Archiwum z Marzec, 2020

Tych kilka naszych chwil na ziemi

piątek, Marzec 13th, 2020

Kilka chwil, godzin, dni, lat
i znika wszystko, ciemność zabiera,
a ty człowiecze, co ci się śni,
o czymże myślisz tu i teraz?

W obliczu klęski, nieszczęść wielu,
czymże karmisz swoją duszę,
czy błękit nieba ci się śni,
czy zniszczyć innych chcesz, bo… musisz?

Dokądże zmierza cały świat,
samozagłada, unicestwienie,
ja jedno wiem, ty pewnie też,
dobro człowieka winno być w cenie…

Te ciągłe wojny, chęć posiadania
władzy, majątku… ich nie zabierzesz,
w proch się obrócisz, nikt nie wie kiedy,
tak chyba lepiej, przyznam szczerze…

goń więc za szczęściem, za miłością,
za tym co radość daje na co dzień,
i ciesz się życiem, choć w pewnej chwili,
los, co dał, zabierze i zagra ci na nosie…

ABLA ( 13 marca 2020 )

Ogród marzeń Inspiracja Giovanni Marradi Garden Of Dreams

piątek, Marzec 13th, 2020

Kiedy wieczorem zasnąć nie mogę
ruszam niezwłocznie w przedziwną drogę
i się marzenia snują cichutko
płynę w obłokach mych marzeń łódką…

droga nieznana, inna na jawie
gdzie zaprowadzi, już jestem prawie
dotykam bramy i ją otwieram
jestem w ogrodzie, tu i teraz…

to ogród marzeń, wiedziałaś o tym
jak bardzo trudne stamtąd powroty?
tam ciągle wiosna i miłość gości
pochłaniasz urok tych wspaniałości…

łąka w ogrodzie kwiatem pachnąca
ptaki szybują prosto ku słońcu
dotykasz kwiatów, łapiesz w objęcia
nie możesz zostać, choć szczere chęci…

jeśli się znajdziesz w moim ogrodzie
ogrodzie marzeń, jako przechodzień
będziesz chciał zostać, marzenia gonić
nie pozwól myśli pięknych roztrwonić…

spełnią się kiedyś na jawie może
kiedy zagości wiosna na dworze
złap je i nigdy nie pozwól odejść
zrodziły się nocą w marzeń ogrodzie…

ABLA ( 11 marca 2020 )

Akwarelowe grzybobranie ( Anny )

piątek, Marzec 13th, 2020

Rósł pod krzaczkiem grzyb, prawdziwek
może kozak lub maślaczek
schował się wśród ździebeł trawy
i był ciut rozanielony
miękko było i suchutko
trawa lekko łaskotała
jakiś listek leżał obok
wokół drzewa z każdej strony…

Myślał grzybek… w takim gąszczu
nikt nie znajdzie mnie z pewnością
nie chcę zostać pokrojony
i duszony być w śmietanie
podsmażany na oleju
lub suszony w piekarniku
tu rodzinkę mam grzybową
tam mnie zjedzą na śniadanie…

Lecz los grzybka przesądzony
bo nadchodzi taka pora
że do lasu ludzie dążą
wyciągają wprost spod krzaka
dorodnego borowika
kilka kurek, rydza może
nie chcą znaleźć muchomora
lecz podgrzybka lub maślaka…

A u Ciebie rosną grzybki
jak prawdziwe wyglądają
zawsze takie uśmiechnięte
czy to w grudniu, czy to w maju…

ABLA ( 10 marca 2020 )

Wirus bez korony

piątek, Marzec 13th, 2020

Zaatakował, ten bez korony,
napiera na mnie z każdej strony,
każe używać tony chusteczek
już się rozglądam i szukam beczek,
bo katar leci jak z kranu woda
znikła przez katar moja uroda…

apsiki słychać z rana samego,
coś w kościach łamie na domiar złego,
nos jak kartofel, dziwny jest taki,
są przy nim piękne nawet buraki,
na plecach czuję, łaskoczą dreszcze,
w okazach zdrowia już się nie mieszczę…

i głowa pęka chwilami w szwach,
założę obręcz, bo pęknie trach,
przypiął się kaszel lekki do tego,
kaszel z katarem chyba kolegą,
lecz żaden nie jest mym przyjacielem,
wpiszę ich szybko w mych wrogów rejestr…

ale spokojnie, poślę wirusa
gdzie jego miejsce, spójrzcie już rusza,
zapytasz może, gdzie go posłałam?
w diabły! innego wyjścia nie miałam.

