Archiwum z Listopad, 2018

Piwonie ( Anny ) – bujany

niedziela, Listopad 25th, 2018

Wieczorem do ogrodu
letni wietrzyk wpadł,
zakołysał kwiatem,
jaki to był kwiat?
Skłoniły swe głowy
prześliczne bujany,
i lekko, razem z wiatrem
wyruszyły w tany.
Spójrzcie na piwonie
zaszumiały trawy,
czy jeszcze ktoś chętny
do wspólnej zabawy?
Jaki cudny zapach,
szepnęła stokrotka
codziennie w ogrodzie
chcę piwonie spotkać.
Lato już minęło,
przekwitły bujany,
na obrazie kwitną,
piękne, malowane.

ABLA ( 16 listopada 2018 )

Zdziwienie Erosa

niedziela, Listopad 25th, 2018

Chętnie tańczył latem,
Jeszcze chętniej wiosną,
Strzały z sobą nosił
Minę miał radosną,
Gdy z łuku wypuszczał
Raz za razem strzały
I cieszył się niezmiernie,
Gdy w serca trafiały,
Pary, które złączył
Uśmiechem obdarzał,
Ich szczęściem się cieszę,
Niezmiennie powtarzał.
Rozpędził się kiedyś
I trafił na jesień,
Październik to był,
A może i wrzesień.
Chyba nic tu po mnie,
Tak Eros pomyślał,
Ale dla zasady
Jedną strzałę wysłał.
Strzał nad wyraz celny
Jakież jego zdziwienie,
Miłość rozgorzała
I jesień jest w cenie,
Uczyniła cuda
Ta czarowna strzała,
Jesienna miłość piękna,
Echo powtarzało.
Bo nie ważna pora,
Lato jest, czy wiosna,
Eros wie co robi,
I jesień radosna.

ABLA ( 15 listopada 2018 )

Daleka droga do ciebie

niedziela, Listopad 25th, 2018

Wiele miast przejść trzeba, by cię spotkać,
Minąć jeziora, łąki, lasy,
Niejedną rzekę wpław przepłynąć,
Czy nie zagubię się w mroku czasem?

Droga się ciągnie w nieskończoność,
Gdy się wydaje, że jesteś blisko,
Znowu horyzont się oddala
I tracę ciebie, tracę wszystko,

Moją tęsknotę, moje marzenia,
Sama niweczę? Już nie znam siebie,
Droga się kończy, nagła przepaść,
Jak mam zrozumieć ciebie, siebie?

ABLA ( 14 listopada 2018 )

Daleka droga

niedziela, Listopad 25th, 2018

Długą drogę
przejść trzeba
daleko do ciebie,
minąć lasy, łąki,
jeziora, rzeki
przepłynąć,
w mroku gęstym
nie zagubić się,
ciągnie się droga
w nieskończoność,
wyciągam rękę
jesteś blisko
złudne to,
horyzont się oddala,
tracę ciebie
i marzenia
tęsknota zostaje,
droga się kończy,
spadam w przepaść,
nie rozumiem siebie.

ABLA ( 14 listopada 2018 )

Wieczorowo, erotycznie

niedziela, Listopad 25th, 2018

Wtulam się w twoje gorące ciało,
Z rozkoszą wtulam,
Smakujesz usta, nabrzmiałe piersi,
Ciągle smakujesz,
Poddaje chętnie się tym pieszczotom,
Zawsze poddaję,
Szepczesz cichutko czułe słowa,
Słyszę co szepczesz,
Zechcesz w sen wkroczyć mój,
Wraz ze mną zechcesz?
Nie chcę jak Ikar spadać z wysoka,
Bez skrzydeł nie chcę…

ABLA ( 14 listopada 2018 )

Ciekawość Olki

niedziela, Listopad 25th, 2018

Olkę ciekawią różne rzeczy,
Mała kobietka, nikt nie zaprzeczy,
Pudełko pełne kremu wzięła,
Do swego pokoju drzwi przymknęła.
Cóż, wypróbować kremik trzeba!
A mama woła: O! wielkie nieba!
Rety, co Olka nasza zrobiła?
Ona po prostu kremik użyła!
Buźka w kremiku i rączki małe,
Wszystko po kremie wręcz doskonałe,
Trochę podłoga i ciut bluzeczka,
Cóż, do łazienki teraz wycieczka,
Umyć Oleńkę i wyprać ciuszki,
Drepczą do wanny Oleńki nóżki.

