W podróży

Za oknem deszcz, za oknem mgła
i widok ciągle nowy,
przed oknem ja, myśli jak mgła
snują się cicho po głowie

Odrzucić chcę, jak smutną mgłę,
zastąpić je radością,
oplotą mnie, jak cudny sen,
mój świat się stanie innością

Za oknem deszcz, nie chcę już łez,
wyjdę na dnia spotkanie,
jesień jest już, zima tuż, tuż,
a potem wiosna nastanie

Zakwitnie bez, ja wraz z nim też,
dziś cała jestem nadzieją
i będzie znów park pełen róż
i oczy się znowu zaśmieją

Uwierzyć chcę, w słońce, nie w mgłę
rozproszą ją promienie,
zachłysnę się, cudownym dniem,
a smutek się stanie wspomnieniem…

ABLA ( 09 listopada 2019 )

Dodaj odpowiedź