Archiwum kategorii ‘Ja’

Dlaczego musi boleć

piątek, Październik 11th, 2019

Dlaczego miłość musi boleć,
przecież mówią, że piękna,
dlaczego łzy z oczu wyciska
i myśli w supły, pęta

dlaczego miłość musi boleć,
do serca chcę ją tulić,
pytania płyną w nieskończoność,
a ja… pragnę w Ciebie się wtulić.

ABLA ( 10 października 2019 )

Dla mnie zakwitły kwiaty

piątek, Październik 11th, 2019

Wiesz, zakwitły dla mnie kwiaty,
najpiękniejsze, jakby z raju,
uśmiech szczęściem przebogaty,
jest październik, a ja w maju
chyba jestem, tak się czuję,
a te kwiaty we mnie tańczą,
nawet zapach czuję cudny,
jakby zapach pomarańczy…
i po cichu powiem jeszcze,
że to miłość mnie rozpiera
tu i teraz….

ABLA ( 10 października 2019 )

Milczenie karą

piątek, Październik 11th, 2019

Twoje milczenie
jest dla mnie karą,
czasami myślę
ile udźwignę,
nie chcesz mówić
próżne starania,
życie okrutne jest
i takie dziwne…

ABLA ( 08 października 2019 )

Na wyciągnięcie ręki

piątek, Październik 11th, 2019

Przed świtem, gdy niebo oglądałam,
było ono jakieś inne,
jakbym na wyciągnięcie ręki je miała,
wrażenie niesamowite, dziwne

podniosłam wtedy w górę ręce
i chciałam złapać gwiazdy i chmury,
nie mogłam, choć się na palce wspięłam,
uciekło wszystko daleko do góry

i się dziwiłam, jak to możliwe,
że się nie daje pochwycić w dłonie,
przecież wystarczy bardzo chcieć,
rychło będzie twych zmagań koniec..

ABLA ( 07 października 2019 )

Wspomnienie lata

piątek, Październik 11th, 2019

Łany zbóż się w słońcu złocą,
wiatr w ruch wprawia niczym fale,
po horyzont ciągnie pole,
albo może jeszcze dalej,

pośród łanów biegnie ścieżka,
porośnięta bujną trawą,
wąska, zboże mogę dotknąć
i na lewo, i na prawo…

zakołysał wiatr kłosami,
pełne ziaren, wkrótce żniwa,
zakołysał i odsłonił,
spójrz, kwiatowe polne dziwa…

delikatne i niebieskie,
niczym niebo co nade mną,
chabry, zawsze w zbożu rosną,
nie pamiętasz? byłaś ze mną…

lato na myśl mi przywodzą,
błękit nieba, wianki plotłam,
i sukienkę miałam w chabry,
album pełen zdjęć pozostał.

ABLA ( 08 października 2019 )

Zasłuchana w ciszę

piątek, Październik 11th, 2019

Zasłuchana jestem w ciszę,
w ciszy myśli swoje słyszę,
o czym szepną mi do ucha,
oczy zamknę i wysłucham,
co przekażą mi z wieczora,
do snu wciąż nie jestem skora,
z rana też ich szept usłyszę,
tylko wsłucham się w tę ciszę…
ona czasem martwa, głucha,
słuch natężam i jej słucham,
czasem krzyczy cisza moja,
myśli przędą ciężkie zwoje,
lecz oddalam, są niechciane
takie myśli, chcę kochane,
żeby cisza nie męczyła,
by radością w sercu była…
zasłuchana jestem w ciszę,
dzisiaj dobre myśli słyszę,
już nie błądzą po bezdrożach,
płyną tam, gdzie świeci zorza…

ABLA ( 09 października 2019 )

Przed świtem

piątek, Październik 11th, 2019

Przed świtem, kiedy jeszcze dzień
śpi pod osłoną nocy,
gdy drzewo rzuca dziwny cień,
a spadający liść zaskoczy…

gdy księżyc szeptem mówi do gwiazd,
czas do snu moje panie,
idę powoli, podziwiam brzask,
nim pełny dzień nastanie…

i się pochylam nad każdym źdźbłem,
w nocnej rosie skąpanym
i myśl kołacze, to chyba sen,
przecież to jeszcze nie ranek…

i nie chcę budzić się z tego snu,
gdy wokół same dziwy,
wszystko inaczej niż za dnia,
świat jakby nieprawdziwy…

powoli wstaje nowy dzień,
niebo otwiera swe podwoje,
inaczej rzuca drzewo cień,
widok porusza zmysły moje.

ABLA ( 07 października 2019 )

Budzi się dzień

piątek, Październik 11th, 2019

Budzący się dzień mgłę rozciąga,
nad łąką , polem, ścierniskiem,
a ona sennie, cicho się błąka,
cieniutką chusta otula wszystko…

a gdy już słońce będzie kroczyć,
po niebie bez chmur, błękitnym,
mgła odpływając opowieść uprzędzie,
o mych marzeniach jak szkło przejrzystych…

i będzie mówić do mnie mgła,
szeptem lekkim jak tchnienie,
bym prosto wciąż przed siebie szła,
i przytulała swe marzenia…

ABLA ( 07 października 2019 )

Nie dla mnie kwiaty

piątek, Październik 11th, 2019

Nie dla mnie już te kwiaty,
choć łąka nimi zasłana,
nadzieję do siebie przytulam
codziennie, każdego rana…

przedświt budzi i woła:
na łąkę pójdź, zerwij kwiaty…
nie chcę niszczyć nadziei,
miłością przebogatej…

niech trwa, bo ciągle żyję,
póki ona we mnie,
nieuchronna jesień,
wołanie daremne?…

powoli więdną kwiaty,
cichnie łąka, zamiera,
miłość rozkwitła na zawsze,
kwiatów mi nie zabieraj…

łąka co we mnie żyje,
raz w życiu tylko zakwita,
znalazłeś drogę do niej,
nie musisz już o nią pytać…

ABLA ( 29 września 2019 )

Polecieć wysoko

piątek, Październik 11th, 2019

Jak można wysoko się wznieść, jak wysoko,
polecieć ku gwiazdom, pokłonić się obłokom
złapać wszystkie promienie słońca,
nie czuć ich ciepła, nie czuć gorąca,
wszystko co w tobie, niczym słońce grzeje,
oczy zamykasz, tulisz nadzieję,
że z wiatrem nie uleci, jak burza nie minie,
słów tak wiele…jedno po drugim ginie,
sypią się między palcami, jak ziarnka piasku,
nie chcesz już słońca, nie chcesz jego blasku,
zbyt wiele pragnień, wszystkie w ramionach trzymałaś,
jedno po drugim spadały…tam skała,
poraniły się boleśnie, w sercu głaz został,
nie błagaj o nic losu, sama musisz sprostać,
wyprostuj myśli splątane, wiesz jak to zrobić,
jesień małymi krokami do zimy się sposobi,
ty jak jesień, po cóż ci loty pod chmury,
upadki są bolesne ze szczytu góry….

ABLA ( 28 września 2019 )