ABLA ( 12 listopada 2018 )

Olka na spacerku i hulajnoga

niedziela, Listopad 25th, 2018

Poszła Ola na spacerek,
Zobaczyła coś. Rowerek?
Nie, to hulajnoga była
I dziewczynka nią jeździła.
Patrzy Olka zadziwiona,
Pojeździła by i ona,
Ale jeszcze jest malutka,
Mogła by być groźna w skutkach
Olki jazda hulajnogą,
Serce już zadrżało trwogą.
A tymczasem patrzy Ola,
Jak dziewczynka, ta z przedszkola,
Nóżka jedną się odpycha,
Co za radość i uciecha.
Po spacerze bardzo rada,
Babci Ali opowiada,
Oczywiście po swojemu,
Ku uciesze i zdziwieniu.
Babcia pyta: powiedz Oluś,
Co widziałaś przy przedszkolu?
Hm… spojrzała na mnie wnuczka,
Nagle się odpycha nóżką,
Jak przy jeździe hulajnogą
I tak mówi z minką błogą:
Noga, noga, jedzie.
Określenie hulajnogi!
Teraz ja mam uśmiech błogi.

ABLA ( 12 listopada 2018 )

Zmysłowa? ( Anny )

niedziela, Listopad 25th, 2018

Szła alejką parkową zamyślona nieco,
Wyglądała, jakby nie z tej epoki,
Długa, kolorowa suknia,
W prawej dłoni złożona parasolka
I ten niemodny już kapelusz
Rzucający cień na blade policzki,
Usta pokryte karminową pomadką,
Zmysłowe? wyzywające?
Spuszczone powieki skrywały oczy
Przystanęła na chwilę, uniosła głowę
Szukała… jest ławeczka obok drzewa
To rozłożysty platan niczym parasol
Rzucał na nią przyjazny cień
Szeleszcząc suknią, poszła w tamtą stronę
Jakże delikatne były jej ruchy,
A jednocześnie zmysłowe…
Siadła na ławeczce, przechyliła głowę,
Zamknęła oczy… czekała,
Delikatny uśmiech próbował się wydostać
Z ust przyciągających męski wzrok
Piękna -powiedział mężczyzna,
Przechodzący obok
Piękna, piękna, piękna – szumiał platan
A ona trwała, zamyślona, marząca…

ABLA ( 07 listopada 2018 )

Jeszcze jest ( Anny )

niedziela, Listopad 25th, 2018

Szła parkową alejką zamyślona nieco,
Długa sukienka dotykała ziemi
Dziwny kapelusz zdobił głowę,
Przystanęła, przechyliła głowę
Przymknęła oczy,
Lekko rozwarła karminowe usta
Delikatne promienie słońca
Przedzierały się przez gałęzie drzew
I pieściły postać dziewczyny
Ludzie przechodzili obok, szepcząc:
Spójrzcie, jaka piękna!
Nagle ktoś głośno zawołał:
Przecież to lato! Jeszcze jest!
Dlaczego smutne, zamyślone?
Dopytywano zewsząd.
Jesień rzuciła na nią urok,
Wplotła w sukienkę liście,
Zabrała kwiaty, zostawiła kolor,
By nie mówiono, że niedobra.
A lato, co mówi na to?
Pogodziło się z losem,
Chociaż smutek z postaci wyziera.
Lekki uśmiech błąka się
Na lata ustach: Przecież wrócę!

ABLA ( 07 listopada 2018 )

Zaułek ( Anny II )

niedziela, Listopad 25th, 2018

Miasto przemierzam wzdłuż i wszerz,
Oglądam domy, place, ulice,
Tu zapamiętam nową rzecz,
Tam się drobiazgiem dziwnym zachwycę.
Wszystko w pamięci zapisane
I utrwalone jak na filmie,
W domu usiądę, opiszę pięknie,
Słowo za słowem wartko popłynie.
Myśl jedna w głowie się kołacze,
Czy ominęłam jakiejś miejsce?
Ona nie daje mi wciąż spokoju,
Odświeżę pamięć… ja to mam szczęście!
Przecież pamiętam cichy zaułek,
Byłam tam kiedyś i wkrótce wrócę,
Urocze miejsce, śni się po nocach,
Jeszcze albumu kartki przerzucę,
Twój obraz będzie mi przewodnikiem,
Namalowałaś, wszystko jak żywe,
Powstanie drugi, ze słów utkany,
Bo na papierze wszystko możliwe.

ABLA ( 13 listopada 2018 )