Przyjdź

U schyłku dnia przyjdź do mnie
i rankiem, gdy otworzę oczy
w samo południe też ciebie czekam
i wtedy, gdy noc cicho kroczy

przyjdź, czekam wciąż niezmiennie
liczę na palcach godziny, dni
nieważna pora dnia i roku,
że przyszedłeś wciąż mi się śni

spójrz, świeci słońce
od niego blask na mojej twarzy
rozciągam usta w uśmiechu
jesteś przy mnie…nie muszę marzyć

chcę byś przyszedł nawet w deszczu
krople popłyną po mej twarzy
cieniutką strużką, obetrzesz je
że łzy płyną, nie zauważysz…

ABLA ( 01 listopada 2019 )

Dodaj odpowiedź