ABLA ( 09 marca 2020 )

Kobietą jestem

piątek, Marzec 13th, 2020

Jestem kobietą z krwi i kości
tak pełną niedoskonałości,
doskonałości pewnie też,
a to już całkiem inna rzecz…

chociaż jesienna, lico mam gładkie,
lubię mych marzeń popływać statkiem,
usiąść czasami na białej chmurze
zatrzymać na niej trochę dłużej…

lubię wędrować, tak w dal, przed siebie
po ziemi, nie myśl, że gdzieś po niebie
i śmiać się lubię, uśmiech posyłać,
by wszystkim wokół było miło…

uwielbiam wszystkie świata kwiaty,
a jest ich bukiet tak przebogaty,
że się nie mieści w mej wyobraźni,
podziwiaj ze mną, we dwójkę raźniej.

ABLA ( 08 marca 2020 )

Jeszcze zima ( Anny )

piątek, Marzec 13th, 2020

Ktoś rzekł rankiem… jeszcze zima,
A ja mówię, zimy nie ma,
Bo gdzież śniegi, groźne mrozy,
Gdzież po śniegu suną płozy
Dużych sań, małych saneczek?
W kalendarzu jest, nie przeczę,
Lecz za oknem wiosna prawie,
Woda nie zmarznięta w stawie,
Już zielone kwiatów listki,
A ja się zachwycam wszystkim
I przyzywam w myślach wiosnę,
Wszystkie myśli są radosne,
Tak jak kwiaty, te na łące
Kiedy na nie świeci słońce…
Lecz u Ciebie jeszcze zima,
Śnieg i lód pędzel zatrzymał.

ABLA ( 07 marca 2020 )

Poranne mgły

piątek, Marzec 13th, 2020

Spójrz, czy widzisz to co ja?
łąki otuliła mgła…
zanim słońce się pokaże
i przyniesie ciepło w darze,
zanim znikną rosy krople
mgła oprzędzie cię, nie zmokniesz,
delikatna niczym woal
słyszysz? cisza dookoła,
ptaki jeszcze są zaspane,
wstaną, gdy się zbudzi ranek,
żaby w stawie też śpią jeszcze,
troszkę zimno… lekkie dreszcze
mkną po plecach, jednak miną,
gdy się ranne mgły rozpłyną…

ABLA ( 07 marca 2020 )

Spotkanie w realu kolejny raz

piątek, Marzec 13th, 2020

Słowa zostały rzucone w przestrzeń,
i znowu chwila taka nadeszła,
że się w realu dziewczyny spotkały,
każde z tych spotkań jakże wspaniałe…

już większe grono, wszystkim jest miło,
każda skądinąd prawie przybyła,
wzięła ze sobą humor i uśmiech,
czas płynął miło i zniknął pośpiech…

mała popitka, smaczna zakąska,
już serce w każdej radośnie pląsa,
oddech dla ciała, relaks dla duszy,
każda minuta potrafi wzruszyć…

potem rozstanie i obietnica,
że się spotkamy, wszystko zachwyca,
potrzebny wspólnie spędzony czas,
który nam zdarza się raz po raz…

ABLA ( 07 marca 2020 )

Poplątane ścieżki losu

piątek, Marzec 13th, 2020

Los się czasem dziwnie plecie
raz deszcz pada, raz zamiecie
słońce świeci, mgła oplata
mija lato… szkoda lata…

i wciąż śmiejesz się radośnie
bo się znowu ma ku wiośnie
łapiesz słońce w obie ręce
i chcesz słońca więcej, więcej…

lecz nadchodzi czasem pora
że już nie wiesz skąd łzy biorą
swój początek, gdzie ich koniec
uśmiech swój pragniesz dogonić…

dzień za dniem jak mgnienie mija
splata się twa droga z czyjąś
wiosną to, może jesienią
dni się szczęścia kroplą mienią…

dziwnie plecie się los czasem
jasną ścieżką biegnie, lasem
drogę czasem swoją gubi
ty się wtedy z losem czubisz…

nieprzewidywalny bywa
ty złośliwym go nazywasz
to znów pięknie mu dziękujesz
losie! myśli moje czujesz…

szczęście na twej drodze stawia
z kart kabałę ci postawia
czasem bierzesz go pod rękę
to znów nucisz swą piosenkę…

ABLA ( 06 marca 2020 )

N kamiennych schodkach ( Anny )

piątek, Marzec 13th, 2020

Pójdź tam i przysiądź
i poczuj magię chwili
kamienne schodki
dokąd prowadzą
nie możesz pomylić
tych uczuć, które
w sercu wezbrały
gdy nagle
znajdujesz się
w takim miejscu
gdzie czas
jakby się zatrzymał
przypadek
zrządzenie losu?
może tak być miało
być i przeżywać
zatrzymać w pamięci
i głęboko w sercu
te widoki, dźwięki
zatrzymać czas
choć tylko na chwilę
nie… na zawsze…

ABLA ( 06 marca 2020 )