Wpisy otagowane ‘Tymek,Tymka’

Dla Tymka

niedziela, Kwiecień 1st, 2012

Najpierw było ziarnko maku, może piasku, potem groszek. Później byłeś coraz większy .
No i wreszcie przyszedł czas, byś pojawił się wśród nas.
„Mamo, wypuść mnie już , proszę. Czujesz moją nóżkę, łokieć? Chcę już poznać nowe życie –
Słońce, niebo no i Was – mamo,  tato,  babciu,  dziadku – nadszedł już najwyższy czas.

Dziś minęło 8 lat, jak przyszedłeś na ten świat, a było to tak…
W pewnym mieście, w pewnym domu przyszedł na świat mały chłopczyk.
Pierwszy synek, wnuk i prawnuk. Wszyscy wokół się cieszą  i prezenty Mu przynoszą.
Tak jak dzisiaj.
Dni mijają, chłopczyk grzeczny jest nad wyraz, w nocy sobie ładnie śpi.
We dnie też i się uśmiecha, może mleczko Mu się śni?
Już poznaje swych rodziców, babcię , dziadka, wujka też.
Pajacyniu nasz malutki, my kochamy Cię , czy wiesz?

Karuzelę obserwuje, wodzi wzrokiem za nią wciąż i przytula się do pieska swej maskotki.
Wokół leżą inne skarby: tygrys, misiu oraz kotki.
Piękne dni mijają szybko, aż tu ciemne chmury się zjawiły, smutek nas ogarnął wszystkich.
Babcia Klara, dziadek Tadek – już odeszli. Nie ma ich wśród naszych bliskich.
Ale Ciebie nasz Tymeczku zobaczyli, pokochali. Teraz z góry obserwują i czuwają.
Dziadek Leon też tam poszedł, jego znałeś dłuższy czas.
Ale teraz chciej posłuchać ze wszystkimi wraz, jak to dalej było.

Znowu słonko zaświeciło, radość wielka jest wśród nas. To rodzice Twoi synku wzięli ślub,
ja cały czas w swych ramionach Cię trzymałam, czułe słówka Ci szeptałam.
Nie minęło wiele dni, znowu smutek nas ogarnął. Bo nasz synek a Twój tatuś zachorował…
Walcz, walcz dziecko! Masz dla kogo żyć. Kasia czeka z utęsknieniem, Tymek też
choć nie rozumie. Cieszy się , gdy widzi tatę. Wiesz, on coraz więcej umie.
Aż tu nagle dobre wieści. Krzyś jest zdrowy, cieszmy się.
Kamień z serca zrzuciliśmy- my rodzice inni też.

Tymek rośnie, a czy wiecie kto mu pierwszy ząbek znalazł? Babcia Ala zwana Ablą.
Zaraz, zaraz jak to było – puk, puk łyżką w buzi. Co to, skąd ten dziwny dźwięk się wziął?
Tymek oczka duże zrobił, śmiać się zaczął, no a dziś
już te pierwsze ząbki gubi nasz kochany , dzielny miś.
W domu ciągle z dorosłymi, więc nauczył mówić się
i używać takich zwrotów jak dorośli – skąd to  wszystko wie?
I literki alfabetu recytuje tak jak z nut po kolei , na wyrywki.
Puzzle składa na wyścigi, to nie jakieś tam zagrywki , szczera prawda mówię ja,
dziwne, wiecie , bo on przecież ma dopiero latek dwa.

Wujek Michał ulubiony, wciąż buduje z Tymkiem z lego – domki , zamki,
samochody i przykładem jest dla niego.
Titis , Piniu zwą rodzice swego synka, to z ich strony taki mały, czuły gest.
I choć Jemu się wydaje, że jest duży i dla Krzysia i dla Kasi
małym chłopcem ciągle jest.

Dni mijają bardzo szybko. Aż tu nagle przyszedł czas,
by nasz chłopiec , do przedszkola z kolegami poszedł wraz.
Na początku było dziwnie, dzieci obok się bawiły, Tymek z ciocią spacerował,
z nią prowadził swe rozmowy. Chyba z dziećmi  nie umiał  się bawić ,
bo na co dzień z dorosłymi wciąż przebywał, trudno mu było się przestawić.
Za to w domu co za zmiana, ta nieśmiałość gdzieś znikała –
Jeden Tymek, ale jakby było trzech.
Wciąż pytania nam zadawał, mówił dużo , biegał wciąż,
no i w kuchni mi pomagał , taki mały brzdąc.
A gdy święta się zbliżały te grudniowe wiecie,
On pierogi ze mną lepił i cóż z tego, że naśmiecił?
A pierniczki – domki, gwiazdki, rybki, księżyc, serca też małe łapki wykrawały.
A gdy były już gotowe to po wierzchu orzeszkami posypały.
W swych garnuszkach warzył zupkę dla swych misiów , piesków też.
Babciu, babciu- czy mą zupkę razem ze mną dzisiaj zjesz?

Po ogrodzie biegał z dziadkiem, kwiatki zrywał, grabił liście,
zbierał różne swoje skarby i ” amlamy ” (kamienie) oczywiście.

Dni mijają, Tymek coraz większy jest, już przedszkole skończył,
teraz szkoła – druga klasa ,  ważna rzecz.
Klocki, misie coraz rzadziej, on na głowie teraz ma swe narzędzia,
śrubki,  gwoździe – tak jak Dziadek mówię Wam.
On na pewno konstruktorem będzie kiedyś, budowniczym lub chemikiem,
doświadczenia robi własne, miesza, wbija gwoździe też.
I psikusy swe dziecięce czasem uskutecznia.
Bo to jeszcze mały chłopiec, tak jak każdy lubi psoty.
Dużo gada w szkole w klasie ,piłkę kopie, na rowerku śmiga ,
Biega, skacze, ćwiczy. I komputer mu nie obcy, chyba za kimś się wydał?

Tymku, proszę ucz się dużo, czytaj ,pisz, bądź dobry, dzielny.
Dziadek Jurek swym następcą Cię nazywa. Chce swą wiedzę
tę praktyczną Ci przekazać i nauczyć i doradzić,
byś w przyszłości mógł jak On nasz dom i ogród poprowadzić.

Może kiedyś za lat wiele wspomnisz babci słowa.
Miała rację babcia Abla, powiesz : to były mądre słowa.

Kochaj wszystkich tak jak Ciebie my kochamy,
I w tym dniu tak uroczystym o tym Cię zapewniamy.

ABLA (październik 2011)