Archiwum z Październik, 2018

Ogród jesienią

sobota, Październik 20th, 2018

Ogród ten sam, lecz jakże inny,
odkrywam go wciąż na nowo,
wiosną i latem gama kolorów,
teraz czy starczy jedno słowo,
by oddać piękno jego, jesienią,
by się zachwycić czymś, co za chwilę
przeminie i tylko w pamięci
przetrwa czas jakiś…
Ogród, taki zwyczajny, a jednak…
przepiękne róże jeszcze kwitną,
mały hibiskus zachwyca,
biała hortensja ciągle dostojna,
chociaż zszarzałe ma nieco lico,
funkie w złocistych liściach paradne,
trzmielina wzrok przyciąga owocem,
buk, ten mój DINO, wciąż jeszcze ładny,
niczym dinozaur… czy straszy nocą?
Surmii – katalpy, liście jak dłonie
zaczęły spadać, cicho szeleszcząc,
tuż przy kamieniu bordo żurawki,
te w brązie też, coś cicho szepczą.
Powojnik z kratką mocno związany,
trochę już osłabł, dziwić się trudno,
jednak trzy kwiatki wyeksponował,
nie będzie innym roślinkom nudno.
Ogród wciąż żyje, chociaż powoli
zaczyna się do snu sposobić,
i choćbym chciała go zaczarować…
nie, nie potrafię.
Wiesz jak to zrobić?

ABLA ( 14 października 2018 )

Drzewo żelazowe

sobota, Październik 20th, 2018

Drzewo żelazowe,
żelazne może,
liście w zielonym
najpierw kolorze,
nadchodzi jesień,
zmieniają szatę,
a ich kolory
są przebogate.
Żółte, brązowe,
bordo i rude,
takie maleńkie
jesienne cuda.
Jesień potrafi
nieraz zaskoczyć,
raduje serce
i cieszy oczy,
więc po ogrodzie
zaczynam krążyć
i zdjęcia robić,
by jeszcze zdążyć
nim wiatry silne
strącą je wszystkie.

ABLA ( 14 października 2018 )

Jesienne róże

sobota, Październik 20th, 2018

Jesienna róża,
czyż nie jest piękna?
ta żółta i ta czerwona,
spójrz jak ich wiele,
pomarańczowa
ze słońca blaskiem,
czy pozostałe
róże pokona?
One radosne,
a tą radością
obdarzą wszystkich
ciebie i mnie,
dotknij, poczujesz
ich delikatność,
aksamit prawie,
w ogrodzie kwitną,
nie myśl, że w śnie.

ABLA ( 14 października 2018 )

Ola na spacerze

sobota, Październik 20th, 2018

Słoneczny dzień, bez chmurki niebo,
pójść dziś na spacer koniecznie trzeba,
idzie do parku więc babcia z Olą,
mały woreczek ze sobą biorą,
skarby jesieni znajdą z pewnością,
one w woreczku małym zagoszczą.
Babcia wciąż Olce coś opowiada,
Oleńka słucha, a babcia rada,
że wnusia w sobie znanym języku,
powtarza słowa, jest ich bez liku.
Drzew wiele w parku, już gubią liście,
spójrz, wyglądają tak uroczyście,
jakby się chciały wybrać na tańce,
nawet koloru są pomarańczy.
Olka z zachwytem ogląda wszystko,
popatrz Oleńko, żołędzie blisko,
kasztany też są i liście piękne,
jesień się cieszy, czy z dumy pęknie?
bo jej urodą się zachwycamy,
bukiecik z liści, będzie dla mamy,
jeszcze malutka wiązka czapeczek,
tych żołędziowych, chyba wiecie?
Chwila oddechu, drzewo zwalone,
maszerujemy już w inną stronę,
staw, a na stawie jest stadko kaczek
i jeszcze pałac Olka zobaczy.
Dzień dziś przecudny, żal w domu siedzieć,
Może pójdziemy znów po obiedzie?

ABLA ( 14 października 2018 )

Zuchy na wycieczce

sobota, Październik 20th, 2018

Idą zuchy na wycieczkę,
Co w plecaku każdy niesie?
Plecak ciężki, a w nim skarby,
Rozpakują plecak w lesie.

Kroczą dzielnie leśną dróżką,
Przyśpiewują, że aż miło,
Ktoś zawołał: jest polana!
Już wędrówka się skończyła.

Siadły zuchy na polanie,
Otwierają swe plecaki,
Wyciągają powolutku
Skarby. One nie są byle jakie.

Jest tam radość, słowa miłe,
I uśmiechu stosy całe,
Jest odwaga, pracowitość,
A zły humor? Nie ma wcale.

Któryś rzekł: zabrałem kompas,
Byśmy nie zbłądzili w lesie,
Ja cukierki – woła Hania,
Głos wesoły echo niesie.

