Jeden dzień – wariant mniej optymistyczny

Dźwięk budzika, tak jak co dzień,
Szarość za oknem w ogrodzie,
Czasem się zrywasz na równe nogi,
Kto śmiał przerwać twój sen błogi?
Czasem się zwlekasz z posłania,
Obowiązek pospać wzbrania,
Spieszysz się, choć wiesz, że zdążysz,
Jeszcze po mieszkaniu krążysz,
Potem praca na obrotach
Pełnych, a na dworze słota.
Powrót, obiad dla rodziny,
Czasem relaks pół godziny,
Sprzątanie, pranie, zakupy,
Ból głowy, weź się do kupy,
Chwasty w ogrodzie czekają,
Nie uciekną, to nie zając,
A wieczorem prasowanie,
Na co jeszcze czas zostanie?
Kolację zrobisz z pewnością,
Pamiętaj, jutro masz gości,
Dlatego placek ukręcisz,
Sałatkę zrobić masz chęci.
Aż wreszcie zmęczona padniesz,
Coś czujesz w swej duszy na dnie,
Wolisz dzień optymistyczny,
Które z nich są bardziej liczne?

ABLA ( 14 marca 2013 )

 

 

 

Dodaj odpowiedź