Żabka szuka przyjaciela

Po zielonej łące żabeczka skakała,
Było żabce smutno, przyjaciół nie miała.
Rzekła do kaczeńca: „ bądź mym przyjacielem,
Jestem bardzo mała, trzeba mi niewiele,
Chcę byś do mnie mówił, wieczorową porą,
A ja odpowiadać tobie jestem skora.
Będę kumkać co dzień, kiedy słonko zajdzie,
Schowam się pod liściem, bocian mnie nie znajdzie.”
Kaczeniec potrząsnął swoim żółtym kwiatem,
Przecież nie mógł mówić, poszła żabka zatem
Do stokrotki, która jest słodka, różowa,
Może ona zechce wymówić dwa słowa?
Skakała po łące cały dzionek żabka,
Od jednego kwiatka, do drugiego kwiatka.
Dziwiła się wielce, czemu śliczne kwiatki,
Nie chcą nic powiedzieć do zielonej żabki,
Patrzyła ze smutkiem na złote kaczeńce,
Już się nie odezwie do nich nigdy więcej.
Nagle usłyszała ciche ptaszka trele.
„On na pewno będzie moim przyjacielem,
Ja będę kumkała, a on będzie śpiewał,
Ja w trawie na łące, on w górze na drzewach.”

ABLA ( 31 maja 2012 )

 

Dodaj odpowiedź