Potem zuchy poznawały,
Jakie nazwy mają drzewa,
Zaśpiewały, ptak wtórował,
Zając zerkał, gdzieś zza krzewu.

ABLA ( 13 października 2018 )

Dwa wiatry, dwa światy

sobota, Październik 20th, 2018

Jeden świat, wokół mnie,
Drugi świat, hen, we mgle,
Chciał zatańczyć ze mną walca,
Leciuteńko, tak na palcach,
Drugi świat…
Pierwszy wiatr lata trwał,
A ten nowy, teraz wiał,
Tulił, pieścił i całował,
Pięknie mówił miłe słowa,
Drugi wiatr…
Aż się chyba znudził wiatr,
Co jesienią do mnie wpadł,
Rzadziej bywał, a ja smutna,
Do którego czekać jutra?
Przyjdzie wiatr?
Cóż mam począć z nimi dwoma,
Oba miłe, czym szalona?
Drugi duszę zauroczył,
W deszczu ciągle moje oczy,
Przez ten wiatr…
Żyć bez wiatrów nie potrafię,
W ciemną noc na chwilę trafię,
Tam, gdzie snują się marzenia,
I doczekam ich spełnienia.
A ten wiatr?

ABLA ( 04 października 2018 )

Tajemniczy ogród ( Anny )

sobota, Październik 20th, 2018

Nie było jej prawie widać,
obrośnięta bluszczem,
zawsze zamknięta, dzisiaj uchylona
zdziwiona nieco, pchnęłam lekko,
stara furtka nie stawiała oporu,
usłyszałam szept: proszę, wejdź…
A może się zdawało?
Zachęcona weszłam,
spojrzałam… tajemniczy ogród!
Westchnęłam zachwycona,
jeśli to sen, nie chcę się zbudzić,
te piękne kwiaty, takie słoneczne,
kiedyś przekwitną, lecz wieczne będą.
W głębi dom, równie tajemniczy…
czy stamtąd głos dobiegał, wołał,
bym mogła ujrzeć i podziwiać?
Byłaś tam, widziałaś, a potem
na zawsze zamknęłaś w obrazie.
Nie przeminie z wiatrem ogród
i jego tajemniczość.

ABLA ( 27 września 2018 )

Lata ciągle mało

sobota, Październik 20th, 2018

Jeszcze podmuch lata czuję,
Jeszcze słońce się uśmiecha,
Ktoś sprowadził mnie na ziemię:
Jesień już za progiem czeka!
A ja nie chcę tej jesieni,
Chociaż bywa całkiem miła,
Chce do siebie mnie przekonać,
Jest w jej słowach pewna siła.
I jesienią świeci słońce,
Spójrz, ubarwia wszystko wokół,
Kochasz lato, mnie pokochaj,
Wieczór długi, cisza, spokój…
Obejrzałam się za siebie,
Dojrzę jeszcze suknię lata?
Chłód poczułam na policzkach,
To już jesień figle płata.
Zaprosiła wiatr do tańca,
Dała urlop pięknym kwiatom,
Rozpostarła dywan z liści,
Chce pokazać, że bogata.
Na horyzont wciąż spoglądam,
Może myślą lato ściągnę?
Jesień drąży podświadomość,
Lato przeszło, oprzytomniej!
Lekko wzruszam ramionami,
Cóż innego mi zostało?
Przyjmę jesień, z nią zatańczę,
Choć mi lata ciągle mało.

ABLA ( 23 września 2018 )

Dotknąć słońca

sobota, Październik 20th, 2018

Promienie słońca
Chciałam dotknąć,
Poczuć ciepło,
Oko nasycić,
Po cóż się wspinać
Na szczyt niebosiężny,
Pole rzepaku
Słońcem się szczyci.
Jak okiem sięgnąć
Złociste pola
I zapach, który odurza,
Słońca promienie
W rzepaku ujrzysz,
Zatrzymasz w obrazie
Na długo.

ABLA ( 22 września 2018 )

Bukiet skromnością bogaty ( Anny )

sobota, Październik 20th, 2018

Na rynku stragany,
na jednym z nich kwiaty,
podszedł chłopak,
znała go kwiaciarka,
kupował fiołki, stokrotki,
tulipany czasami.
Powiedział:
Poproszę bukiet, skromny,
lecz skromnością bogaty…
Kobieta uśmiechnęła się,
wiem co potrzebujesz,
wskazała na róże,
wybrała kilka,
ułożyła bukiet,
czujesz?
miłość od nich bije.
Jest pani czarodziejką,
w myślach czyta!
Szepnęła wzruszona:
wiem jakie kwiaty
dostać powinna,
ukochana dziewczyna.
One mówią, wiesz?

ABLA ( 20 września 2018 )