 14th, 2018

Tęcza zawisła na niebie
Niczym wielobarwny kwiat
Drogę utworzyła,
Dziwny jest świat,
Oglądam go z góry,
Wszystko takie małe
Podążam tą drogą,
Wokół mnie chmury,
Spieszę do ciebie,
Spójrz, blednie tęcza,
Czy zdążę nim zniknie?
Czekasz na drugim
Jej końcu,
Deszcz lekko pada,
Krople lśnią w słońcu
Otwórz ramiona,
Blisko już jestem,
Cała spragniona
Twego dotyku, ciepła,
Wtulę się w ciebie,
Drżąca…

ABLA ( 28 czerwca 2018 )

Niczym dzika róża

sobota, Lipiec 14th, 2018

Łąką pachniesz
I deszczem,
Spojrzała z uśmiechem:
I czym jeszcze?
Rozejrzał się dookoła,
Czym jeszcze?
Powtórzył jak echo,
W myślach obraz przywołał,
Pamiętasz różę, tę dziką?
Pochylił się,
Dotknął skroni dziewczyny,
Poczuł delikatny,
Ulotny prawie, zapach.
Pachniesz różą – szepnął,
Dziką różą.

ABLA ( 26 czerwca 2018 )

Ile owoców mają dzieci

sobota, Lipiec 14th, 2018

Basia jedno ma jabłuszko,
Zosia jabłko, no i gruszkę,
Trzy brzoskwinie Asia mała,
Cztery śliwki też by chciała,
Pięć czereśni mały Jacek,
Sześć wisienek, będzie placek,
Zaraz też dołoży Ola
Winogrona, ma z przedszkola,
Adaś siedem ma rodzynek,
On rodzynkiem wśród dziewczynek,
Osiem kulek jest agrestu,
Dziewięć jagód kubek mieści,
I porzeczki są na koniec,
Jest ich dziesięć w jednym gronie.
Ile razem jest owoców,
Odpowiedzią kto zaskoczy?

ABLA ( 26 czerwca 2018 )

Upartość

sobota, Lipiec 14th, 2018

Skąd upartość się bierze,
nie rozumiem…
lecz szczerze powiem,
wiem coś o upartości,
która czasem
i u mnie gościła,
choć to cecha
niezbyt miła.
Będąc małą dziewczynką
uparta byłam nad wyraz.
A teraz?
Teraz ona zniknęła,
chyba prawie,
już nie upartość to,
swoje zdanie raczej.
Dzisiaj widzę tę cechę
u mojej wnusi,
powinna pić dużo,
osłabiona po chorobie,
a Ona? Uparcie picia
odmawia
brak picia słabość sprawia.
Prośba, obietnice
nie działa nic,
nawet podstęp…
uparty, mały smyk.
Może to uraz, geny może,
nadzieja, że się zmieni
jak pogoda na dworze.

ABLA ( 24 czerwca 2018 )