Archiwum kategorii ‘Ja’

Przyjdź

piątek, Listopad 1st, 2019

U schyłku dnia przyjdź do mnie
i rankiem, gdy otworzę oczy
w samo południe też ciebie czekam
i wtedy, gdy noc cicho kroczy

przyjdź, czekam wciąż niezmiennie
liczę na palcach godziny, dni
nieważna pora dnia i roku,
że przyszedłeś wciąż mi się śni

spójrz, świeci słońce
od niego blask na mojej twarzy
rozciągam usta w uśmiechu
jesteś przy mnie…nie muszę marzyć

chcę byś przyszedł nawet w deszczu
krople popłyną po mej twarzy
cieniutką strużką, obetrzesz je
że łzy płyną, nie zauważysz…

ABLA ( 01 listopada 2019 )

Nim zbudzi się dzień

piątek, Listopad 1st, 2019

Wiedziałeś, że zanim zbudzi się dzień,
nim rozkołyszą się drzewa,
nim promień słońca ozłoci ziemię,
a ptak wesoło zaśpiewa,

wiedziałeś, że zanim zapieje kur,
wołając, czas wstawać, już ranek,
nim kot znów pójdzie swoją drogą,
nim jasność wszędzie nastanie,

wiedziałeś, że nim to wszystko,
co mrokiem nocy otulone wciąż
zbudzi się, wiedziałeś, że przyjdę,
dotknę i szepnę… Kochany, bądź?
Wiedziałeś?

ABLA ( 22 października 2019 )

Zawsze będę

piątek, Listopad 1st, 2019

Nie odejdę, zawsze będę,
bo tak czuje serce moje
choć daleko, jednak blisko
utul moje niepokoje
chcę uśmiechać się co ranek
witać Cię słowy czułymi
i niech moje skryte myśli
staną się Tobie miłymi…

ABLA ( 21 października 2019 )

Dziwna rozmowa

piątek, Listopad 1st, 2019

Za kominem świerszcz się schował
i rozmawiał z kimś cichutko,
dziwna była to rozmowa
świerszcza z królem krasnoludków.

Wiem, nieładnie podsłuchiwać,
lecz ich szept był tak donośny,
a za oknem sosna krzywa,
nie zagłuszył słów, szum sosny.

Na skrzypeczkach świerszcz przygrywał,
krasnal swe przedstawiał racje,
świerszcza do nich przekonywał,
mówiąc: miłość ta na zawsze…

O czym mówią, nie rozumiem,
w moim domu, za kominem,
może o mnie, kochać umiem,
myśli me szalone płyną.

Wyczarował nutki świerszczyk
o tęsknocie i miłości,
ktoś napisał wiele wierszy,
uśmiech na ustach zagościł.

ABLA ( 20 października 2019 )

Nie lękam się ciebie

piątek, Listopad 1st, 2019

Zjawiłeś się jak letnia burza,
nagle i niespodzianie,
jak wicher co się zza drzew wynurza,
wieczorem, może nad ranem…

lęk czuję przed wichrem i burzą,
ciebie się nie lękam,
radość we mnie wielka, gdy jesteś,
drżę cała i drży na mnie sukienka…

ABLA ( 13 października 2019 )

Dlaczego musi boleć

piątek, Październik 11th, 2019

Dlaczego miłość musi boleć,
przecież mówią, że piękna,
dlaczego łzy z oczu wyciska
i myśli w supły, pęta

dlaczego miłość musi boleć,
do serca chcę ją tulić,
pytania płyną w nieskończoność,
a ja… pragnę w Ciebie się wtulić.

ABLA ( 10 października 2019 )

Dla mnie zakwitły kwiaty

piątek, Październik 11th, 2019

Wiesz, zakwitły dla mnie kwiaty,
najpiękniejsze, jakby z raju,
uśmiech szczęściem przebogaty,
jest październik, a ja w maju
chyba jestem, tak się czuję,
a te kwiaty we mnie tańczą,
nawet zapach czuję cudny,
jakby zapach pomarańczy…
i po cichu powiem jeszcze,
że to miłość mnie rozpiera
tu i teraz….

ABLA ( 10 października 2019 )

Milczenie karą

piątek, Październik 11th, 2019

Twoje milczenie
jest dla mnie karą,
czasami myślę
ile udźwignę,
nie chcesz mówić
próżne starania,
życie okrutne jest
i takie dziwne…

ABLA ( 08 października 2019 )

Na wyciągnięcie ręki

piątek, Październik 11th, 2019

Przed świtem, gdy niebo oglądałam,
było ono jakieś inne,
jakbym na wyciągnięcie ręki je miała,
wrażenie niesamowite, dziwne

podniosłam wtedy w górę ręce
i chciałam złapać gwiazdy i chmury,
nie mogłam, choć się na palce wspięłam,
uciekło wszystko daleko do góry

i się dziwiłam, jak to możliwe,
że się nie daje pochwycić w dłonie,
przecież wystarczy bardzo chcieć,
rychło będzie twych zmagań koniec..

ABLA ( 07 października 2019 )

Wspomnienie lata

piątek, Październik 11th, 2019

Łany zbóż się w słońcu złocą,
wiatr w ruch wprawia niczym fale,
po horyzont ciągnie pole,
albo może jeszcze dalej,

pośród łanów biegnie ścieżka,
porośnięta bujną trawą,
wąska, zboże mogę dotknąć
i na lewo, i na prawo…

zakołysał wiatr kłosami,
pełne ziaren, wkrótce żniwa,
zakołysał i odsłonił,
spójrz, kwiatowe polne dziwa…

delikatne i niebieskie,
niczym niebo co nade mną,
chabry, zawsze w zbożu rosną,
nie pamiętasz? byłaś ze mną…

lato na myśl mi przywodzą,
błękit nieba, wianki plotłam,
i sukienkę miałam w chabry,
album pełen zdjęć pozostał.

ABLA ( 08 października 2019 )