Archiwum kategorii ‘Ja’

Ogród marzeń Inspiracja Giovanni Marradi Garden Of Dreams

piątek, Marzec 13th, 2020

Kiedy wieczorem zasnąć nie mogę
ruszam niezwłocznie w przedziwną drogę
i się marzenia snują cichutko
płynę w obłokach mych marzeń łódką…

droga nieznana, inna na jawie
gdzie zaprowadzi, już jestem prawie
dotykam bramy i ją otwieram
jestem w ogrodzie, tu i teraz…

to ogród marzeń, wiedziałaś o tym
jak bardzo trudne stamtąd powroty?
tam ciągle wiosna i miłość gości
pochłaniasz urok tych wspaniałości…

łąka w ogrodzie kwiatem pachnąca
ptaki szybują prosto ku słońcu
dotykasz kwiatów, łapiesz w objęcia
nie możesz zostać, choć szczere chęci…

jeśli się znajdziesz w moim ogrodzie
ogrodzie marzeń, jako przechodzień
będziesz chciał zostać, marzenia gonić
nie pozwól myśli pięknych roztrwonić…

spełnią się kiedyś na jawie może
kiedy zagości wiosna na dworze
złap je i nigdy nie pozwól odejść
zrodziły się nocą w marzeń ogrodzie…

ABLA ( 11 marca 2020 )

Wirus bez korony

piątek, Marzec 13th, 2020

Zaatakował, ten bez korony,
napiera na mnie z każdej strony,
każe używać tony chusteczek
już się rozglądam i szukam beczek,
bo katar leci jak z kranu woda
znikła przez katar moja uroda…

apsiki słychać z rana samego,
coś w kościach łamie na domiar złego,
nos jak kartofel, dziwny jest taki,
są przy nim piękne nawet buraki,
na plecach czuję, łaskoczą dreszcze,
w okazach zdrowia już się nie mieszczę…

i głowa pęka chwilami w szwach,
założę obręcz, bo pęknie trach,
przypiął się kaszel lekki do tego,
kaszel z katarem chyba kolegą,
lecz żaden nie jest mym przyjacielem,
wpiszę ich szybko w mych wrogów rejestr…

ale spokojnie, poślę wirusa
gdzie jego miejsce, spójrzcie już rusza,
zapytasz może, gdzie go posłałam?
w diabły! innego wyjścia nie miałam.

ABLA ( 09 marca 2020 )

Kobietą jestem

piątek, Marzec 13th, 2020

Jestem kobietą z krwi i kości
tak pełną niedoskonałości,
doskonałości pewnie też,
a to już całkiem inna rzecz…

chociaż jesienna, lico mam gładkie,
lubię mych marzeń popływać statkiem,
usiąść czasami na białej chmurze
zatrzymać na niej trochę dłużej…

lubię wędrować, tak w dal, przed siebie
po ziemi, nie myśl, że gdzieś po niebie
i śmiać się lubię, uśmiech posyłać,
by wszystkim wokół było miło…

uwielbiam wszystkie świata kwiaty,
a jest ich bukiet tak przebogaty,
że się nie mieści w mej wyobraźni,
podziwiaj ze mną, we dwójkę raźniej.

ABLA ( 08 marca 2020 )

Poranne mgły

piątek, Marzec 13th, 2020

Spójrz, czy widzisz to co ja?
łąki otuliła mgła…
zanim słońce się pokaże
i przyniesie ciepło w darze,
zanim znikną rosy krople
mgła oprzędzie cię, nie zmokniesz,
delikatna niczym woal
słyszysz? cisza dookoła,
ptaki jeszcze są zaspane,
wstaną, gdy się zbudzi ranek,
żaby w stawie też śpią jeszcze,
troszkę zimno… lekkie dreszcze
mkną po plecach, jednak miną,
gdy się ranne mgły rozpłyną…

ABLA ( 07 marca 2020 )

Poplątane ścieżki losu

piątek, Marzec 13th, 2020

Los się czasem dziwnie plecie
raz deszcz pada, raz zamiecie
słońce świeci, mgła oplata
mija lato… szkoda lata…

i wciąż śmiejesz się radośnie
bo się znowu ma ku wiośnie
łapiesz słońce w obie ręce
i chcesz słońca więcej, więcej…

lecz nadchodzi czasem pora
że już nie wiesz skąd łzy biorą
swój początek, gdzie ich koniec
uśmiech swój pragniesz dogonić…

dzień za dniem jak mgnienie mija
splata się twa droga z czyjąś
wiosną to, może jesienią
dni się szczęścia kroplą mienią…

dziwnie plecie się los czasem
jasną ścieżką biegnie, lasem
drogę czasem swoją gubi
ty się wtedy z losem czubisz…

nieprzewidywalny bywa
ty złośliwym go nazywasz
to znów pięknie mu dziękujesz
losie! myśli moje czujesz…

szczęście na twej drodze stawia
z kart kabałę ci postawia
czasem bierzesz go pod rękę
to znów nucisz swą piosenkę…

