Archiwum z Lipiec, 2019

Taka codzienność

sobota, Lipiec 27th, 2019

Nie zastanie mnie świt w łóżku,
Coś w mym środku się buntuje,
Nie chcę, nie chcę jeszcze wstać,
Wciąż pościeli ciepło czuję.

Jeszcze trzyma mnie w objęciach,
Ma poduszka jaśkiem zwana,
A ja muszę ją opuścić,
I do pracy pomknąć z rana.

Księżyc bardzo powolutku,
Kończy swoją nocną pracę,
Niebo robi się różowe,
Świt nadejdzie, nie zobaczę.

Coś umyka i coś tracę,
Ale jeszcze czas nadejdzie,
Wschody słońca mnie otulą,
Będzie pięknie wokół, wszędzie…

ABLA ( 26 lipca 2019 )

Nasze tango

sobota, Lipiec 27th, 2019

Dotknij, poczuję ciepło promieni
orkiestra tango będzie grać,
rytm tego tańca niechaj spowije,
a bliskość ciał będzie wciąż trwać.

Ujmij moje obie dłonie,
nie chcę by był tańca koniec,
póki lato, niech trwa jeszcze,
poczuj ciała mego dreszcze.

Za tym tańcem tak tęskniłam
i po nocach o nim śniłam,
czy on jawą jest, czy snem,
zniknie, gdy nastanie dzień?

Dokąd nas zawiedzie taniec,
on upojny niesłychanie,
zniewolone tańcem ciała,
erotyczny… coś szeptało.

Spójrz, nie tańczy nikt prócz nas,
tak… ten taniec tylko nasz,
coraz wolniej gra orkiestra,
dyryguje sam Maestro.

ABLA ( 24 lipca 2019 )

Kominiarz, koniczynka – wskazaniem szczęścia

sobota, Lipiec 27th, 2019

Zobaczyłam kominiarza
Zakręciłam się dwa razy,
Wokół osi, dodam jeszcze,
Czy los szczęściem mnie obdarzy?

Złap za guzik ktoś doradził,
Może lepiej za dwa złapię,
Cztery nawet mam przy swetrze,
Złapię na raz, czy potrafię?

Czterolistna koniczynka,
Mówią, że nam szczęście daje,
Kolektura jest bliziutko,
Kreślić liczby mym zwyczajem.

Bo kominiarz, koniczynka,
To wyraźne jest wskazanie,
Z gołej, bosej i wesołej
Jutro się bogata stanę.

Pomyślałam, tak też czynię,
Sześć cyferek skreślam w mig,
A wieczorem? nie, o rany!
Z gardła się dobywa krzyk.

Guzik pomógł, koniczynka,
Mam pieniędzy teraz w bród,
Na dodatek, nie do wiary!
Moc znajomych, istny cud!

Lecz w tym szczęściu, czegoś zbrakło,
Radość gdzieś się zapodziała,
Każdy żąda, spokój burzy,
A ja cóż? Jam nie jest skała.

Temu dałam, jeszcze temu,
W portmonetce dziura chyba,
Odżegnuję się od cyfr,
Nie chcę o wygranej gdybać.

Moim szczęściem, moje dłonie,
Dziesięć palców, to jest to,
Uśmiech błąka się na ustach,
To – Lotek, to nie to.

ABLA ( 24 lipca 2019 )

Nie chcę stu wierszy od Ciebie

sobota, Lipiec 27th, 2019

Nie chcę miły stu wierszy od ciebie,
napisz jeden, w nim słowa najprostsze,
zawrzesz w słowach płynących od serca,
co balsamem dla duszy, nie ostrzem.

Nie pisz dla mnie stu wierszy, chcę jeden,
ja tęsknotę w nim znajdę i miłość,
każde słowo przytulę do serca,
nie zapytam, czy to się przyśniło.

Nie pisz proszę stu wierszy, lecz jeden,
on w mym sercu zabrzmi melodią,
najpiękniejszą, w niej miłość usłyszę,
będę nucić melodię tę co dnia.

Nie chcę miły stu wierszy od ciebie,
ja w tym jednym odnajdę wszystko,
twoją miłość, czułość, tęsknotę,
będziesz przy mnie… daleko, lecz blisko.

ABLA ( 21 lipca 2019 )

Rozmnożyć czas

sobota, Lipiec 27th, 2019

Czas jest jeden, dzieci nie ma,
Jak rozmnożyć go, no jak,
Może go zawrócić z drogi,
Żeby zaczął chodzić wspak?

Czas wydłużył by się trochę,
Dał nam czas na wiele spraw,
Lecz on nie chce, ważny taki,
Może go rozciągnę w snach.

Czas ucieka, jakby udział
Brał w wyścigach najważniejszych,
Nie chce przysiąść, wyluzować,
Dać nam czasu skrawek mniejszy,

Od tych skrawków, z których co dnia
Korzystamy skrupulatnie,
Czasie, pięknie cię prosimy,
Nim się życie całkiem zamknie.

