Archiwum kategorii ‘Ja’

Słucham…też słuchasz?

wtorek, Październik 27th, 2020

Inspiracja muzyką
Rycerze Sangreala
Hans Zimmer – Chevaliers de Sangreal
The Da Vinci Code – Cover
by Panfili & Friends

Zamykam oczy…
i snuje się melodia wprost do ucha,
słucham…cudowna… też słuchasz?
przenika na wskroś ciało,
słuchać bez końca bym chciała…
uwalnia myśli, one lecą
wprost pod chmury,
cicho siadają, ja wraz z nimi
i słucham po raz któryś…
zapada w serce bardzo głęboko
taka muzyka,
każdej struny w moim wnętrzu
jak smykiem dotyka…
jak to się dzieje, że są melodie,
które poruszają tak bardzo,
czy dźwięk skrzypiec tak działa?

ABLA ( 03 sierpnia 2020 )

A potem było tak

wtorek, Październik 27th, 2020

A potem było tak,
że się rozszumiał wiatr nade mną
pośród listowia słyszałam szept
i melodię grał wiatr tajemną…

na dobranoc mi szeptał do ucha
a ja odszepnęłam, że słucham
drżało serce i było radośnie
stary dąb, ten co wyrósł przy sośnie
zamilkł i też szeptu słuchał,
który wiatr przyniósł mi
wprost do ucha…
i ty posłuchaj
co wiatr mówi ode mnie
wirując wśród konarów
a każdy najmniejszy listek
przekazać moje słowa
tak bardzo się stara.

ABLA ( 02 sierpnia 2020 )

Bądź mi natchnieniem

wtorek, Październik 27th, 2020

Bądź moją muzą, iskrą, natchnieniem
w spokojnym blasku ciepłych świec
w dźwiękach pianina, w kominka trzasku
i w cichym biciu dwojga serc…

chcę zostać iskrą, twoim natchnieniem
w blasku księżyca w bezsenną noc
maleńką gwiazdą, która zachwyca
chcę dać ci wrażeń przecudnych moc…

będę twą wiosną, ty moim latem
zakwitnę fiołkiem, majowym bzem
ty mi darujesz pęk polnych maków
one uczucia staną się tłem…

ABLA ( 31 lipca 2020 )

Za myślą, myśl

wtorek, Październik 27th, 2020

Cicho, cichutko
kropla, za kroplą
tik, tak zegara
za myślą, myśl
strumyczek, rzeczka
nasze istnienia
zaczekaj, dotknij
tu, teraz, dziś…

burza, kałuża
wezbrana rzeka
nieśmiały promień
oczekiwanie
moja myśl, twoja
kropla, za kroplą
kres letniej nocy
poranka granie…

półuśmiech, uśmiech
muśnięcie dłoni
podróż na chmurze
i zapach szczęścia
motyle skrzydła
kolor tęsknoty
błękitny kwiatek
otwarte przejścia…

ABLA ( 31 lipca 2020

Letnie wspomnienie

wtorek, Październik 27th, 2020

Wspomnienie iskrą zabłysło w sercu
wyrosłym w zbożu czerwonym makiem
niebieskim kwiatem co nie zapomni
myśli się toczą słonecznym szlakiem…

wena wciąż czerpie z serca natchnienie
i z przyczajonych w kąciku marzeń
z nut, które płyną w wieczornej ciszy
i z tych codziennych, zwyczajnych zdarzeń…

podaje w dłoniach co najpiękniejsze
płonie pochodnią i barwnym kwiatem
zostaje w duszy zieloną wiosną
zakwita różą, bzami i latem…

przygarniam wszystko co mnie uskrzydla
brzęczenie pszczoły, słowika trele
brzmienie słów cichych z nutką tęsknoty
wszystkie dni czuję jakby niedziele.