ABLA ( 06 marca 2020 )

Kobietą być

piątek, Marzec 13th, 2020

Być kobietą…czy jest łatwo?
Ona ciągłą jest zagadką
Zgłębić chciałbyś zakamarki
Poznać myśli…płyną wartko
Czasem potok słów wylewa
Nieprzerwanie i o wszystkim
Tak jak drzewa mówią, szumiąc
Nie zrozumiesz, choć jej bliski…
Jest w kobiecym ciele serce
Uczuć pełne rozmaitych
Dotkniesz struny wnet usłyszysz
Łatwo skrzywdzić, na cóż zgrzyty?
Serce daje swe na dłoni
Uśmiech przesyła promienny
Być kobietą… czy jest łatwo?
Miewa czasem humor zmienny…
Być kobietą i z kobietą
Nie powiedział nikt, że łatwo
Słowa miłe mów jej, przytul
Zastanawiasz się, czy warto?
Zawsze warto…
A kobiety wiedzą, że
Być kobietą jest niełatwo…

ABLA ( 29 lutego 2020 )

Ubrać ciszę w słowa

piątek, Marzec 13th, 2020

I trwa ta cisza
choć wokół słowa
zapada w serce
umysł oplata
i wciąż nie jesteś
na nią gotowa
dźwiękiem się stanie
nim dotrzesz do lata?

czasami w ciszy
brakuje słów
jakże ją ubrać
tę ciszę w słowa
staje się ona
takim ciężarem
jakby na piersi
położył ktoś kamień…

chcesz go odrzucić
dławisz się ciszą
nie pragniesz iść z nią
ramię w ramię…

ABLA ( 29 lutego 2020 )

A potem… okno otworzę ( wiersz abecedariusz )

piątek, Marzec 13th, 2020

A potem cisza się stała
bolała bardziej niż słowa
czułam jej ciężar w ciele
ćma lgnie do światła i ja
duszę w myślach myśli
ech, życie dziwne jesteś
fatamorgana chyba
gdyby tak cofnąć czas
huragan da radę może
i rozedrga się powietrze
jak w pełni lata, gorącem
każda komórka ciała
lekką się stanie
łaknę słońca, ciepła…
mkną myśli daleko
nie powstrzymam ich
okno szeroko otworzę
pachnie świt wiosną
ranki ciemne jeszcze
sen trzyma w objęciach
śnię ciągle ten sam
tulę marzenia
usunę w niepamięć
voila – ja
wiosnę pragnę witać
x – zawsze niewiadomą
y – Yeti mirażem
zatrzasnę wrota przed chłodem
źdźbło utkwiło, rani
żal ściska serce boleśnie.

ABLA ( 16 lutego 2020 )

Za oknem

piątek, Marzec 13th, 2020

Za oknem ciemno, noc już się skrada
zagląda w okna moje, sąsiada
płaszczem tajemnym otula wszystko
w niebo spojrzałam, gwiazdy są blisko…

księżyc jak rogal zerka ciekawie
ręką dotknęłam już prawie, prawie
myślałam, może spełnię marzenie
polecę na nim w gwiezdne przestrzenie…

daleko jednak księżyc i gwiazdy
by być w przestworzach, czy marzy każdy
spojrzeć na ziemię z bardzo wysoka
przez krótką chwilę bujać w obłokach…

za oknem ciemno i taka cisza
że słyszeć można jak cień się rusza
przyszedł wiatr nagle, rozedrgał wszystko
jaśnieje niebo, ranek już blisko…

i się rozpierzchły senne marzenia
nocka odchodzi jak od niechcenia
nie nanizałam marzeń na sznurek
które powtórzę jutro, no które…

ABLA ( 13 lutego 2020 )

Rosa i słonko

piątek, Luty 21st, 2020

Zapłakała rosa rzewnymi łzami
że słonko się chowa
i wygląda zza chmur czasami
i tęskni do słonka
choć słonko ją parzy
by znów je ujrzeć, marzy…

choć przez krótką chwilę
szczęśliwa będzie rosa
że słonko dotknęło…
ona zadrży i uleci pod niebiosa
a potem nadejdzie czas
i znów się zjawi
deszczem letnim będzie
radość sprawi…

słonko znów spojrzy z góry
przejrzy się w kroplach deszczu
nie wiem po raz który
osuszy wszystkie
a rankiem, gdy rosa nastanie
będzie grzało i świeciło dla niej…

i trwa to zauroczenie bez końca
słońca, kroplą rosy
i rosy, promieniem słońca…

ABLA ( 01 lutego 2020 )