ABLA ( 17 lipca 2019 )

Zaplątani w miłości- część druga (dwuwiersz Alicja Krawiec i K.R.)

piątek, Lipiec 26th, 2019

Zaplątani w miłości
część druga – dwuwiersz
Alicja Krawiec i K.R.

K.R.
Szczęście barwi pejzaż świata
nutą piękną śmiech rozbrzmiewa
i już szepczą o miłości
kołysane wiatrem drzewa
zaplątanie
zakochanie
które nas porwało z sobą
mocno nam spowiło serca
bo Tyś ze mną, a ja z Tobą

ALICJA
Zaplątanie… zakochanie…
nie chcę by to ktoś rozplątał
żeby nitki zakochania
wałęsały się po kątach…

K.R.
Zdania Twoje niosą rację
jednak dodam tutaj słowa
miłość swoją człowiek znajdzie
kiedy tak prawdziwie kocha

ALICJA
Ta prawdziwa cię uskrzydli
i zawiedzie hen, wysoko
głową dotkniesz gwiazd i chmur
w sercu skryjesz ją głęboko

Będziesz pieścił i hołubił
ona będzie tylko twoja
ofiarujesz dnia pewnego
gdy otworzy ktoś podwoje…

K.R.
Dobrze wiesz, że serce Twoje
zawsze w moim sercu gości
a ja Stwórcy dziś dziękuję
za ten piękny dar miłości

ALICJA
I podzielisz się tym darem
miłość przecież darem jest
zakochania, zaplątania
będzie cieszył każdy gest…

Alicja Krawiec i K.R.
21 lipca 2019

Letni bukiet ( Anny )

piątek, Lipiec 26th, 2019

Patrzyła na bukiet w wazonie,
Pachniał latem, słońcem, łąką
I czymś jeszcze…
Wspominała…
Trzymał w dłoniach kwiaty,
Schował je za plecami,
Zapytał: lubisz zwykłe kwiaty?
Stokrotki, chabry, maki
I inne, takie z łąki…
Patrzył wyczekująco,
A ona uśmiechnęła się:
Te zwykłe najpiękniejsze…
Wyciągnął ręce i podał
Cudowny letni bukiet,
Wzięła kwiaty w obie dłonie,
Trzymała, wtulając w nie twarz,
Pachniał latem, słońcem, łąką
I czymś jeszcze…

ABLA ( 19 lipca 2019 )

Powój łąkowy ( Anny )

piątek, Lipiec 26th, 2019

Coś ciągnęło mnie na łąkę,
Chciałam brodzić pośród traw,
Myśl wyciszyć, dotknąć kwiatów,
Wdychać zapach w środku dnia.
Łaskotały stopy trawy,
Gdy stąpałam po nich lekko,
Obłok płynął gdzieś nad głową,
Chciałam dotknąć, był daleko.
Jakże trudno wzrok oderwać,
Tyle kwiatów kolorowych,
Powój oplótł moje stopy,
Kolorowy zawrót głowy.
Niczym ten łąkowy powój,
Też się plotły moje myśli,
Poskładałam myśli w wersy,
O powoju wiersz się kreśli…
I o łące, on tam rośnie,
Pośród tych zielonych traw,
Zachwyt budzi piękna łąka,
Wzdycham cicho…och i ach!

ABLA ( 18 lipca 2019 )

Marzenie łąki… o deszczu (Anny )

piątek, Lipiec 26th, 2019

Cała łąka łaknie wody,
Deszcz poskąpił jej urody,
Smętne kwiaty, smutne trawy,
Konik polny, co zabawy
Wciąż wymyślał, grał na skrzypkach,
Teraz chciałby niczym rybka,
Pławić się w rosy kropelkach,
Tęsknym wzrokiem ciągle zerka,
Morze przyjdzie chmura z deszczem,
Uratuje łąkę jeszcze…
Wiatr leciutko kwiaty trąca,
Zrzuca płatki im niechcący,
Nawet mak wesoły dotąd,
Chciałby uciec, ale dokąd?
Trochę deszczu łąka pragnie,
Może spadnie, może spadnie…

ABLA ( 18 lipca 2019 )

Zaplątani w miłości ( erotycznie )

piątek, Lipiec 26th, 2019

Mistrzu słowa! – tak mu rzekła,
Chcesz mnie zawieść do bram piekła?
Jak dotykiem słowem pieścisz,
W ciepłej dłoni niebo mieścisz,
Zakamarki me odkrywasz,
A me serce się wyrywa,
Ciało drży i skroń pulsuje,
Całe twoje ciało czuję…
Myśli usłysz, gdy cię wołam
Głucha cisza dookoła,
Dotknij zmysłem mą tęsknotę,
Nie dbam, co się stanie potem,
Zapach szczęścia i miłości,
W sercu zawsze będzie gościć,
Otocz szybko ramionami,
Bo się wymknie nam czasami,
Dłonie niech po ciele błądzą,
Omotają zmysłów przędzą,
Korzystajmy z każdej chwili,
Ku końcowi dzień się chyli…

ABLA ( 18 lipca 2019 )