ABLA ( 31 lipca 2020 )

Zaczarowane marzenia

wtorek, Październik 27th, 2020

Za gładką taflą lustra
schowane są marzenia
zapukasz delikatnie
wnet wyjdą z głębi cienia

popłyną lekko jak chmury
rozjaśni je promień słońca
staną się kropelką rosy
od dnia początku do końca

za gładką taflą lustra
schowane są wspomnienia
zaspane, chcesz je zbudzić
odkurzyć dawne istnienia?

uśmiechem się staną i łzą
i drżeniem serca cichym

ABLA ( 27 lipca 2020 )

Promienne słońce

wtorek, Październik 27th, 2020

Za oknem słońce promienne
choć wczesna jeszcze godzina
woła mnie złotym promieniem
wszak dzionek się rozpoczyna

wychyla się powolutku
przeciera zaspane oczy
i jak ma w swoim zwyczaju
ścieżkami nieba wciąż kroczy

i budzi ze snu co spotka
zagląda w każdą szczelinę
i ptakom pozwala śpiewać
w poranną jasną godzinę

promykiem ciepłym i czułym
z traw spija kropelki rosy
muskając kwiatowe pąki
zagląda gdzie śpią jeszcze wrzosy

gdy będzie stało wysoko
na nieba tafli błękitnej
ja pójdę drogą ku słońcu
i szła będę nawet gdy zniknie

a zniknie za horyzontem
gdy przyjdzie jego godzina
ułoży się do snu strudzone
promyki w sercu zatrzymam

nie chciało słońce bym spała
świeciło twarz dotykało
posłuszna jego wołaniu
słoneczny wiersz napisałam.

ABLA ( 21 lipca 2020 )

Zaplątane marzenia

wtorek, Październik 27th, 2020

Zaplątały się marzenia
w leśnej głuszy w nocy mroku
wędrowały po bezdrożach
może znaleźć chciały spokój…

przysiąść cicho patrzeć w gwiazdy
liczyć chmury na błękicie
a tymczasem zaplątane
o wolności marzą skrycie…

zaplątały się marzenia
te maleńkie i te duże
rankiem poszukały drogi
poleciały hen ku chmurze…

potem spadły powolutku
jedno drugie i dziesiąte
roziskrzone niczym gwiazdy
wprost w ramiona moje drżące.

ABLA ( 20 lipca 2020 )

Po cóż

wtorek, Październik 27th, 2020

Po cóż mi marzyć po cóż śnić
los wciąż mi gra na nosie
znów zatrzasnąłeś przede mną drzwi
i znikąd żadnych pociech…

masz swoje ścieżki a żadna z nich
nie biegnie w moją stronę
a serce gorące zranione drży
czy wszystko dla mnie skończone?

po cóż tęsknota żal i łzy
smutek się stał zwyczajem
pióra wyrwane pół na pół
nie wzniosą mnie do wrót raju…

miłość odmienia ta w lustrze twarz
miała lśnić szczęśliwością
odwracam głowę ja czy nie ja?
powietrze zadrżało szarością…

nie lubię pustki i ciszy wokół
jak brzytwa rani ta cisza
dokąd ja zmierzam dokąd ty?
lęk cicho w kąciku przysiadł.

ABLA ( 17 lipca 2020 )

Nie ma alei

wtorek, Październik 27th, 2020

Nie ma alei

Zniknęła aleja z prastarych drzew
marzenie o spacerze zabrał wiatr
wrzucił je nocą w moje ramiona
ostatni już teraz liść z drzewa spadł…

światło lamp ulicznych lekko się skrzyło
w oczach tańczyły szczęśliwe iskry
moja dłoń w twojej, ściskałeś ją mocno
nie chciałeś zgubić…marzenia prysły…

i tylko echo powtarza słowa
które wciąż pielęgnuję niczym skarb
ja zawsze będę, ty będziesz zawsze
rozsypał się nagle domek z kart…

wiatr poniósł w dal kartę po karcie
chciałam je złapać, pomna twych słów
szukam w lesie, na łące kwiecistej
mów mi je ciągle, mówiłeś… mów…